Tomasz Lis przegrał w sądzie z Krystyną Pawłowicz. Będą przeprosiny w „Newsweek Polska”.

fot. youtube
5

Dopóty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie. Tomaszowi Lisowi właśnie się urwało. 7 lipca uprawomocnił się wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, nakazujący Lisowi opublikowanie w „Newsweek Polska” przeprosin za oszczerczy i kłamliwy artykuł o prof. Krystynie Pawłowicz. Lis ma też zapłacić prof. Pawłowicz 40 tysięcy zł. tytułem zadośćuczynienie i pokryć koszty sądowe w wysokości 6920 zł.

Przeprosiny mają być zatytułowane: „Oświadczenie Tomasza Lisa – Redaktora Naczelnego Newsweek Polska.”

Treść ma brzmieć następująco: „Tomasz Lis – Redaktor naczelny Newsweek Polska przeprasza Panią Krystynę Pawłowicz za naruszenia jej dóbr osobistych – dobrego imienia, czci i godności w artykule pt. Bulterierka Prezesa, opublikowanym w wydaniu Newsweek Polska w dniu 18 kwietnia 2016 r. Oświadczam, że w publikacji zawarto bezpodstawne i niezgodne z prawdą twierdzenia dotyczące Pani Krystyny Pawłowicz. Ponadto, oświadczam, że przedmiotowa publikacja zawiera nieprawdziwe informacje dotyczące życia prywatnego oraz ukazuje postać Pani Krystyny Pawłowicz w sposób niezgodny z prawdą. Wyrażam też głębokie ubolewanie z powodu bezpodstawnego naruszenia dóbr osobistych Krystyny Pawłowicz i wprowadzenia czytelników w błąd.”

Miło będzie zobaczyć, jak tygodnik prezentujący dziennikarstwo rynsztokowe przeprasza osobę, którą opluł i oszkalował.

I jeszcze smaczek na koniec: według ustaleń „Super Expressu” komornik zajął dziś konta bankowe Tomasza Lisa, żeby wyegzekwować kwotę należną Krystynie Pawłowicz.

Źródło: niezalezna.pl, se.pl

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. SKLEP-WPRAWO.PL
  2. Gosc mówi

    Swietna wiadomosc, ciesze sie. Pani Prof. Pawlowicz jest moja ulubiona Poslanka.

  3. Mirka mówi

    Wreszcie Lisowi dobrano się do ,,futra” Może trochę przystopuje ze swoim jęzorem.

  4. Pawel mówi

    super. zastanawiam sie tylko kiedy beda lewaki grzmiec jak to Pisowskie sady uwziely sie na lisa.

  5. mirnal mówi

    Podobnie było w moim przypadku. Trójmiejska pisarka myślała, że ja pod ksywką „Jacek Kawalec” obrzydliwie pisałem o niej w NK. Ponadto napisałem kilka artykułów na jej temat (jej roli w dyskusjach na NK), co uznała za zniesławienie. Pani chciała 20 tysięcy zł i to jeszcze przed procesami, w ramach – jak to nazywam – dogadania się… Pierwszy wyrok zapadł w sprawie cywilnej IC692/09, którą potem omówiłem w wielu artykułach. Sędzia Midziak uznał moją winę. Nie byłem na rozprawach, bo nawet nie wiedziałem, że się toczy (byłem wówczas w sanatorium, o czym poinformowałem sąd). O wyroku dowiedziałem się 3 miesiące później, na pierwszej rozprawie (tym razem)… karnej. Ponieważ na apelację miałem dwa tygodnie, a minęły 3 miesiące, żaden sąd nie chciał uznać mojej racji. I tu widzę podobny przykład z p. Lisem. Po paru latach pisarka przegrała ostatecznie proces karny (biegła rozprawiła się całkowicie z zarzutami o zniesławienie), ale wyroku cywilnego nie można obalić, bo NIE. I takie mamy sądy – brak powiadomień, kompetencji, ludzkiego podejścia. Ponadto pisarka podrobiła mój podpis na NK i… nie podjęto tego wątku. Sprawa trwała kilka lat i napisano o niej kilkadziesiąt artykułów.

    1. Test24 mówi

      Sugerujesz, że Lis nic nie wiedział o tej rozprawie i to nie on szkalował? Bo coś nie dostrzegam podobieństwa tego przypadku, albo coś złe zrozumiałem.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.