Postaw mi kawę na buycoffee.to

Polska przekaże Ukrainie kolejne pociski Patriot? Decyzja może zapaść w najbliższych dniach

0

W najbliższych dniach może zapaść decyzja o przekazaniu Ukrainie kolejnej partii pocisków do systemów Patriot. Poinformowała o tym wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Ewentualna decyzja ma zostać podjęta z uwzględnieniem bezpieczeństwa Polski. Nie byłby to pierwszy przypadek przekazania Ukrainie tego rodzaju uzbrojenia. W lipcu Polska dostarczyła Kijowowi pięć pocisków PAC-3.

13 sierpnia wiceszefowa MON poinformowała w „Porannej rozmowie” RMF FM, że trwają rozmowy dotyczące możliwości przekazania Ukrainie kolejnych pocisków przeznaczonych dla systemów Patriot. Jak zaznaczyła, konsultacje prowadzone są zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i z NATO. Sprawa szybko została odnotowana przez ukraińskie media.

SKLEP-WPRAWO.PL

Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że każda decyzja dotycząca przekazania uzbrojenia musi być rozpatrywana przede wszystkim przez pryzmat bezpieczeństwa Polski.

„Zawsze ta decyzja musi być podjęta w kontekście bezpieczeństwa Polaków i wszystkie racje muszą być zważone” – powiedziała.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Na stanowisko polskich władz wpływ miało również zdarzenie sprzed około dwóch tygodni, gdy rosyjska rakieta spadła na terytorium Polski. Wiceminister wskazała, że minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz jest obecnie bardziej skłonny do dalszego przekazywania Ukrainie pocisków przeciwlotniczych.

Jak wyjaśniła, chodzi przede wszystkim o zwiększenie możliwości zwalczania rosyjskich rakiet jeszcze przed ich ewentualnym przedostaniem się nad terytorium Polski.

„Pomimo całego politycznego zamieszania, które miało miejsce wcześniej, dotyczącego tego, czy mieliśmy rację przekazując rakiety, dziś jest on skłonny przekazać więcej, ponieważ wolałby, żeby taka rakieta została zestrzelona nad terytorium Ukrainy, niż żeby wpadła w nasze” – stwierdziła Sobkowiak-Czarnecka.

Pytana o termin rozstrzygnięcia sprawy, odpowiedziała krótko: „Myślę, że ta sprawa zostanie rozwiązana w najbliższych dniach”.

Polska wcześniej przekazała Ukrainie pociski PAC-3 przeznaczone do systemów Patriot. W lipcu ukraiński resort obrony potwierdził otrzymanie dostawy, a premier Donald Tusk poinformował, że przekazany pakiet obejmował pięć rakiet.

30 lipca, po posiedzeniu zespołu koordynacyjnego w Lublinie, Tusk zapowiedział możliwość dalszego wsparcia militarnego Ukrainy, również w zakresie systemów Patriot. Premier wskazywał wówczas, że zgodnie z jego rozmową z Wołodymyrem Zełenskim najbliższe 100 dni może mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu wojny.

Ewentualne przekazanie kolejnych pocisków odbywałoby się jednak w sytuacji, w której Polska sama rozbudowuje i wzmacnia własną obronę powietrzną. Jednocześnie Warszawa zabiega o ulokowanie w Polsce produkcji lub centrum serwisowego pocisków do systemów Patriot przeznaczonych dla europejskich użytkowników.

Polska konkuruje w tej sprawie z Niemcami. Według Sobkowiak-Czarneckiej ostateczna decyzja strony amerykańskiej dotycząca lokalizacji produkcji lub centrum serwisowego ma zapaść do połowy września.

„Pociski do zestawów Patriot na potrzeby Europy będą produkowane lub obsługiwane w Polsce lub Niemczech. Ostateczna decyzja Amerykanów ma zostać podjęta do połowy września br.” – poinformowała wiceminister.

Podkreśliła, że Polska prowadzi rozmowy zarówno na szczeblu politycznym, jak i przemysłowym. Warszawie zależy nie tylko na ewentualnym ulokowaniu produkcji, ale również na stworzeniu w Polsce centrum serwisowego, które mogłoby mieć znaczenie dla europejskiego systemu obrony powietrznej.

„Dzisiaj jesteśmy w rozmowach, negocjacjach. Jest jeszcze co najmniej jeden kraj unijny, który o to walczy. Robimy wszystko, żeby jak nie produkcja, to chociaż centrum serwisowe, które też jest krytyczne (…) musi powstać na terenie Unii Europejskiej” – zaznaczyła.

Zapytana, z którym państwem Polska konkuruje, odpowiedziała: „To chyba nie jest sekret, że z Niemcami”.

W tle dyskusji o przekazywaniu Ukrainie kolejnych pocisków pozostaje kwestia własnych zdolności obronnych Polski. Generał Artur Jakubczyk zwracał uwagę, że po przekazaniu części uzbrojenia Ukrainie polski potencjał obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej został ograniczony.

Jakubczyk przypomniał, że Polska przekazała Ukrainie pociski przechwytujące PAC-3 MSE. Jego zdaniem oznacza to zmniejszenie własnych zdolności do zwalczania niektórych zagrożeń powietrznych.

„Pamiętajmy, że przekazaliśmy Ukrainie pociski przechwytujące PAC-3 MSE, co oznacza, że nasze zdolności obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej zostały ograniczone” – powiedział generał.

Szczególnym problemem są rakiety manewrujące, które mogą poruszać się na bardzo małych wysokościach i zmieniać kierunek lotu. Takie właściwości utrudniają ich wykrywanie oraz skuteczne śledzenie przez radary.

Jakubczyk wskazywał, że skuteczna obrona przed tego rodzaju zagrożeniami wymaga zarówno odpowiedniego systemu rozpoznania, jak i możliwości szybkiego zneutralizowania wykrytego celu.

Według generała rakieta manewrująca może w trakcie lotu zmieniać wysokość i kierunek, przez co w pewnym momencie może znaleźć się poza zasięgiem wykrywania konkretnego radaru. W przypadku braku odpowiedniej reakcji systemu obronnego pocisk może ostatecznie dotrzeć do celu.

Problemem pozostaje również liczba polskich baterii Patriot. Jakubczyk stwierdził, że Polska dysponuje obecnie sześcioma bateriami tego systemu, nie uwzględniając zestawów należących do państw sojuszniczych i rozmieszczonych na terytorium Polski, m.in. w rejonie Rzeszowa.

Perspektywa przekazania Ukrainie kolejnych pocisków Patriot ponownie otwiera więc dyskusję o granicach polskiej pomocy wojskowej. Z jednej strony Warszawa chce wzmacniać zdolności Ukrainy do odpierania rosyjskich ataków, z drugiej zaś każde przekazanie elementów własnego uzbrojenia oznacza konieczność uwzględnienia stanu polskich zapasów i zdolności obronnych.

Kluczowe będzie zatem nie tylko to, czy Polska zdecyduje się na kolejną dostawę pocisków, lecz także tempo uzupełniania własnych zapasów oraz rozwój krajowego i europejskiego potencjału obrony powietrznej.

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.