Skandaliczna konferencja IPN w Warszawie: gloryfikacja UPA jako ruchu narodowowyzwoleńczego

zamordowani przez UPA Polacy jadący pociągiem relacji Bełżec - Lwów/ fot. Wojciech Iwulski
9 4 686

Integralną częścią pracy historyków są spotkania na konferencjach naukowych, których rolą jest przybliżanie różnego rodzaju zagadnień szerokiemu gronu odbiorców oraz wspólne ustalenie realiów historycznych. Na początku lipca br. odbyła się międzynarodowa konferencja zorganizowana przez polski Instytut Pamięci Narodowej pod patronatem Marszałka Senatu RP Stanisława Karczewskiego pt: II wojna światowa w stosunkach polsko-ukraińskich.

Idea bardzo słuszna biorąc pod uwagę fakt, że na terenie obecnej Ukrainy gloryfikowane są oddziały SS-Galizien dokonujące ramię w ramię z niemieckim okupantem mordów na cywilnej ludności polskiej. Wynosi się też na piedestał UPA odpowiadającą za bestialskie ludobójstwo dokonane na polskich mieszkańcach południowo-wschodnich województw II Rzeczpospolitej. Podjęcie tego trudnego tematu w momencie obowiązującego zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojennych na terytorium Ukrainy, wydanego przez ukraiński odpowiednik IPN po zdemontowaniu nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach w kwietniu 2017 roku, dawało nadzieję, że konferencja przyczyni się do wydania zgody na ekshumacje ofiar i ich katolicki pogrzeb.

Jakie zatem wnioski, oparte na wygłoszonych referatach, można będzie przeczytać w publikacjach pokonferencyjnych wydanych w kilku językach pod znakiem polskiego Instytutu Pamięci Narodowej? Otóż w czasie wystąpień głos zabrał m.in. prof Ihor Iluszyn z Kijowa, który stwierdził że dzięki umowie zawartej między Światowym Związkiem Żołnierzy AK a Związkiem Ukraińców w Polsce w 1996 roku poglądy w czasie międzynarodowych seminarium naukowych uległy zbliżeniu. Dotyczy to przede wszystkim „oceny UPA i AK jako równoprawnych ruchów narodowowyzwoleńczych, które w warunkach obcej okupacji starały się stworzyć własną państwowość”.

Stwierdzenie to, które nie spotkało się żadną reakcją ze strony uczestniczących w konferencji polskich naukowców, jest kłamstwem służącym manipulowaniu opinią publiczną i łagodzeniu spojrzenia na ludobójczą działalność band UPA. Dowodem braku zbliżenia w kwestii postawienia znaku równości między UPA a AK jest publikacja Andrzeja Żupańskiego, żołnierza 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, pt: Tragiczne wydarzenia za Bugiem i Sanem przed ponad sześćdziesięciu laty, Warszawa 2007. Kolejnym przykładem jest publikacja profesora Władysława Filara pt: Wołyń 1939-1944: eksterminacja czy walki polsko-ukraińskie:studium historyczno-wojskowe zmagań na Wołyniu w obronie polskości, wiary i godności ludzkiej, Toruń 2003.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że IPN stojący w awangardzie instytucji mających chronić dobre imię Polski i Polaków, na wspomnianą konferencje zaprosił m.in. prof. Kuczerepę, który uczestniczył w akcji szkalowania ofiar ludobójstwa dokonanego przez bandy UPA. Podawał on bilans strat na Wołyniu na 6,5 tys Polaków i 9 tys. Ukraińców.

Konferencja naukowa jako spotkanie mające służyć wymianie potwierdzonych informacji opartych na źródłach i zorganizowana przez instytucję, która w swojej nazwie podkreśla, że jest miejscem utrwalania pamięci narodu, powinna unikać takich sytuacji, w których stawiany jest znak równości między UPA a AK. Wydarzenia takie nie przysparzają zwolenników Instytutowi Pamięci Narodowej, tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że członkiem Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy IPN jest m.in. Grzegorz Kuprianowicz, który podczas wizyty prezydenta Ukrainy w Sahryniu zrównał ludobójstwo na Wołyniu z wydarzeniami, jakie rozegrały się w tej miejscowości w roku 1944, gdy oddziały AK i Bch spacyfikowały ukraińską wieś w czasie akcji przeciwko ukrywającym się w niej bandom UPA przygotowującym atak na pobliskie polskie wsie.

Na zdjęciu: Ludzie leżący na trawie w lesie to pasażerowie pociągu relacji Bełżec – Lwów. 16 czerwca 1944 r. ukraiński maszynista Zachariasz Procyk zatrzymał pociąg kilkanaście kilometrów za Bełżcem, w odludnym, ustalonym miejscu niedaleko Zatyla. Do wagonów wtargnęli bandyci UPA i po sprawdzeniu dokumentów pasażerów wymordowali wszystkich Polaków (kilkadziesiąt osób). Zabijano kobiety i kilkuletnie dzieci. Ciężarną Polkę przebito bagnetami, innej rozpruto brzuch i odrąbano dłoń. Kilkuletniej dziewczynce rozbito głowę. Fotografia dokumentująca ten mord została wykonana przez Wojciecha Iwulskiego na rozkaz AK (przed żandarmerią niemiecką, na miejsce zbrodni dotarł oddział AK).

