Bracia Aleksiej i Jewgienij Rysiczowie, ukraińscy gangsterzy kojarzeni z tzw. aferą podkarpacką, mieli przez wiele lat współpracować z Centralnym Biurem Śledczym Policji jako tajni informatorzy. Takie ustalenia przedstawili dziennikarze Gońca i Onetu w ramach wspólnego śledztwa. Według opublikowanych informacji w zamian za przekazywanie danych o świecie przestępczym służby mogły przymykać oko na ich działalność związaną z prostytucją.
Z ustaleń Mateusza Baczyńskiego i Janusza Schwertnera wynika, że bracia Rysiczowie, prowadzący na Podkarpaciu sieć agencji towarzyskich, dostarczali funkcjonariuszom wartościowych informacji o grupach przestępczych. Za współpracę mieli otrzymywać wynagrodzenie, a jednocześnie przez długi czas prowadzić własną działalność bez większych przeszkód ze strony organów ścigania.
Przez lata Rysiczowie byli przedstawiani jako wpływowi gangsterzy, którzy dzięki rozbudowanym kontaktom mieli korumpować funkcjonariuszy publicznych i budować sieć nieformalnych powiązań. Najnowsze ustalenia sugerują jednak, że kluczowi bohaterowie afery podkarpackiej mogli jednocześnie pozostawać tajnymi współpracownikami CBŚP.
Według dziennikarzy informacje przekazywane przez braci miały pomagać policji w zwalczaniu zorganizowanej przestępczości, w tym grup zajmujących się handlem bronią, narkotykami oraz przemytem. Równocześnie służby miały tolerować działalność przynoszącą zyski z prostytucji i wykorzystywania kobiet.
Istotną postacią w całej sprawie miał być były funkcjonariusz CBŚP Daniel Ś., który według relacji rozmówców dziennikarzy utrzymywał kontakty z braćmi Rysiczami. To właśnie jego relacje z gangsterami stały się później przedmiotem zainteresowania śledczych. Prokuratura stawiała mu zarzuty związane m.in. z ochroną interesów grupy, przyjmowaniem korzyści majątkowych oraz ujawnianiem informacji służbowych.
Opublikowane ustalenia ponownie wywołały dyskusję na temat granic działań operacyjnych państwa. Pojawiają się pytania, czy pozyskiwanie cennych informacji wywiadowczych może usprawiedliwiać wieloletnie tolerowanie działalności przestępczej. Sprawa budzi kontrowersje zwłaszcza dlatego, że dotyczy procederu opartego na czerpaniu korzyści z prostytucji i wykorzystywania kobiet.
Proces związany z aferą podkarpacką wciąż trwa. W 2026 roku ma również zostać wznowione śledztwo dotyczące śmierci boksera Dawid Kostecki, jednej z osób najczęściej łączonych z tą głośną sprawą.


