Postaw mi kawę na buycoffee.to

Od 12 czerwca w życie wchodzi unijny Pakt Migracyjny. Zagrożenia dla Polski

Ursula von de Leyen
0

Od 12 czerwca na terenie Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać przepisy paktu migracyjnego i azylowego. Jednym z jego najważniejszych elementów jest tzw. mechanizm solidarnościowy, który przewiduje udział państw członkowskich w relokacji migrantów, wpłatach finansowych lub innych formach wsparcia krajów najbardziej obciążonych presją migracyjną. Polska została zwolniona z udziału w pierwszej puli tego mechanizmu, jednak zwolnienie ma charakter czasowy i obejmuje jedynie okres do końca 2026 roku.

Przyjęty przez Unię Europejską pakiet reform zakłada m.in. obowiązkową rejestrację osób nielegalnie przekraczających granice wspólnoty, dodatkowe procedury bezpieczeństwa oraz nowe zasady dotyczące powrotów migrantów. Najwięcej kontrowersji budzi jednak właśnie mechanizm solidarnościowy, który nakłada na państwa członkowskie obowiązek uczestnictwa w systemie wsparcia krajów znajdujących się pod największą presją migracyjną.

SKLEP-WPRAWO.PL

Rząd Donalda Tuska podkreśla, że Polska została czasowo zwolniona z części obowiązków wynikających z mechanizmu. Politycy Konfederacji zwracają jednak uwagę, że nie oznacza to wyłączenia naszego kraju z całego paktu migracyjnego.

Członek Rady Liderów Konfederacji Paweł Usiądek poinformował, że obecna derogacja dotyczy wyłącznie pierwszej puli solidarnościowej obejmującej okres od 12 czerwca do 31 grudnia 2026 roku.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Według Usiądka Rada Unii Europejskiej potwierdziła, że kolejna pula solidarnościowa zostanie przygotowana na rok 2027, a Komisja Europejska ponownie oceni sytuację poszczególnych państw członkowskich. W jego ocenie obecne zwolnienie ma charakter przejściowy i nie daje Polsce trwałych gwarancji wyłączenia z mechanizmu.

Mechanizm solidarnościowy przewiduje możliwość relokacji migrantów pomiędzy państwami UE lub wniesienia wkładu finansowego. W przypadku odmowy przyjęcia migrantów państwo może zostać zobowiązane do wpłaty około 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę.

Plan przewidziany na 2026 rok zakłada relokację 21 tys. migrantów albo zebranie równowartości 420 mln euro. Z pomocy w ramach pierwszej puli solidarnościowej mają korzystać Grecja, Cypr, Hiszpania i Włochy.

Państwa uczestniczące w mechanizmie mogą wybrać formę swojego wkładu. Oprócz relokacji migrantów i wpłat finansowych możliwe są także inne działania, takie jak wsparcie służb granicznych czy pomoc w organizacji ośrodków recepcyjnych, o ile zgodzi się na to państwo korzystające z pomocy.

Wiceprezes Konfederacji Anna Bryłka podkreśla, że Polska pozostaje stroną paktu migracyjnego i realizuje jego postanowienia. Jej zdaniem błędne jest utożsamianie czasowego zwolnienia z jednej puli solidarnościowej z całkowitym wyłączeniem kraju z nowych regulacji unijnych.

Bryłka zwróciła uwagę, że niektóre państwa, takie jak Węgry czy Słowacja, deklarują polityczny sprzeciw wobec wdrażania paktu, jednak formalnie nadal pozostają objęte jego przepisami. Wskazała jednocześnie, że szczególny status posiada Dania, która została wyłączona z obowiązywania tych regulacji.

Polityk przypomniała również, że kluczowym elementem paktu jest rozporządzenie dotyczące zarządzania azylem i migracją, które ustanawia mechanizm solidarnościowy. Zgodnie z jego zapisami państwa uczestniczące w systemie muszą brać udział w jego realizacji, choć mogą wybrać formę zaangażowania.

Zdaniem Bryłki Polska została zakwalifikowana jako państwo znajdujące się pod znaczącą presją migracyjną, co pozwoliło jej uzyskać zwolnienie z obowiązku uczestnictwa w pierwszej puli solidarnościowej. Nie oznacza to jednak trwałego wyłączenia z systemu, lecz jedynie czasową derogację przyznaną na 2026 rok.

W grupie państw uznanych za borykające się z poważnymi problemami migracyjnymi znalazły się również m.in. Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy i Estonia. Kraje te mogły ubiegać się o pełne lub częściowe odliczenia od swoich zobowiązań w ramach mechanizmu solidarnościowego.

Jednocześnie Polska została zaliczona do państw narażonych na szczególną presję migracyjną. W tej kategorii znalazły się także m.in. Belgia, Niemcy, Francja, Holandia, Finlandia, Litwa, Łotwa i Irlandia. Państwom tym przysługują dodatkowe instrumenty wsparcia ze strony Unii Europejskiej.

Przedstawiciele Konfederacji podkreślają, że status Polski oraz zakres przyznanych zwolnień będą podlegały corocznej ocenie Komisji Europejskiej. Oznacza to konieczność regularnej weryfikacji sytuacji migracyjnej kraju i brak gwarancji utrzymania obecnych ulg w kolejnych latach.

Według polityków ugrupowania ewentualne przedłużenie zwolnienia będzie zależało m.in. od skali presji migracyjnej na granicy z Białorusią oraz ogólnej sytuacji migracyjnej w kraju.

Konfederacja opowiada się za całkowitym wyłączeniem Polski z mechanizmów relokacyjnych. Przedstawiciele partii argumentują, że decyzje dotyczące przyjmowania cudzoziemców powinny pozostawać wyłącznie w kompetencjach państwa polskiego, a nie instytucji unijnych.

Paweł Usiądek ocenił, że obecne zwolnienie jest rozwiązaniem tymczasowym i nie rozwiązuje problemu na przyszłość. W jego opinii już w 2027 roku Polska może ponownie zostać objęta obowiązkami wynikającymi z mechanizmu solidarnościowego, jeśli Komisja Europejska uzna, że nie spełnia przesłanek do dalszej derogacji.

Konfederacja przedstawia wejście w życie paktu migracyjnego jako ograniczenie swobody państw członkowskich w prowadzeniu własnej polityki migracyjnej. Ugrupowanie domaga się trwałego wyłączenia Polski z wszelkich mechanizmów relokacji i podkreśla, że decyzje dotyczące pobytu cudzoziemców na terytorium kraju powinny należeć wyłącznie do władz państwowych.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.