Postaw mi kawę na buycoffee.to

Flaga Ukrainy zniknęła z ratusza w Lublinie. W tle decyzja Zełenskiego ws. UPA.

4

Z budynku lubelskiego ratusza usunięto flagę Ukrainy, która od dłuższego czasu była wywieszona jako symbol solidarności z narodem ukraińskim walczącym przeciwko rosyjskiej agresji. Decyzja władz miasta ma związek z działaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imię „Bohaterów UPA”.

Jeszcze 28 maja ukraińska flaga znajdowała się na budynku ratusza. Kilka dni później została jednak zdjęta. W odpowiedzi na pytania dotyczące powodów tej decyzji magistrat podkreślił, że nie była ona związana z wcześniejszą interpelacją radnego PiS Piotra Gawryszczaka, domagającego się usunięcia ukraińskich flag z miejskich budynków ze względu na głosy krytyczne części mieszkańców.

SKLEP-WPRAWO.PL

Jak wyjaśniły władze miasta, decyzja o zdjęciu flagi została podjęta w reakcji na postanowienie prezydenta Ukrainy. Lublin przyłączył się tym samym do działań podejmowanych przez inne polskie samorządy, które również wyraziły sprzeciw wobec uhonorowania formacji odwołującej się do tradycji UPA. Miasto zaznaczyło, że podziela krytyczne stanowisko polskiej dyplomacji wobec tej decyzji.

W oficjalnym stanowisku podkreślono, że upamiętnianie organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej pozostaje nie do pogodzenia z pamięcią historyczną Polaków. Zdaniem władz Lublina takie działania godzą w pamięć ofiar oraz utrudniają prowadzenie uczciwego dialogu między narodami Polski i Ukrainy.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Jednocześnie samorząd zapewnił, że decyzja o zdjęciu flagi nie oznacza zmiany dotychczasowego wsparcia dla Ukrainy. Lublin nadal deklaruje solidarność z państwem ukraińskim w obliczu trwającej wojny oraz podtrzymuje swoje zaangażowanie we współpracę międzynarodową opartą na zasadach otwartości i wzajemnego szacunku.

Władze miasta zaznaczyły również, że będą konsekwentnie domagać się poszanowania prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar tragicznych wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich, w tym ofiar zbrodni wołyńskiej.

Komentarz: Szkoda, że ta flaga w ogóle tam wisiała. Dla wielu Polaków był to symbol niezrozumiałych ustępstw i upokorzeń.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Hammurabi mówi

    Społeczna histeria od lat umiejętnie podsycana przez media zaczyna troszkę za wcześnie wygasać?
    Czy tylko urzędnicy ustawiają się „do wiatru”? A ich partyjne szefostwo szykuje się na październik 2027?
    Czas pokaże. Póki co Ukraińcy organizują się i już teraz zaczynają szemrać i oczekiwać praw wyborczych na równi z Polakami.

  2. ad mówi

    A ktoś zabroni hierojom oczekiwać?

  3. klioes vel pislamista mówi

    Nie-pokój

    Wiceminister – bo minister Zdradek
    Uznał widocznie „to błachy przypadek” –
    Wezwał… „ZAPROSIŁ”, ach!
    ambasadora…
    („Gdy Ukraina walczy, to nie pora!”)

    Zwrócił uwagę: „Bardzo niewłaściwa
    Oraz krzywdząca decyzja źle wpływa…”
    Źle banderyzmu wygląda uczczenie!
    Polak wyraził… „zaniepokojenie”.

    „Zaniepokoił się” więc członek rządu,
    Zamiast oburzyć, jak Braun podczas sądu.
    „Zaniepokoił się” kultem Bandery,
    Zamiast zezłościć wreszcie do cholery!

    Jawny, państwowy kult ukro-naziolski,
    Antyczłowieczy OBŁĘD ANTYPOLSKI…
    Zaniepokaja zaledwie rząd Tuska.
    („Kto się zezłościł, ten onuca ruska!”)

    Zbrodniarzem staje się, kto czci zbrodniarzy.
    A więc reakcja rządu mi się marzy
    Taka, jak Żydów pewnie nie ominie,
    Gdy stanie pomnik Hitlera w Berlinie.

  4. Flex mówi

    Tych w Lublinie Żurek też każe ścigać jak Grzegorza Brauna ?za rzekome nieważenie flagi obcego, przepraszam b”bratniego” państwa?! Przypomnę, że akcja GB polegała na ściągnięciu, złożeniu i odesłaniu do ambasady UA. Bandera nie była profanowana ani niszczona. Czyli sam fakt jej zdjęcia jest wg Żurka znieważeniem. Skoro tak, to powinien adekwatnie wszcząć postępowanie wobec lubelskich włodarzy.

  5. SKLEP-WPRAWO.PL

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.