Przestępczość obcokrajowców w Polsce. Policja rozbiła gang złożony z Ukraińców, Rosjanki i Uzbeka
Mokotowscy policjanci rozbili grupę podejrzewaną o udział w procederze wyłudzania i przekazywania pieniędzy pochodzących z oszustw metodą „na pracownika banku”. W sprawie zatrzymano pięć osób — trzech obywateli Ukrainy, obywatelkę Rosji oraz obywatela Uzbekistanu. Cztery osoby zostały tymczasowo aresztowane na okres trzech miesięcy.
Śledztwo prowadzą funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Z ustaleń policji wynika, że grupa zajmowała się odbieraniem gotówki od osób oszukanych, a następnie jej dalszym przekazywaniem i dystrybucją.
Funkcjonariusze ustalili, że jeden z lokali w warszawskim Śródmieściu mógł pełnić rolę punktu kontaktowego wykorzystywanego do przekazywania pieniędzy pochodzących z przestępstw. Przez kilka dni policjanci prowadzili obserwację miejsca, dokumentując sposób działania podejrzanych oraz kontakty pomiędzy uczestnikami procederu.
Według śledczych do lokalu regularnie przychodziły osoby przynoszące gotówkę wcześniej wypłaconą z bankomatów. Komunikacja między członkami grupy miała odbywać się za pośrednictwem internetowych komunikatorów.
Podczas realizacji funkcjonariusze weszli do lokalu i zatrzymali cztery osoby — trzech obywateli Ukrainy w wieku 23, 24 i 39 lat oraz 36-letnią obywatelkę Rosji. Przy jednym z mężczyzn policjanci znaleźli ponad 32 tysiące złotych w gotówce. Jak ustalono, był on wcześniej notowany za przestępstwa oszustwa.
W toku dalszych działań zatrzymano również 19-letniego obywatela Uzbekistanu. Według śledczych miał on odpowiadać za werbowanie osób do udziału w przestępczym procederze oraz organizowanie odbioru pieniędzy pochodzących z oszustw.
Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość gotówki w różnych walutach — ponad 46 tysięcy złotych, przeszło 131 tysięcy dolarów amerykańskich oraz ponad 47 tysięcy euro. Policja przejęła również urządzenia do liczenia i sprawdzania banknotów, dokumentację dotyczącą transakcji bankowych, telefony komórkowe, karty SIM, sprzęt elektroniczny, sejf oraz samochód marki Porsche.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w oszustwach. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani, działając wspólnie i w porozumieniu, mieli doprowadzić pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę przekraczającą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Sprawcy mieli podszywać się pod pracowników banków oraz funkcjonariuszy policji.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Mokotowa sąd zastosował wobec czterech podejrzanych tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za oszustwa grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa dla Warszawy-Mokotowa. Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Komentarz: Niestety, doniesienia prasowe coraz dobitniej potwierdzają słuszność tezy, że rosnąca liczba przestępstw popełnianych przez obcokrajowców może prowadzić do rozwoju struktur paramafijnych w Rzeczypospolitej. Bezwzględna deportacja połączona z dożywotnim zakazem powrotu mogłaby pomóc w naprawie tej sytuacji.



„Pracownik banku” ukraiński, rosyjski… Nie najlepszą to wystawia ocenę oszukanym chyba, że chodzi tu o jakieś wymuszenia groźbami, szantażem czy handel narkotykami.
Skoro nie wiadomo kogo oszukano, nie wiadomo na jaką kwotę, jakiej nazwy banku używano, w jaki sposób się kontaktowano z poszkodowanymi to właściwie nic nie wiadomo.
Jeśli zaś obcokrajowiec dopuszcza się zbrodni, dokonuje przestępstw to „bezwzględna deportacja połączona z dożywotnim zakazem powrotu” jest żadną karą. Wpierw wyrok sądu i odsiadka ale nie w więzieniu a obozie pracy później zaś dopiero deportacja na której koszty skazany powinien zarobić w obozie po potrąceniu kosztów żywienia, leczenia i utrzymania.
To już nie zanik kultury,to powszechne chamstwo, to międzynarodowa bandyterka pasażerów na gapę. Mają się tu jak za piecem ,napotykając wokół tyle łownej zwierzyny Jeszcze ogłupiałej,jeszcze bezbronnej. Czy przekujemy naszą głupotę i przegonimy tę plagę? Wątpię, historia niczego większości nie nauczyła. Kolejne wyniki wyborów będą już finalną odpowiedzą być albo nie być. POzwalamy obcym układać nasz dom,a my dziękujemy potwierdzając ,że „naród wspaniały ,ale ludzie kur.y.” Kurki, dziobiące co im rzucą.
Taa, musowo drugą Berezę Kartuską budować. Dla czterech „polaków”, co zaciukało 13-latka jak znalazł.
Nie, może nie od razu Berezę Kartuską ale formę przetrzymywania osadzonych zmienić należy. Obecna średnia wysokość utrzymania osadzonego wynosząca według różnych źródeł w przybliżeniu od trzech do nawet sześciu tys. złotych to kpina z reszty społeczeństwa zmuszonej łożyć na taki cel przy średnich zarobkach 7 432 zł brutto (ok. 5 400 zł netto).
To co, dopiero się urodził i nie wie, że państwo PO-PiS wyżej ceni osadzonych od pacjentów w szpitalach?