Postaw mi kawę na buycoffee.to

Usłyszeli odebranie orderu. Nie usłyszeli powodu: Słuszność symboliki historycznej

Zełenski wysyła order kurierem
0

Dzień po symbolicznej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który po konsultacjach odebrał Order Orła Białego byłemu już prezydentowi Ukrainy, a właściwie osobie pełniącej ten urząd, w internecie zawrzało. Rozgorzała dyskusja nie tylko o samej decyzji, ale również o jej zasadności.

Ku mojemu zaskoczeniu coraz lepiej rozumiem zjawisko postępującej polaryzacji społeczeństwa oraz podziału na tych „lepszych” i „gorszych”. Tego dnia nie byłem w stanie przeczytać większości komentarzy resortowych dziennikarzy i publicystów. Dzień po decyzji prezydenta nastąpiło bowiem prawdziwe apogeum bezrefleksyjnego powielania ukraińskiej narracji. Zgodnie z zasadą, że wystarczy sprzeciwić się gloryfikacji zbrodniczej ideologii UPA, by zostać natychmiast okrzykniętym „prorosyjskim sabotażystą”, również tym razem zastosowano ten sam mechanizm.

SKLEP-WPRAWO.PL

Co jednak najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, że część publicystów zaczęła wręcz bronić współczesnej ukraińskiej polityki historycznej. I, co jeszcze bardziej niepokojące, osób gotowych usprawiedliwiać lub relatywizować ten problem jest znacznie więcej, niż wcześniej przypuszczałem.

Na początku użyłem określenia „symboliczna decyzja” i było to zamierzone. Obserwując działalność Karola Nawrockiego, coraz częściej postrzegam go jako prezydenta symboli. Nie traktuję tego jako przytyku, lecz jako opis stylu sprawowania urzędu.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Usunięcie z Pałacu Prezydenckiego Okrągłego Stołu było symbolem sprzeciwu wobec nieudanego  politycznego dziedzictwa transformacji, która de facto pozwoliła miękko wylądować byłym członkom PZPR w realiach demokratycznego państwa, Czy decyzja ta wywołała realne skutki polityczne? W praktyce niewielkie. Jej znaczenie miało przede wszystkim wymiar symboliczny.

Podobnie było z delegalizacją Komunistycznej Partii Polski. Ugrupowanie to od lat pozostawało na marginesie życia publicznego i nie odgrywało istotnej roli politycznej. Mimo to decyzja ta została odebrana jako symboliczny gest sprzeciwu wobec komunizmu i jego spuścizny.

Dlatego również odebranie Orderu Orła Białego byłemu prezydentowi Ukrainy postrzegam przede wszystkim jako symbol. Symbol sprzeciwu wobec nadania imienia „Bohaterów UPA” jednemu z oddziałów walczących na Ukrainie. Nie była to decyzja mogąca zmienić sytuację na froncie, politykę Kijowa czy relacje międzynarodowe. Był to przede wszystkim komunikat o charakterze moralnym i historycznym.

Jak zwykle, społeczeństwo podzieliło się w ocenie tego gestu. Dla części publicystów i komentatorów był on bezpośrednim uderzeniem w Ukrainę, a nawet działaniem mającym pośrednio służyć interesom Rosji.

Dla wielu polskich patriotów był natomiast wyraźnym symbolem sprzeciwu wobec gloryfikacji ideologii i formacji odpowiedzialnych za ludobójstwo na ludności cywilnej Wołynia, Polesia i Małopolski Wschodniej. Symbolem przypomnienia, że pojednanie między narodami nie może być budowane na przemilczaniu zbrodni ani na stawianiu ich sprawców w roli bohaterów.

We wcześniejszych felietonach wielokrotnie opisywałem mechanizmy współczesnej polityki historycznej Ukrainy oraz zjawisko kultu Bandery i UPA. Zwracałem również uwagę, że naród poszukujący swoich bohaterów nie powinien sięgać po postacie obciążone odpowiedzialnością za zbrodnie na ludności cywilnej. Historia nie musi być wyłącznie źródłem dumy. Powinna być także lekcją, pozwalającą rozliczyć własne błędy, nazwać zło po imieniu, przeprosić za krzywdy i obrać właściwy kierunek na przyszłość.

Dlatego trudno mi zgodzić się z próbami przedstawiania każdej krytyki ukraińskiej polityki historycznej jako działania inspirowanego przez Rosję. W mojej ocenie decyzja prezydenta Nawrockiego nie była wymierzona w naród ukraiński, lecz stanowiła reakcję na konkretne działania władz Ukrainy związane z upamiętnianiem formacji i postaci budzących poważne kontrowersje historyczne.

Zamiast doszukiwać się „rosyjskiej agentury” w każdej krytycznej opinii, część publicystów powinna zadać sobie pytanie, czy współczesna polityka historyczna Ukrainy rzeczywiście sprzyja budowaniu trwałego pojednania z sąsiadami. Trudno bowiem oczekiwać porozumienia tam, gdzie pamięć o ofiarach przegrywa z potrzebą tworzenia narodowych mitów.

To właśnie decyzje podejmowane przez ukraińskie elity polityczne powinny stać się przedmiotem poważnej debaty. Nie dlatego, że podważają one prawo Ukrainy do własnej tożsamości, lecz dlatego, że sposób budowania tej tożsamości ma znaczenie nie tylko dla samej Ukrainy, ale również dla relacji z państwami, które pamiętają tragiczne doświadczenia XX wieku a dzisiaj śladem obranej drogi jest między innymi mordowanie ludności cywilnej w krajach separatystycznych która oczywiście zapoczątkowała zbrodnie w Odessie za którą Ukraina została skazana w Europejskim Trybunale praw człowieka,

W przypadku gdy władze Ukrainy milczały gdy współczesna Ukraina, potrafiła dokonać czystek etnicznych a podnosi larum z powodu odebrania Orderu Orła Białego nie rozumiejąc szkody z gloryfikowania szowinizmu, rozumiemy symbolikę iż Ukraina dalej z dumą obiera drogę która oddziela ich od cywilizowanych krajów w Europie.

Reasumując: Żaden publicystyczny bełkot nie zmieni faktów polityki historycznej ale za to zmieni postrzeganie

Reasumując: żaden publicystyczny bełkot nie zmieni faktów historycznych. Może jednak skutecznie zmieniać sposób ich postrzegania. I właśnie dlatego tak wielu ludzi poświęca dziś więcej energii na usprawiedliwianie niewygodnych kart historii niż na ich uczciwe rozliczenie.

Problem nie leży bowiem w pamięci o własnych bohaterach. Problem zaczyna się wtedy, gdy w imię bieżącej polityki próbuje się wybielać zbrodnie, relatywizować odpowiedzialność i przekonywać opinię publiczną, że szowinizm staje się akceptowalny, jeśli tylko ubierze się go w odpowiednie barwy narodowe.

Ci, którzy dziś próbują normalizować gloryfikację UPA, nie bronią prawdy historycznej. Bronią politycznej wygody. Historia jednak ma tę niewdzięczną cechę, że wcześniej czy później wystawia rachunek wszystkim, którzy próbowali ją fałszować. A ofiary nie przestają być ofiarami tylko dlatego, że komuś niewygodnie jest o nich pamiętać.

Obejrzyj 2. odcinek „Sąsiadów” – GENOCIDUM ATROX (bez cenzury)

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.