Kuriozum! Sasin nie wie, jakie będą zasady nowych wyborów i odmawia ujawnienia kosztów druku pakietów wyborczych [WIDEO]

wicepremier Jacek Sasin/ fot. screen
1

W czwartek (6.05.2020) wicepremier Jacek Sasin był gościem Roberta Mazurka w RMF FM. Tematem rozmowy było odwołanie wyborów prezydenckich 10 maja i nowe wybory, które mają zostać przeprowadzone w trybie korespondencyjnym, ale nie wiadomo w jakim terminie. Ta sytuacja to efekt decyzji Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina, którzy w środę ogłosili, ze wyborów 10 maja nie będzie. Na jakiej podstawie prawnej obaj panowie odwołali wybory? Oto jest pytanie, na które odpowiedzi brak.

ZOBACZ: Kaczyński i Gowin odwołali wybory 10 maja. Sejm przyjął ustawę o głosowaniu korespondencyjnym

Rozmowa Sasina z Mazurkiem to absolutne kuriozum. W sytuacji, w której dwóch posłów odwołuje wybory bez podstawy prawnej i nie wiadomo, kiedy odbędą się nowe wybory, wicepremier Sasin oświadcza, że wszystko zostało znakomicie przygotowane i on, jako odpowiedzialny za przygotowanie i dostarczenie pakietów wyborczych, zrealizował swoje zadanie na 100%. Co prawda, pakiety nie dotarły do wyborców, a ich druk odbył się bez żadnej umowy i bez podstawy prawnej, ale Sasin jest z siebie bardzo dumny. Wyciek kart wyborczych też nie spędza mu snu z powiek. Sukces!

Zapytany o to, czy wydrukowane pakiety pójdą na przemiał, Sasin odrzekł, że nie, ponieważ zostaną wykorzystane w nowych wyborach. Jednocześnie stwierdził, że ani on, ani nikt z Prawa i Sprawiedliwości nie wie, czy w nowych wyborach będą nowi kandydaci, czy tylko dotychczasowi. Czy wicepremier nie widzi sprzeczności w tym, co mówi? Jeśli karty mają zostać wykorzystane w nowych wyborach, to nie może być nowych kandydatów. Jeśli mają być nowi kandydaci, to karty idą na przemiał. Innej opcji po prostu nie ma, ale Sasin również w tym przypadku nie widzi żadnego problemu.

Podczas rozmowy pojawił się też wątek kosztów druku pakietów. Tym razem Sasin zastosował sztuczkę „Wiem, ale nie powiem”. Nie pomogła słuszna uwaga redaktora Mazurka, że to są pieniądze publiczne i podatnicy mają prawo wiedzieć, jak wydawane są ich pieniądze. Sasin nie powiedział. I co mu kto zrobi?

Naprawdę warto wysłuchać całej rozmowy, bo czegoś tak absurdalnego i kuriozalnego jeszcze nie słyszeliście.

Źródło informacji: Twitter

Zobacz też:

Karty wyborcze rozrzucone na ulicy Głogowa. Policja sprawdza, czy to oryginały

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. benedykt mówi

    Pani Katarzyno- SŁUŻĄCY nie został poinformowany o niuansach sprawy, bo niby dlaczego?.. To tylko tarcza w którą każdy może celować wg. uznania. Sam wywiad z red. Mazurkiem to już i tak potężne i zbyt trudne wyzwanie, co widać wyraźnie na nieskażonym myślą obliczu rozmówcy (a Pani jeszcze się czepia)..

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.