J. Międlar: Jak Kanada chce się pozbyć „bezużytecznych” staruszków i niepełnosprawnych

11 13 193

O tym, że tak zwany cywilizowany świat, którym rządzą lewicowe elity zmierza do upadku, a człowiek jest traktowany jak przedmiot, chyba nie jest dla nikogo żadnym zaskoczeniem. Najlepszym, a zarazem tragicznym tego przykładem są Kanadyjczycy, którzy po zatwierdzeniu ustawy o „wspomaganym samobójstwie”, teraz zamierzają przymuszać starszych do skracania sobie życia. A to wszystko w imię wolności, nowoczesności, „nowego modelu dobrego obywatela”, a zwłaszcza „bezcennych” oszczędności.

Po tym jak 6 lutego 2015 roku Sąd Najwyższy orzekł, że prawo zakazujące udzielania pomocy w samobójstwie śmiertelnie chorym jest niekonstytucyjne, kanadyjskie lewactwo bez pardonu rozpoczęło realizację okrutnego planu eksterminacji osób starszych. W czerwcu ubiegłego roku kanadyjski senat zatwierdził ustawę Liberal Party of Canada Justina Trudeau’a ułatwiając samobójstwo, tym których śmierć jest „w sposób racjonalny przewidywalna” . Uchwalono ją po wielotygodniowych sporach. Niektórzy senatorzy uznali, że ustawa jest zbyt „konserwatywna”, ponieważ w praktyce ogranicza się tylko do eutanazji na osobach starszych, a ich zdaniem prawo do pomocy przy samobójstwie powinny mieć wszystkie osoby przewlekle chore, bez względu na wiek.

Samobójstwo „bezużytecznych”

Okazuje się, że lewactwo nie ma zamiaru odpuścić i idzie w zaparte w procesie eksterminacji chorych i starców. Dwaj lekarze, których śmiało można porównać do nazistowskiego dr. Josefa Mengele opublikowali wyniki „badania”, mające na celu przekonanie kanadyjskiego rządu, by namawiać osoby starsze do popełniania samobójstw, gdyż „bezużyteczni staruszkowie”, w ten sposób przyczynią się do polepszenia finansowej sytuacji w kraju, co przewrotnie nazwano „spełnieniem obowiązku” wobec systemu opieki zdrowotnej.

Ponieważ prawo do eutanazji (eufemistycznie nazywane „medycznym asystowaniem przy umieraniu”) obowiązuje w Kanadzie stosunkowo niedługo, posługując się danymi z Belgii i Holandii, gdzie około 25% pacjentów nie jest informowanych o dokonywanej eutanazji, lekarze Aaron J. Trachtenberg i Braden Manns z Uniwersytetu z Calgary, w magazynie „Canadian Medical Association Journal” opublikowali analizę kosztów i korzyści, jakie wynikają z przeprowadzania eutanazji na masową skalę. Próbują udowodnić ile Kanada zaoszczędzi, jeśli osoby chore i starsze skrócą swoje życie o tygodnie a nawet miesiące. Sumy są ogromne, bowiem mowa jest o 34,7 do nawet 138,8 milionów dolarów rocznie (w zależności od liczby zabitych pacjentów). Kanadyjskim naukowcom zależy, by w oparciu o przedstawione „dowody”, skłonić rząd do namawiania osób chorych do odciążenia budżetu państwa, czyli do popełnienia samobójstwa.

– Ten rodzaj badania stworzy nowy rodzaj presji społecznej. (…) „Nowy model dobrego obywatela” będzie naciskał na poważnie lub śmiertelnie chorych, dając im do zrozumienia, że śmierć jest kwestią obowiązku publicznego – powiedział Alex Schadenberg, szef londyńskiej Koalicji Przeciw Eutanazji (Euthanasia Prevention Coalition) do Life Site News.

