A. i K. Żabierkowie: Węzeł gordyjski polskiej polityki, czyli polska władza a antypolonizm i antysemityzm UPA

Petro Poroszenko i Andrzej Duda / Fot. Nowy Dziennik
4 1 189

Każde społeczeństwo kieruje się wybranymi przez swoich przywódców drogami, które nacechowane są wyborem najbliższych współpracowników w polityce gospodarczej, historycznej, kulturowej etc. Pomimo możliwości uporczywej błędnej polityki na tym polu, ogół społeczeństwa zdaje sobie doskonale sprawę kogo „władza” uważa za przyjaciół, wrogów. Przykładem takiej sytuacji jest okres po II wojnie światowej w Polsce, gdzie władza wprowadzona na bagnetach sowieckich, mordująca prawowitych Polaków narzuciła ogółowi społeczeństwa przeświadczenie, że „wujek” Stalin jest wspaniały, natomiast mocarstwa kapitalistyczne są złe. Jak wygląda to obecnie?

24 sierpnia 2018 roku Wojsko Polskie, decyzją swoich przełożonych, udało się na defiladę do Kijowa, gdzie maszerujące oddziały zostały przywitane przez prezydenta Poroszenkę hasłem, jakie przed ponad 70 laty było często ostatnimi słowami, jakie słyszały cywilne ofiary szowinizmu ukraińskiego wspierającego okupanta hitlerowskiego. Jednocześnie odegrana została nowa wersja hymnu UON1. Premier Morawiecki, prezydent Duda opowiadają się za wielką przyjaźnią z Izrealem2, tym samym, który zarzuca nam udział przy mordowaniu żydów w czasie wojny3, podkreślając stanowcze kroki wobec przejawów antysemityzmu w narodzie polskim. Jak jednak wygląda to w praktyce?

4 marca 1944 roku banderowcy w czasie napadu na Hutę Starą (pow. Buczacz) spalili wieś i kościół, w którym na strychu ukrywali się żydzi, kilka dni wcześniej (28 lutego) w czasie ataku banderowców na Korościan (28 lutego) wpadli do wsi z okrzykami: Śmierć Lachom i Żydom! W czasie ataku zarąbano siekierami 78 osób, w tym 5 żydów udusiło się w piwnicach płonących domów. W instrukcji wydanej przez banderowską OUN przeczytać możemy: (…) Nie ma i być nie może miejsca na ukraińskiej ziemi dla ochwiścia. Żydów i Cyganów można się pozbyć raz na zawsze i teraz jest ku temu okazja. Obecnie gloryfikowany na Ukrainie Roman Szuchewycz w rozkazie z końca 1943 roku zapisał: Żydów traktować podobnie jak Polaków i Cyganów; niszczyć bezwzględnie nikogo nie oszczędzając...4.

Czemu podajemy informacje o planowanym mordowaniu przez bandy UPA żydów nie wspominając o losie Polaków, którzy ginęli mordowani często w okrutny sposób przez szowinistów ukraińskich (m.in. biskup Wincenty Urban w swojej publikacji wspominał o losie, jaki spotkał Oblata Ojca Ludwika Włodarczyk,a który uprowadzony w czasie ataku na terenie parafii Okopy został przez kobiety ukraińskie obnażony, ubrany w koronę uplecioną z drutu kolczastego, zbity, a następnie ukrzyżowany głową w dół na drzewie dębowym5)? Powód jest bardzo prosty: apele o pamięć o Polakach mordowanych w wymyślny sposób przez bandy upowskie trafiają w martwą pustkę. Społeczeństwo polskie będące kategorią III w Polsce, zarabiające, jak podaje Personnel Service, często mniej niż ściągani na potęgę Ukraińcy6, którzy zaczynają przodować w statystykach policyjnych7, nie ma czasu w ciągłym biegu za utrzymaniem zarobków zatrzymać się i zastanowić się nad losem własnej Ojczyzny. A Ci nieliczni, którzy przypominają o ludobójczej przeszłości band upowskich nazywani są „agentami Putina” i osobami, które rozkupują zamierzchłą przeszłość.

