HIT! Sławomir Mentzen opisał zakładanie spółki w Polsce: „W jeden dzień zdanża Pan? Nie, ale i tak mam dobrze”

scena z filmu Stanisława Barei "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz"
2 121

Kolejne ekipy rządzące Polską obiecują, że ułatwią życie przedsiębiorcom. Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Zamiast coraz lepiej, jest coraz gorzej, ale każdy rząd zapewnia, że już za chwileczkę, już za momencik będzie tak dobrze, że już lepiej być nie może. W ramach tego polepszania tęgie ministerialne głowy płodzą kolejne przepisy i produkują kolejne rozporządzenia. Jak dziś wygląda zakładanie spółki w Polsce? Opisał to wiceprezes Partii Korwin, Sławomir Mentzen.

– Ja to proszę pana mam bardzo prostą metodę zakładania spółki w Polsce. Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Od razu loguje się na EKRS, tworzę w systemie umowę spółki, kilka załączników…

– Wszystko w systemie?

– Oświadczenie o tym, że nie jestem cudzoziemcem, adresy członków zarządu i udziałowców muszę dodać spoza systemu, bo zmienili prawo a systemu nie dostosowali.

– Aaaa, fakt.

– Zajmuje mi to z godzinę. Robię przelew do sądu i wysyłam wniosek.

– I w jeden dzień zdanża pan zarejestrować spółkę?

– Nie, ale i tak mam dobrze, bo jak wyślę rano, to jeszcze tego samego dnia dostanę sygnaturę. Czekam kilka dni aż sąd zarejestruje spółkę. Potem wysyłam NIP 8, VAT R i VAT UE i deklarację PCC-3. Na momencie przychodzi do mnie urzędnik, prosi o kopie umowy bankowej, umowy najmu lokalu i kilka oświadczeń. Wysyłam wniosek do Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych, to jest godzinka. Potem szybko rejestruję się w Rejestrze BDO, wiesz pan, na wypadek gdybym jednak handlował tymi śmieciami, wdrażam RODO, a to tylko 124 dokumenty. A potem to już z górki, muszę przygotować politykę rachunkowości, plan kont, politykę przeciwdziałania praniu pieniędzy, następnie kursy BHP pracodawcy (16 godzin), teczka BHP (38 dokumentów), szkolenie przeciwpożarowe, badanie jasności w biurze, badanie gniazdek elektrycznych i prawie jestem w domu. Jeszcze tylko muszę dostać koncesję lub zezwolenie, jem śniadanie i idę spać.

Gdyby ktoś nie wiedział, skąd inspiracja do tego opisu, podpowiadamy: „Bareja wiecznie żywy”.

Źródło informacji: Facebook

Zobacz też:

„Suwerenizm jest jak pijaństwo, polski przemysł zatruwa środowisko”. Timmermans ujawnia szokujące plany KE

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close