Zamieszki w Anglii po śmierci Henry’ego Nowaka. Coraz więcej Anglików ma dość rasizmu, wymierzonego w białych
Jedenastu funkcjonariuszy policji odniosło obrażenia, a dwie osoby zostały zatrzymane podczas zamieszek, które we wtorkowy wieczór wybuchły w Southampton na południu Anglii. Niepokoje były reakcją na śmierć Henry’ego Nowaka i kontrowersje związane z działaniami policji podczas interwencji. Informację przekazały w środę lokalne służby.
Bezpośrednim impulsem do protestów było opublikowane dzień wcześniej nagranie z kamer nasobnych policjantów. Materiał wzbudził oburzenie opinii publicznej, ponieważ widać na nim, jak funkcjonariusze nie reagują na dramatyczne apele Nowaka, który informuje, że został ugodzony nożem i ma poważne problemy z oddychaniem.
Henry Nowak, 18-letni student pierwszego roku Uniwersytetu w Southampton, pochodzący z polskiej rodziny, zginął 3 grudnia 2025 roku. Wracając do domu, został pięciokrotnie ugodzony nożem przez 23-letniego Vickruma Digwę. Według ustaleń śledztwa, gdy policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, zamiast udzielić rannemu pomocy, zatrzymali go i założyli mu kajdanki. Funkcjonariusze dali wiarę twierdzeniom napastnika, który utrzymywał, że padł ofiarą zniewagi na tle rasowym. Kilka chwil później Nowak zmarł.
W toku postępowania sądowego wykazano, że oskarżenia wysuwane przez Digwę nie miały żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym. W poniedziałek 23-latek został skazany na karę co najmniej 21 lat pozbawienia wolności.
Okoliczności policyjnej interwencji zostały objęte dochodzeniem prowadzonym przez Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC). Śmierć Nowaka wywołała w Wielkiej Brytanii szeroką debatę na temat standardów działania służb oraz jakości podejmowanych przez nie decyzji w sytuacjach kryzysowych. Sprawa stała się również argumentem dla krytyków twierdzących, że obawa przed oskarżeniami o rasizm może wpływać na sposób traktowania przedstawicieli różnych grup etnicznych przez funkcjonariuszy i prowadzić do nierównego stosowania procedur.
Komentarz: Anglia przestaje być krajem wolności, a staje się miejscem apartheidu.


