Prokuratura Krajowa o tzw. aferze podkarpackiej: „Nie zabezpieczono żadnych nagrań”

prokurator/ fot. screen
2

Prokuratura Krajowa przesłała do PAP oświadczenie w sprawie tzw. afery podkarpackiej, czyli rzekomych nagrań polskich polityków korzystających z usług prostytutek w podkarpackiej agencji towarzyskiej należącej do Ukraińców. Według byłego agenta CBA sekstaśmy obejmują 4 tys. godzin i zostały zdeponowane na Ukrainie. W marcu tygodnik „Nie” poinformował, że jednym z nagranych polityków miał być ówczesny Marszałek Sejmu Marek Kuchciński. W reakcji na publikację Kuchciński zapowiedział podjęcie kroków prawnych przeciw wydawcy tygodnika.

„Po raz kolejny prokuratura informuje, iż nie zabezpieczono żadnych nagrań, o których rzekomym istnieniu informują media” – napisano w czwartkowym (19.09.2019) oświadczeniu Prokuratury Krajowej. Podkreślono przy tym, że prokuratorzy nie dysponują żadnym dowodem, że w ogóle takie nagrania powstały. „W toku postępowań nie odnaleziono urządzeń nagrywających, zeznający w tej sprawie świadkowie nie przedstawili żadnych wiarygodnych informacji na ten temat” – wyjaśniono.

Oświadczenie Prokuratury Krajowej to odpowiedź na publikację Onetu, który napisał o zeznaniach boksera Dawida Kosteckiego w tej sprawie. Według Onetu Kostecki „wprost sugerował, że w agencjach towarzyskich mogli być nagrywani politycy”. „Według niego haki zbierane były nie tylko na przestępców, ale także na osoby wywodzące się z kręgów polityki, biznesu, władzy lokalnej. Hakami miały być nagrania z agencji towarzyskich” – podał portal.

„Cytowane przez Onet zeznania świadka są wyrwane z kontekstu. Dalsza część jego wypowiedzi jednoznacznie wskazuje, że nie miał on żadnej wiedzy na temat ewentualnych nagrań, a przytaczał jedynie krążące w jego środowisku plotki” – wskazano w oświadczeniu Prokuratury Krajowej.

Według komunikatu wystosowanego przez rzeczniczkę prasową Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, 2 sierpnia 2019 nad ranem w celi Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka Dariusz Kostecki popełnił samobójstwo przez powieszenie, leżąc w łóżku pod kocem. Kostecki został skazany na 5 lat pozbawienia wolności za kierowanie grupą przestępczą zajmującą się praniem brudnych pieniędzy, wyłudzaniem podatków oraz legalizacją kradzionych samochodów.

Źródło informacji: PAP

Zobacz też:

Pedofil zamordował czterech chłopców! Znów trafił do więzienia. Oto jak działa resocjalizacja

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. DuDu mówi

    Ten, co zabezpieczył, powiesił się na leżąco.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.