Ambasador USA grozi Berkowiczowi
Sławomir Mentzen opublikował w mediach społecznościowych nagranie z wystąpienia Konrada Berkowicza, opatrując je komentarzem, w którym podkreślił, że poseł zestawił działania Izraela ze zbrodniami III Rzeszy oraz zaprezentował zmodyfikowaną flagę Izraela z umieszczonym na niej symbolem swastyki.
Podczas swojego wystąpienia w Sejmie Konrad Berkowicz przyniósł flagę Izraela z naniesionym znakiem swastyki. Odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie, określił ją mianem „ludobójstwa o szczególnym okrucieństwie”. W swojej wypowiedzi poruszył również kwestię użycia broni zakazanej, opisując działanie bomb fosforowych i ich skutki dla ludności cywilnej, w tym kobiet i dzieci.
W dalszej części wystąpienia przedstawił własną wizję tego, jak – jego zdaniem – powinna wyglądać współczesna flaga Izraela. Jego działania spotkały się z reakcją Włodzimierza Czarzastego, który stwierdził, że eksponowanie symboliki swastyki w polskim parlamencie nie znajduje żadnego uzasadnienia.
Oskarżenia wobec Izraela o dopuszczanie się ludobójstwa pojawiają się w debacie publicznej w wielu krajach Zachodu, gdzie najczęściej formułowane są przez środowiska lewicowe. W polskich realiach tego rodzaju narracja pojawia się jednak także po stronie sceny politycznej, z którą zwykle nie jest kojarzona.
W kontekście zarzutów dotyczących użycia zakazanej broni warto przypomnieć, że organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka informowały o dowodach na stosowanie przez Izrael białego fosforu, m.in. w działaniach prowadzonych na terenach zamieszkałych w południowym Libanie.
Osobnym i szczególnie wrażliwym zagadnieniem pozostaje porównywanie współczesnych działań Izraela do Holocaustu z czasów II wojny światowej. Dla państwa izraelskiego doświadczenie Zagłady ma charakter wyjątkowy i stanowi istotny element tożsamości oraz uzasadnienia wielu decyzji politycznych, co sprawia, że tego rodzaju analogie spotykają się z jednoznacznym sprzeciwem.
Do sprawy odniósł się również ambasador USA, Tom Rose, który w emocjonalnym wpisie skrytykował wypowiedzi i działania polskiego posła, podkreślając determinację w obronie własnych interesów i sojuszników.
Wpis ambasadora wywołał szeroką dyskusję. W jej trakcie pojawiły się zarówno głosy poparcia, także ze strony osób dotychczas krytycznych wobec jego środowiska, jak i pytania o granice porównań oraz o to, czy i w jaki sposób różnicować oceny poszczególnych konfliktów i oskarżeń o najcięższe zbrodnie.
Podobne spory toczą się również w innych krajach. Wraz z narastającą liczbą doniesień o ofiarach cywilnych w Libanie czy Strefie Gazy coraz trudniejsze staje się łagodzenie ocen działań militarnych Izraela, a krytyka tych działań staje się coraz bardziej powszechna. W niektórych państwach podejmowane są próby rozróżnienia między antysemityzmem a antysyjonizmem, co ma pozwolić na dopuszczenie krytyki polityki państwa Izrael bez przypisywania jej uprzedzeń wobec Żydów.
Debata ta dopiero nabiera rozpędu, jednak już teraz widać, że rosnące kontrowersje wokół działań Izraela przekładają się na zmiany w postrzeganiu tego państwa na arenie międzynarodowej, wykraczające poza tradycyjne podziały i dotychczasowe linie sporów.
Komentarz: Po doniesieniach medialnych można wywnioskować, że wpływy Toma Rose’a w Polsce sięgają bardzo daleko…


