Manipulacje Migalskiego! Twierdzi, że bardziej od islamistów winniśmy się obawiać pijanych Polaków!

Fot. Youtube
3
SKLEP-WPRAWO.PL

Były europoseł Marek Migalski, a obecnie członek Partii Razem, twierdzi że bardziej od islamskich fundamentalistów winniśmy się obawiać pijanych kierowców. Aby do tego przekonać opublikował zestawienie: obok liczby pomordowanych w atakach muzułmanów postawił statystyki policyjne mówiące pijanych Polaków.

Według przedstawionych przez Migalskiego statystyk, spośród niemal 230 tysięcy przestępców jedynie 18,6% z nich była trzeźwa w momencie dokonywania przestępstwa.
Ale wy się boicie uchodźców, nie? – zapytał Marek Migalski.


Oczywiście, statystyki policyjne są porażające, ale zestawienie dwóch zupełnie różnych fenomenów jest żałosną manipulacją.
W następnym wpisie Migalski zabrnął jeszcze dalej. Pijanych kierowców porównał do islamskich bandziorów z autostrady spod Calais, z rąk których zginął niedawno polki kierowca, a grupa Polaków nieomal nie padła ofiarą zbrodni.


Marek Migalski nieźle się zagalopował. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno ten polityk zrobił podobną statystykę, na temat gwałtów w Polsce
W Polsce dokonuje się dziennie do 200 gwałtów. Ale wy czekajcie na to, aż jakiś Arab lub muzułmanin zgwałci „nasze” kobiety – napisał były europoseł. Oczywiście kłamał! Według prawdziwych statystyk, gwałtów w Polsce średnio dokonuje się cztery dziennie. To chyba znaczna różnica.

Źródło: Twitter

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. test24 mówi

    Więc zamiast walczyć z problemami gwałtów i jazdy po pijaku, powinniśmy jeszcze sobie dopierdzielić problemów z dzikusami. Nigdy nie zrozumiem lewaków…

    1. M. mówi

      Kary więzienia za zgwałcenia powinny być znacznie wyższe plus dożywotni zakaz zbliżania się do osoby poszkodowanej plus obowiązkowa terapia psychologiczna, seksuologiczna a jeżeli trzeba to i przymusowa farmakologia. Dodatkowo edukowanie społ., że nie ma czegoś takiego jak tzw. obowiązek małżeński, natomiast jest coś takiego jak gwałt w małżeństwie/ związku oraz, że „NIE znaczy NIE”. Trochę utopijne, wiem.

      Natomiast polskie pijaństwo to żadna nowość, zdaje się, że nawet S.Wyszyński wskazywał to jako narodową wadę. Ale co z tego skoro, tak mi się przynajmniej wydaje, większość Polaków nie uważa tego za problem, ale postrzega jako przejaw fantazji/ coś normalnego.A teraz ma zostać wprowadzone takie oto udogodnienie dla amatorów % :
      http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/sprzedaz-alkoholu-w-polsce-kolporter,208,0,2308304.html

  2. Waldemar mówi

    Marek Migalski to ekonomista. Jego miejsce jest na uczelni. To taki ślizgacz.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.