„Nauka mówi NIE!” Ks. Oko poleca nową książkę o szkodliwości homoseksualizmu

3

Znienawidzony przez tęczową rewolucję ksiądz profesor Dariusz Oko poleca nową książkę o szkodliwości homoseksualizmu – wydaną pod marką „Aromat słowa” pracę Gerarda van den Aardwega „Nauka mówi nie! Oszustwo homo-małżeństwa”.

We wstępie księdza profesora Dariusza Oko do książki „Nauka mówi nie! Oszustwo homo-małżeństwa” można przeczytać, że homo ideologia jest równie szkodliwa, jak komunizm – krytykowanie jej jest zaś równie niebezpieczne, jak krytykowanie komunizmu w ZSRR. Homoideologia tak jak komunizm oparta jest na kłamstwach. Kłamstwa te są chronione przez władze, które wprowadziły kary za mówienie prawdy o homoseksualizmie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

KSIĄŻKA DOSTĘPNA W NASZYM SKLEPIE – TUTAJ

Według księdza profesora Dariusza Oko geje dziś, niczym Niemcy podczas II wojny światowej na terenach okupowanej Polski czy komuniści w okupowanej po wojnie Europie, mają status Übermenschów nadludzi. Geje na zachodzie nie są dyskryminowani — tylko są klasą uprzywilejowaną (jedynymi dyskryminowanymi gejami są ci, którzy chcą się wyleczyć z homoseksualizmu). Wzajemne wspieranie się przez gejów widać między innymi wśród kleru.

Zdaniem księdza profesora Dariusza Oko nie ma dowód, że geny i hormony odpowiadają za homoseksualizm – takie kłamliwe twierdzenia głoszą sami homoseksualiści. W opinii duchownego jakby były takie biologiczne uwarunkowania do homoseksualizmu, to trzeba je traktować jak inne biologiczne uwarunkowania do „chorób czy kalectwa”.

Duchowny uważa, że homoseksualizm jest patologią wynikającą z zewnętrznego wpływu środowiska społecznego, który doprowadza do tego, że zaburzenia identyfikacji z własną płcią u dzieci i nastolatków prowadzą do utraty kontaktów z rówieśnikami, do izolacji od ich – osoby odczuwające mniejsze związki z własną płcią mają trudność z rozwijaniem naturalnych dla swojej płci cech. Problemy takie pogłębia brak akceptacji ze strony rodzica tej samej płci co dziecko, co prowadzi do uzależnienia od rodzica płci przeciwnej, kompleksu niższości, niedojrzałości i niestabilności emocjonalnej, a w konsekwencji do odczuwania podziwu wobec przedstawicieli własnej płci. W okresie dojrzewania te zaburzenia zaczynają mieć charakter homoseksualizmu.

Według księdza profesora Dariusza Oko wykształcenie tożsamości homoseksualnej zaburza prawidłowe relacje społeczne — homo relacje są bardzo nietrwałe i krótkotrwałe, nie ma wierności w homo związkach, relacje są z wieloma partnerami w tym samym okresie. Posiadanie setek partnerów seksualnych dla gejów jest powodem do dumy – geje uznają uzależnienie od przygodnych relacji seksualnych za coś pozytywnego.

We wstępie do książki ksiądz profesor Dariusz Oko przypomniał, że 1/4 gejów w USA przyznała się do relacji seksualnych z chłopcami poniżej 16 roku życia, oraz o tym, że geje częściej niż heteroseksualiści dopuszczają się pedofilii i efebofilii (np. księża dopuszczający się takich czynów to w 80% geje).

W opinii księdza profesora Dariusza Oko geje częściej cierpią „na zaburzenia osobowości i [zaburzenia] psychiczne, ulegają nałogom i mają tendencje samobójcze”, a „w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych ponad 60 procent nowych infekcji wirusem HIV występuje u mężczyzn uprawiających seks z innymi mężczyznami”, którzy stanowią 2% męskiej populacji USA. Według duchownego „większość zachorowań na kiłę również występuje u gejów, o wiele większa jest też wśród nich częstotliwość zachorowań na inne choroby weneryczne i zakaźne, a także specyficznych rodzajów raka”. Duchowny informuje też o tym, że geje są częściej uzależnieni „od alkoholu, papierosów i narkotyków”, częściej mają zaburzenia psychiczne.

Zdaniem księdza profesora Dariusza Oko duża część gejów nie stosuje środków ostrożności przy kontaktach seksualnych – niektórzy specjalnie angażują się w niebezpieczne relacje seksualne, bo jest to dla nich bardziej podniecające i daje większą satysfakcję seksualną.

W opinii księdza profesora Dariusza Oko los dzieci w związkach homo jest gorszy niż w związkach hetero. Duchowny we wstępie do książki przypomniał, że „w Danii ryzyko samobójstwa geja żyjącego w prawnie usankcjonowanym związku partnerskim nadal pozostaje osiem razy większe niż w przypadku mężczyzny żyjącego w małżeństwie z kobietą”.

Ze wstępu duchownego do nowej książki o szkodliwości homoseksualizmu można się dowiedzieć, że gejów wspiera niemiecka Droga Synodalna, dla której ważniejsza jest filozofia Hegla niż katolicyzm. Zdaniem księdza profesora Oko „dla Hegla […] religia chrześcijańska jest jednym z etapów na drodze do czegoś wyższego […] dla uczestników niemieckiej Drogi Synodalnej nauczanie Chrystusa jest tylko przygotowaniem do czegoś wyższego, czyli do dominujących aktualnie ideologii XXI wieku”. W tym zwłaszcza ideologi gender i homo ideologii.

W opinii księdza profesora Oko homo ideolodzy uważają, że wszelkie zachowania seksualne są pozytywne – i nie ma patologii życia seksualnego. W rzeczywistości w każdej dziedzinie życia są jakieś patologie. Dla księdza profesora Oko „homoseksualizm jest ewidentnie jednym z licznych zaburzeń ludzkiej natury, a nie jedną z jej pożądanych form” – homoseksualizm jest taką samą patologią jak narkomania czy nikotynizm, wyrasta z innych zaburzeń i do nich prowadzi.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Rafał mówi

    Jakby nie było homosie byli od zarania cywilizacji- czyli takie zachowania musieliśmy odziedziczyć po zwierzęcych przodkach. Naturalnie dla kreacjonistów taka teza jest nie do zaakceptowania- ale skoro, wg nich „bozia” stworzyła nas na swój obraz i podobieństwo to znaczy że i „bozia” lubiła sobie pociupciać w ramach jednej płci….. Co nie zmienia faktu że homoterror trzeba zatrzymać i przywrócić właściwe proporcje- tzn normą ma być ogól ( hetero) a nie margines ( homo).

    1. Tolek mówi

      Tak to sobie tłumacz.

    2. LoL mówi

      chętnie ci wytłumaczę, homopedofilu

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.