Była radna KO zamieściła wpis o płonącym krzyżu. „Piękny widok”
Była radna Koalicji Obywatelskiej ze Stargardu wywołała oburzenie wpisem opublikowanym w mediach społecznościowych. Monika Kirschenstein zamieściła fotografię płonącego krzyża w Warszawie, opatrując ją krótkim komentarzem: „Piękny widok”.
Do zdarzenia, które stało się tłem dla kontrowersyjnej publikacji, doszło w Wielki Piątek, 3 kwietnia. Wówczas spłonął historyczny krzyż znajdujący się przy parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Warszawie – miejscu szczególnym, związanym m.in. z modlitwą Jana Pawła II. Według wstępnych ustaleń policji najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było przypadkowe zaprószenie ognia od zniczy. Na obecnym etapie śledztwa wykluczono udział osób trzecich.
Publikacja byłej radnej spotkała się z ostrą reakcją części polityków. Jeden z nich zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury, uznając wpis za przejaw szydzenia z symboli religijnych i naruszenie uczuć wierzących. W swoim stanowisku podkreślił, że choć w debacie publicznej jest miejsce na krytykę i spór, granicą pozostaje szacunek wobec tego, co dla wielu osób ma charakter święty.
Od działań Moniki Kirschenstein jednoznacznie zdystansowały się także lokalne struktury Koalicji Obywatelskiej w Stargardzie. W wydanym oświadczeniu określono wpis jako niedopuszczalną prowokację i przejaw braku szacunku wobec uczuć religijnych. Jednocześnie przypomniano, że autorka publikacji od sierpnia 2025 roku nie należy już do Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej ani do Platformy Obywatelskiej.
W oświadczeniu wezwano ją również do usunięcia wpisu oraz publicznych przeprosin.
Komentarz: Obserwując obecną sytuację w Rzeczpospolitej, można śmiało stwierdzić, że barbaria, związana ze środowiskami bezpośrednio powiązanymi z władzą, coraz bardziej się nasila. Najpierw padły słowa „Musimy was opiłować z pewnych przywilejów”, a teraz pojawia się kolejna tego typu wypowiedź. To aż nadto jasno świadczy o stosunku tej formacji politycznej do katolików.



Szanowny Panie Piotrze. W Łodzi maszerowała czerwona antifa, która swój pochód okraszała okrzykami – „Katole wy ch*je, antifa was wymorduje”. I to jest waga ciężka, natomiast wpis jakiejś zwiędłej luksemburskiej róży, to waga piórkowa.