Nowoczesny nazim

Przeciwnicy eugeniki, a zarazem eutanazji, natychmiast potępili aberracje pseudo naukowców. Uznali za nie do przyjęcia stawianie oszczędności ponad ludzkie życie. Czy właśnie na tym ma polegać nowoczesność, o której tak często prawią lewicowi propagandziści? Czy nowoczesnością jest przymuszanie starych i schorowanych do popełnienia samobójstwa, wmawiając im że to bohaterska przysługa dla kraju? Czy publikacja pracowników Uniwersytetu z Calgary nie przypomina zmodernizowanej biblii Adolfa Hitlera, czyli opracowań amerykańskiego eugenika Francisa Galtona? Czy pomysł Kanadyjczyków nie jest nowoczesną formą nazizmu? W podobnych tonie wypowiada się Schandberger:

– Przesłanie do pacjentów będzie brzmiało: Jak można być takim egoistą? Będą im mówić, że jeśli zdecydują się pozostać przy życiu i naciągać państwo na takie koszty, to sami powinni płacić z własnej kieszeni za opiekę medyczną.

Protestujący twierdzą, że badanie kanadyjskich lekarzy to swoista zachęta do popełniania samobójstw oraz sugestia dla polityków, by oficjalnie promowali samóójstwo staruszków oraz niepełnosprawnych, jako heroiczny czyn dla ojczyzny. Schadenberg przewiduje, że jeśli rządzący zmienią tok myślenia pod wpływem publikacji „naukowców”, ludzie u których zdiagnozowano śmiertelną chorobę, będą otrzymywali wybór pomiędzy samobójstwem w szpitalu lub zostaną wypisani do domu z jakimiś środkami przeciwbólowym, dzięki czemu budżet opieki zdrowotnej nie będzie taki obciążony.

Ciężar dla rodziny i opieki zdrowotnej

Opublikowane badanie jest przykładem deprecjacji z jaką staruszkowie i niepełnosprawni Kanadyjczycy spotykają się codziennie. Ponieważ nie przynoszą profitów, partia rządząca traktuje ich jak nieużyteczne przedmioty. Sugestie zawarte w publikacji Trachtenberga i Mannsa, mają również na celu wywarcie presji na seniorach, chorych i niepełnosprawnych, wmawiając im, że są państwu niepotrzebni, a dokonując samobójstwo „przestaną być ciężarem dla rodziny i systemu opieki zdrowotnej”. Poza presją na rządzących tego typu „naukowe” publikacje mogą okazać się ogromnym obciążeniem dla słabych psychicznie schorowanych ludzi i mogą rzeczywiście skłonić ich do popełniania samobójstwa. W przeciągu ostatnich sześciu miesięcy, w Kanadzie zmarło 700 pacjentów, w wyniku wspomaganego samobójstwa. Specjaliści nie mają wątpliwości, że pod wpływem tej publikacji, partia rządząca może zliberalizować ustawę, a staruszkowie jeszcze bardziej poczują się obywatelami obciążającymi swój kraj.

Jak śmiesz dalej żyć!”

Oczywiście, uczeni temu zaprzeczają, wypierając się ratowania budżetu państwa zmuszaniem do popełnienia samobójstwa. Chyba nie ma naiwnych, którzy uwierzyliby w tego typu tłumaczenia. Kanadyjskie lewactwo ma zamiar zaoszczędzić na ludziach, nie przejmując się, że poprzez tego typu naciski, na ich rękach pozostanie niemożliwa do zmycia krew niewinnych staruszków i niepełnosprawnych. Sprawa o tyle bardziej bulwersująca, że lewicowi postępowcy, przeprowadzają eksterminację pod przykrywką wolności, nowoczesności, kreowania „nowego, dobrego człowieka” oraz współczucia. O żadnym współczuciu nie ma tutaj mowy. Lewactwo okazuje się być wyzute z jakichkolwiek uczuć, ludzką godność redukując do centów i dolarów.