Przeczytaj też:

„Antypolskość wśród ludu ruskiego ma głębokie korzenie”. O ludobójstwie na Wołyniu rozmawiamy z prof. Włodzimierzem Osadczym [WYWIAD]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Normalny mówi

    Program dla Wolnej Polski :
    1 Pełna Intronizacja Jezusa Chrystusa Króla Polski , 2 Wprowadzenie penalizacji za antykatolicyzm i antypolonizm oraz likwidacja penalizacji za tzw. antysemityzm, bo jest nadużywana przez Żydów do walki przeciw mówieniu prawdy o nich 3 Anulacja wszelkich długów zaciągniętych przez okupantów byłych i obecnych, 4 Nacjonalizacja dziko sprywatyzowanych, poniżej wartości rynkowych, przedsiębiorstw wraz z gruntami pod nimi a także obcych ośrodków dywersyjno-medialnych, 5 Odszkodowania za zbrodnie na narodzie polskim, za straty materialne i terytorialne od Niemców, Rosjan, Żydów, Ukraińców, Litwinów 6 Wprowadzenie najwyższych kar , bez przedawnień, dla zdrajców, malwersantów, morderców, 7 Ścisła współpraca z kresowiakami i „Polonusami”, 8 Efektywne zagospodarowanie polskich bogactw naturalnych, 9 Znaczące obniżenie podatków, 10 Władza, gospodarka, finanse i handel w Polsce dla Polaków

  2. Zbulwersowany mówi

    Żądam natychmiastowego powrotu Lwowa i Wilna do Polski !

  3. Ada mówi

    Im wyższa rangą konferencja naukowa, tym bardziej przybliża
    ” niedokształconemu ” (nawet autopsją) społeczeństwu prawdę. Górala, bez literek przed nazwiskiem trzeba jednak zapytać, która z tych kilku rodzajów prawd jest prawdziwa.

  4. Jacek NH mówi

    Rządy PO-PSl oraz PIS przyjęły do Polski ponad dwa miliony Ukraińców. Z Ukraińcami w Polsce są coraz większe kłopoty. Jeżeli rząd nie zrobi z nimi porządku, to zrobią to sami Polacy Zakaz wjazdu do Polski dla wszystkich Ukraińców i deportacja wszystkich Ukraińców przebywających w Polsce. Natychmiast!

  5. Jacek NH mówi

    Za to Ukraińcy płacą nam w barterze ostrzelaniem konsulatu RP w Łucku, podpaleniemi polskiej szkoły w Mościskach, wysadzeniem pomnika Polaków zamordowanych we wsi Huta Pieniacka. malowaniem antypolskich napisów i znaków swastyki na ścianie domu w Kijowie, gdzie był odsłonięty mural przedstawiający św. Jana Pawła II, a teraz spaleniem polskiej flagi

  6. z-k mówi

    Jeśli tenże „instytut” przyznał status pokrzywdzonych rezunom atakujący Birczę a jakiś wysoko postawiony rezuno-żydo-pachoł nakazał zdjąć tablicę z Grobu Nieznanego Żołnierza poświęconą obrońcom Birczy to już z Polski chyba już istotnie zostało………i kamieni kupa

    1. Ada mówi

      Wszystko stanęło na głowie, czyli do góry nogami i to tak świeżo…, szczególnie dla nas we własnym kraju. Zupełnie niepojęte i nie do strawienia. Okazuje się, że w życiu trzeba przejmować te zbójeckie metody, tłuc się o swoje, stać się zimnym, bezwzględnym draniem i nie wierzyć w żadne obiecanki fałszywców „modlących się” pod figurą.

  7. andrzej g. mówi

    IPN nie stać na przesłuchania świadków w sprawie zamordowania Grzegorza Przemyka a wydaja pieniądze na gloryfikację UPA w rocznicę RZEZI LUDOBÓJSTWA NA POLAKACH OBYWATELI RZECZYPOSPOLITEJ. Skandal.

  8. jan mówi

    Jeśli Pan Grzegorz Kuprianowicz zrównał ludobójstwo na Wołyniu z wydarzeniami, jakie rozegrały się w tej miejscowości w roku 1944, gdy oddziały AK i Bch spacyfikowały ukraińską wieś w czasie akcji przeciwko ukrywającym się w niej bandom UPA przygotowującym atak na pobliskie polskie wsie to została naruszona ustawa o IPN – powinna się w tej sprawie wypowiedzieć Prokuratura.
    Może żyje jakaś osoba poszkodowana, lub rodzina, która założy sprawę, z uwzględnienie pomocy prawnej pro publico bono. To jest jedyna droga do wyplenienia szkalowania Polaków i Polski. To byłby strzał w punkt i warto by podjąć ten wysiłek pamięci zamordowanych, dla Kresowian.
    Żydzi by tego tak nie zostawili.
    Nawiasem, czy ten Pan dalej jest pracownikiem IPN?

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close