Postaw mi kawę na buycoffee.to

Kosiniak-Kamysz: Zełenski powinien współorganizować konferencję. Swyrydenko na czele ukraińskiej delegacji do Gdańska

Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia/ fot. Twitter
0

Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Wołodymyr Zełenski powinien uczestniczyć w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku jako współorganizator i współzapraszający. W tle wydarzenia pozostaje spór dyplomatyczny po decyzji strony ukraińskiej o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. W efekcie Ukrainę podczas wydarzenia ma reprezentować nie prezydent, lecz premier Julia Swyrydenko.

We wtorek, tuż przed rozpoczęciem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku, szefowa ukraińskiego rządu Julia Swyrydenko poinformowała, że stanie na czele delegacji Ukrainy. Wcześniej zakładano udział prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, jednak jego obecność stanęła pod znakiem zapytania.

SKLEP-WPRAWO.PL

Konferencja odbędzie się w dniach 25–26 czerwca w Gdańsku. W spotkaniu mają uczestniczyć szefowie rządów, ministrowie oraz przedstawiciele międzynarodowych instytucji finansowych. Głównym celem wydarzenia jest omówienie wsparcia gospodarczego i obronnego dla Ukrainy. Poprzedzi je dzień spotkań wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące, poświęcone m.in. energetyce, infrastrukturze krytycznej i logistyce. W poprzednich latach podobne konferencje organizowano m.in. w Berlinie, Londynie i Rzymie.

Jak podała PAP, jeszcze we wtorek rano źródła dyplomatyczne informowały, że Zełenski nadal rozważa przyjazd do Polski. Wątpliwości te miały być wiązane z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Kosiniak-Kamysz poinformował, że mimo nieobecności prezydenta Ukrainy w Gdańsku, w wydarzeniu wezmą udział przedstawiciele ukraińskiego rządu, w tym m.in. minister energetyki Denys Szmyhal.

Podczas konferencji prasowej w Madrycie wicepremier i szef MON odniósł się do napięć wokół wydarzenia i decyzji strony ukraińskiej.

„Wszystko zaczyna się od błędnej decyzji prezydenta Zełenskiego i trudno to pominąć przy każdej wypowiedzi. Gdyby nie jego decyzja o nadaniu jednostce imienia bohaterów UPA, nie mielibyśmy takiej sytuacji dzisiaj” — powiedział.

Kosiniak-Kamysz podkreślił jednocześnie, że relacje polsko-ukraińskie mają strategiczne znaczenie i powinny opierać się na współpracy gospodarczej, obronnej oraz wspólnym interesie bezpieczeństwa. Zaznaczył także, że kwestie historyczne, w tym pamięć o ofiarach wydarzeń na Wołyniu, pozostają dla Polski istotne i wymagają jednoznacznego odniesienia.

„My szczerze powiedzieliśmy, co nas boli w tej decyzji prezydenta Zełenskiego, dzisiaj zbiera pokłosie tego. Powinien być na tej konferencji, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym. Przez swoją decyzję dzisiaj nie przyjeżdża na tę konferencję. My zrobimy wszystko, żeby efekty dla Polski, budowy bezpieczeństwa i współpracy z Ukrainą, gospodarcze były jak najlepsze. Ja wierzę, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Po tych emocjach znajdziemy wspólne rozwiązanie” — dodał wicepremier.

Szef MON ocenił, że mimo obecnych napięć dialog z Kijowem pozostaje możliwy, a sama konferencja zachowa swoje znaczenie.

„Nie umniejszałbym wartości tej konferencji. Jest pewien symboliczny gest, który rozpoczął się od złej decyzji prezydenta Zełenskiego. Ale zróbmy wszystko, żeby nie utracić rąk do pracy w Polsce, nie utracić szansy na rozwój gospodarczy i budowę bezpiecznej przestrzeni na wschodniej flance NATO. Ukraina jest buforem bezpieczeństwa dla Polski” — podkreślił.

Do sprawy odniósł się także premier Donald Tusk. Przed posiedzeniem rządu zaznaczył, że nie zamierza eskalować napięć w relacjach z Kijowem.

Premier podkreślił, że Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku odbędzie się niezależnie od składu ukraińskiej delegacji.

„Przygotowywaliśmy Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Ona się odbędzie, niezależnie od tego, kto psuje nam robotę w tej chwili w Warszawie i w Kijowie. Nie ja będę decydował, kto ze strony ukraińskiej przyjedzie na konferencję, bo tam cały czas trwają narady w Kijowie. Niezależnie od tego, jaka delegacja przybędzie do Gdańska, my swoją robotę wykonamy” — powiedział.

Spór między Warszawą a Kijowem zaostrzył się po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. O możliwości takiego kroku informowano wcześniej pod koniec maja.

W sobotę Zełenski poinformował, że odesłał odznaczenie do Polski. Ukraińskie odznaczenia zwrócili również m.in. byli wysocy przedstawiciele państwa i instytucji, w tym Wołodymyr Hrojsman, Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko, Petro Poroszenko, Kyryło Budanow, Andrij Sybiha oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.