Tablica UPA doszczętnie zniszczona! Ukraina lamentuje o „pogorszeniu stosunków polsko-ukraińskich”

Fot. Facebook
3

Brak tablicy przy pomniku zauważono już w prawosławne Boże Narodzenie. Wówczas jednak nie odnaleziono jej ze  względu na zalegający śnieg. Ukraińcy brali początkowo pod uwagę możliwość, iż została zabrana do renowacji. Teraz jednak okazuje się, iż fragment pomnika został wyrzucony do rowu.

Sprawa ma zostać zgłoszona na policję  jako akt wandalizmu. Szef ZUwP uznał zniszczenie tablicy za „element wojny hybrydowej”, która znacząco pogarsza stosunki polsko-ukraińskie. W poniedziałek 20 stycznia ambasada Ukrainy poinformowała polskie MSZ o zniszczeniu pomnika, które to zachowanie miało być „niedopuszczalne w cywilizowanym świecie”. Obiekt miał bowiem posiadać „status legalnego upamiętnienia w Polsce.

Co ciekawe, informacje znane na Ukrainie już od dłuższego czasu, w Polsce upubliczniono na krótko przed przybyciem prezydenta Zełenskiego do stolicy. Sam pomnik powstał w zgodzie z polskim prawem w przeciwieństwie do swojego poprzednika. Stoi na zbiorowym grobie kilkudziesięciu członków UPA zastrzelonych przez NKWD. Faktem jest, iż nie spełnia on jednak kilku wcześniej umawianych warunków. Na pomniku brakuje inskrypcji w języku polskim, zmieniono także jej treść w stosunku do pierwotnie zatwierdzonej.

Chociaż obecność pomnika formalizuje polskie prawo, a bezczeszczenie miejsca pochówku z pewnością jest czynem moralnie niewłaściwym – nasuwa się pytanie, dlaczego w ogóle na polskiej ziemi stoi pomnik UPA? Czy nie starczyło nań miejsca na Ukrainie? Czy właściwe i słuszne byłoby domaganie się przez Rosję stawiania pomników ku pamięci żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli z rąk Niemców na polskim terenie? A przecież takie tablice i pomniki stoją również dotychczas. Patrząc inaczej – kiedy zaczniemy stawiać pomniki Niemieckim nazistom, zabitym przez żołnierzy ZSRR?

Czy słuszne jest zezwalanie na stawianie pomników oprawców, którzy mają na rękach polską krew tylko dlatego, iż zginęli z rąk innych oprawców? Doprawdy, Polacy mają wystarczająco swoich bohaterów, by na własnej ziemi nie pozwalać na upamiętnianie śmierci morderców i katów własnego narodu.

Monasterz, była ukraińska, nieistniejąca wieś w Polsce: wrzucone do dołu rozbite tablice z grobu ukraińskiego, razem ze…

Posted by Izabella Chruślińska on Monday, January 20, 2020

Źródło informacji: Nasze Słowo, Ukrinform

Przeczytaj również:

„Polacy nie mordowali, a ratowali Żydów.” Gazeta żydowska wygrywa w sądzie z byłą szefową Reduty Dobrego Imienia

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. W K mówi

    To nienormalne, żeby rozpaczać po pomniku upamiętniającym ludobójców.

  2. Marek mówi

    Skoro tam mocno Ukraińcy czują się dotknięci, to może niech wracają do siebie?
    Gwarantuję, nikt nie będzie za nimi tęsknił.

    1. Sprawiedliwa mówi

      Dość nienawiści zgoda buduje niezgoda rujnuje dość się nacierpielismy obydwa narody powinny się wspierac 2 wojna pokazała jak z porzadnych na pozur ludzi potwory wychodziły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.