Le Pen: zaangażowanie NATO w wojnę na Ukrainie może doprowadzić do III wojny światowej
Marine Le Pen ostrzegła, że bezpośrednie zaangażowanie NATO w wojnę na Ukrainie mogłoby oznaczać wybuch III wojny światowej. Alternatywą — w jej ocenie — może być konflikt trwający przez dziesięciolecia. Francuska polityk określiła trwające walki mianem „prawdziwej rzezi” i wezwała do rozpoczęcia negocjacji z udziałem m.in. Polski, Niemiec i Turcji.
W środę, 16 września, podczas programu „Objectif 2027” na antenie LCI Marine Le Pen mówiła o konieczności zakończenia wojny na Ukrainie na drodze politycznej. Jej zdaniem dalsza eskalacja konfliktu może prowadzić albo do bezpośredniego zaangażowania NATO i globalnej wojny, albo do wieloletniej konfrontacji bez politycznego rozstrzygnięcia.
„Albo NATO wejdzie do tej wojny i będzie to III wojna światowa, albo będziemy świadkami wojny stuletniej” – powiedziała Le Pen.
Francuska polityk zwróciła również uwagę na czas trwania konfliktu oraz skalę strat. Jej zdaniem kwestia ta nie jest przedmiotem wystarczającej debaty publicznej.
„Ta wojna trwa już dłużej niż I wojna światowa i nikt o tym nie mówi” – stwierdziła.
Le Pen mówiła o 2 mln ofiar wojny i określiła konflikt jako „prawdziwą rzeź” oraz „coś strasznego”. Jej zdaniem walki powinny zostać zakończone poprzez znalezienie rozwiązania politycznego.
Sprzeciw wobec wysłania francuskich Rafale
Le Pen odniosła się również do pomysłu wysłania francuskich myśliwców Rafale w celu ochrony ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Oceniła, że Emmanuel Macron słusznie sprzeciwił się takiemu rozwiązaniu, ponieważ — w jej ocenie — mogłoby ono doprowadzić Francję do współuczestnictwa w konflikcie.
Francuska polityk opowiedziała się jednocześnie za zorganizowaniem szerokiej konferencji pokojowej. W rozmowach, oprócz przedstawicieli Rosji i Ukrainy, mieliby uczestniczyć także reprezentanci Niemiec, Polski i Turcji.
„Uważam, że historyczną rolą Francji jest właśnie stworzenie warunków do negocjacji poprzedzających pokój, tak jak zrobiliśmy to w przypadku Wietnamu” – powiedziała.
W przedstawianej przez Le Pen koncepcji Francja miałaby więc odgrywać rolę państwa tworzącego warunki do rozpoczęcia rozmów pomiędzy stronami konfliktu.
Krytyka Borisa Johnsona
Le Pen skrytykowała również byłego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona. Określiła Anglików jako „zawsze niezwykle wojowniczych” i przekonywała, że taka postawa często odpowiada oczekiwaniom Stanów Zjednoczonych.
Sondaż przed wyborami prezydenckimi
W badaniu Toluna Harris Interactive dla RTL i M6, opublikowanym 14 września, Marine Le Pen uzyskała od 33 do 36 proc. deklarowanego poparcia w pięciu analizowanych wariantach pierwszej tury wyborów prezydenckich. Jean-Luc Mélenchon otrzymywał od 16 do 17 proc., natomiast Édouard Philippe od 14 do 19 proc., w zależności od zestawu kandydatów. Badanie przeprowadzono online w dniach 8–10 września 2026 roku na próbie 2052 osób wpisanych na listy wyborcze.
W trzech analizowanych wariantach drugiej tury badanie obejmowało również hipotetyczne pojedynki Le Pen z Mélenchonem, Gabrielem Attalem i Édouardem Philippe’em. Wyniki tych zestawień były pomiarami deklarowanych preferencji respondentów z września 2026 roku i nie stanowiły prognozy wyniku wyborów.
Pierwsza tura francuskich wyborów prezydenckich odbędzie się 18 kwietnia 2027 roku, a ewentualna druga tura – 2 maja. Terminy te zostały oficjalnie ustalone przez francuskie władze.


