Postaw mi kawę na buycoffee.to

Obywatel Turcji podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie osoby, został aresztowany

Fot. pixabay
0

Prokuratura Rejonowa w Wołominie wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie trzymiesięcznego tymczasowego aresztu wobec kierowcy Hondy podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku w Zielonce. W zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, zginęły dwie osoby, a jedna została ciężko ranna.

Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Szwoleżerów. Jak ustalili śledczy, kierujący Hondą 37-letni obywatel Turcji Bayram A. podjął manewr zawracania z prawego pasa ruchu na dwujezdniowej ulicy Piłsudskiego. W trakcie wykonywania manewru jego pojazd został uderzony przez Audi, które wjeżdżało na skrzyżowanie przy zielonym świetle.

SKLEP-WPRAWO.PL

Siła zderzenia była ogromna. Audi uderzyło następnie w słup sygnalizacji świetlnej i zostało rozerwane na części. Odłamki pojazdu przedostały się na przeciwległą jezdnię, gdzie uszkodziły inne samochody.

Audi podróżowały trzy osoby. Dwie z nich zmarły w szpitalach mimo udzielonej pomocy medycznej. Trzecia odniosła obrażenia powodujące realne zagrożenie dla życia. Kierowca Hondy został zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. Badanie wykazało, że był trzeźwy.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wołominie. W poniedziałek wykonano czynności procesowe z udziałem podejrzanego, po których prokurator zdecydował o skierowaniu do Sądu Rejonowego w Wołominie wniosku o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego śledczy przedstawili Bayramowi A. zarzut spowodowania katastrofalnego w skutkach wypadku drogowego poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu. Według prokuratury miał on nie zachować szczególnej ostrożności, niewłaściwie obserwować sytuację na drodze, nie dostosować techniki jazdy do warunków oraz wykonać manewr wbrew obowiązującym sygnałom świetlnym. W konsekwencji doszło do zderzenia, którego skutkiem była śmierć dwóch osób, ciężkie obrażenia trzeciej oraz narażenie pięciu kolejnych osób znajdujących się w innych pojazdach na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Postanowienie o przedstawieniu zarzutów zostało ogłoszone podejrzanemu podczas przesłuchania. Mężczyzna nie odpowiedział na pytanie dotyczące przyznania się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Za zarzucany czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.