Jednocześnie wydaje się to bardzo dziwne zachowanie najwyższych organów władzy w Polsce, że z jednej strony wspierają władze ukraińskie, które banderyzują swój kraj na potęgę wynosząc na piedestał ludobójców Polaków, Żydów, Rosjan i przedstawicieli innych narodowości, natomiast z drugiej strony premier Morawiecki deklaruje, że jest zdecydowanym przeciwnikiem haseł antysemickich8, nie widząc jednak problemu narastania kultu UPA za wschodnią granicą naszej Ojczyzny.

Jeśli środowiska kresowe w Polsce i wszyscy, którzy podnieśli larum w związku ze zhańbieniem honoru żołnierza polskiego podczas tegorocznej defilady w Kijowie przesadzają, to może najlepszym udowodnieniem tej kwestii byłby udział w przyszłorocznych uroczystościach w Kijowie oddziału wojsk izraelskich, które powitane zostałyby zawołaniem banderowskich band, które mordowały również żydów i odsłuchałyby nowej wersji hymnu organizacji odpowiedzialnej za morderstwa ludności żydowskiej.

Kult Bandery i UPA rozwinął się od czasów prezydentury Wiktora Juszczenki, wspieranego zdecydowanie i bezkrytycznie przez polskich polityków. Podobnie jest również za prezydentury Petro Poroszenki, także wspieranego przez establishment polityczny trzeciej RP9. Jak więc zwykły obywatel Polski ma zrozumieć w jakim kierunku idzie polska polityka zagraniczna i wewnętrzna, reprezentowana przez zmieniające się władze na przestrzeni lat, kiedy z jednej strony osoby sprawujące władze potępiają przejawy antysemityzmu (słusznie, gdyż nikt nie ważne czy jest żydem, Palestyńczykiem, Polakiem nie może być dyskryminowany przez swoje pochodzenie), a z drugiej strony bez zaniepokojenia przyglądają się rozwojowi kultu UPA na Ukrainie, będącej organizacją na wskroś antysemicką i antypolską.

Przeczytaj także na wPrawo.pl:

A. i K. Żabierkowie: Co dalej z polską flotą? Polska od zarania dziejów swojej Ojczyzny związana była z Bałtykiem. Już za czasów Mieszka I północna granica Polski opierała się o Bałtyk. Ponad tysi...
Los polskiego społeczeństwa po podpisaniu polsko-n... 26 stycznia 1934 r. doszło do podpisania „Deklaracji polsko-niemieckiej o niestosowaniu przemocy”. Jednym z jej następstw było podpisanie „Deklaracji ...
Pancerny Generał – Stanisław Maczek. Historia Wiel... 31 marca 2018 roku kiedy Kościół obchodził Wielką Sobotę i tysiące wiernych odwiedzało grób Chrystusa był również kolejną rocznicą urodzin wielkiego n...
Co dalej z beatyfikacją banderowskiego abpa Andrej... Wielokrotnie na łamach wPrawo.pl informowaliśmy o „dokonaniach”, a bardziej ich braku, arcybiskupa Andreja Szeptyckiego, którego proces beatyfikacyjny...
Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. PolakMały mówi

    USrael ma problem! Z jeden strony ma mocy tajnych porozumień YUDE mają na Ukrainie suwerenność wyspową (o której mówił Braun; o tyle przyszło im to łatwo, że rząd UKR-ów jest strasznie zażydzony; rząd RP – podobnie) i wspierają nacjonalistów ukraińskich, a z drugiej od czasów ‚Solidarności’ budują YUDEOpolin nad Wisłą! Stosując metodę „dziel i rządz” skłócają UKR-ów z sąsiadami! Tylko że to nie jest ich problem – a NASZ!

  2. AK* mówi

    W wyborach do sejmików wojewódzkich trzeba zagłosować na Ruch Narodowy. To będzie forma ”policzenia się”. Jeśli wynik będzie ok 3 proc. to realne będzie wejście RN w przyszłych wyborach do parlamentu. Jasne że kilkunastu posłów prawa nie będzie tworzyło,(a może koalicja będzie potrzebna?) ale poseł Winnicki x kilkanaście (-dziesiąt?) to już słyszalny głos który dotrze tam gdzie teraz dominuje albo TVN albo TVPIS.

  3. Feliks mówi

    Jak tu wypieprzyc tego 🦆 kaczora. Tu nic się nie zmieni. Za dużo jest idiot ów w naszym pięknym kraju.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close