Rzekomo cywilizowany świat przeistacza się w cywilizację śmierci, gdzie życie ludzkie jest liczone w kosztach i zyskach. Niestety dożyliśmy czasów, gdy zamiast profesjonalnie opracowanego programu opieki paliatywnej i realnego współczucia na szpitalnej sali, możemy usłyszeć: „Jak śmiesz dalej żyć! Trzeba zapłacić za koszty twojego leczenia”. Niestety, do tego prowadzi lewicowa, w praktyce bliska nazizmowi bezbożna propaganda. Każdemu, kto powie byśmy brali przykład z Zachodu, bezczelnie zaśmiejmy się w twarz.

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

    1. Bajorski mówi

      Temat naprawde powazny i smutny, że sa „niepotrzebni” ludzie. Jak to niepotrzebni. Argument, ze jest to grupa spoleczna, która stanowi obciazenie dla rodziny i systemu czyli Państwa jest fałszywy. Przecież opieka, domy starcow żyją z tych emerytur. Staruszkowie daja mlodszym zarobic, utrzymuja opiekunow, lekarzy, domy opieki. To jest tzw. symbioza. I ze wzgledow ekonomicznych spoleczenstwo powinno byc przeciwne eutanazji. Pomijam kwestie moralne, bo to jest najłatwiej obalić. I tak samo jest z aborcja. Wzgledy EKONOMICZNE. A to czy zarodek też jest człowiekiem, pozostawiam do rozstrzygniecia panu Jackowi i pani Joannie ☺️

  1. Waldemar mówi

    Zrobili swoje teraz mogą odejść. Eutanazja w białych rękawiczkach.

  2. test24 mówi

    Nawet Islam nie jest aż tak porąbany, jak lewactwo…

  3. Walduś mówi

    ŹRÓDŁO, ŹRÓDŁO, ŹRÓDŁO – a nie własna interpretacja wuj wie czego osoby z powiększonym obszarem między biegunem skroniowym półkuli mózgu a rogiem dolnym komory bocznej

    1. Jacek Międlar mówi

      strasznie Pan leniwy… proszę wpisać w google, to zostanie Pan odesłany do publikacji pseudo-naukowców.

  4. Beata mówi

    Przygnębiające i smutne.Ale ci”postępowcy”którzy tak ochoczo namawiają do samobójstwa chorych i ułomnych a także starych,sami kiedyś będą starzy i co za tym idzie,chorzy i ułomni.Karma wraca.Na nich inny „postępowiec”młodszy oczywiście-zastosuje eutanazję.

  5. arek mówi

    od 34 do 138mln $??? to chyba jakiś błąd prawdopodobnie chodziło o 34 do 138 miliardów $, zapewniam że tu o takie grosze jak 34 czy 138mln $ nikt by nie forsował takiej ustawy.

  6. Agnieszkz mówi

    To nie jest wymysł chorych naukowców. Projekt „asystowanych samobójstw” jest od wielu lat dyskutowany w lożach masońskich, w tych obediencjach które opracowują przyszłe prawda i zmiany legislacyjne. Tak zostały „opracowane” różne postępowe prawa jak np. to do aborcji. Kilka lat temu oglądałam wé Francji film dokumentalny, który fotyczył właśnie tematu „lóż legislacyjnych” i „schwytano” taką wymianę zdań, że niestety oni (my, społeczeństwo) nie jesteśmy gotowi JESZCZE na zalegalizowania samobójstwa na życzenie. Ale To było parę lat temu…
    Wé Francji rządzi masoneria i oni się wcale z tym nie kryją a niektórzy politycy mówią o tym ZUPEŁNIE otwarcie…

  7. prawyobywatel mówi

    Cieszę się, że nie należę do najmłodszych. Mimo komuny, jakoś godnie przeżyłam dzieciństwo i lata młodości. Świat, jak znamy, się kończy. Współczuje młodym, co czeka ich i ich wnuki?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close