Konfederacja przeciw ustawie wiatrakowej, ale za możliwością likwidacji 10H w drodze referendum lokalnego [WIDEO]

Konrad Berkowicz i Robert Winnicki/ fot. screen
8

We wtorek (24.01.2023) odbyło się wspólne posiedzenie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, podczas którego rozpatrywano w pierwszym czytaniu projekty ustaw dotyczące likwidacji zasady 10H przy lokalizacji wiatraków lądowych. Komisje odrzuciły projekty senackie i poselskie złożone przez opozycję. Natomiast projekt rządowy będzie szczegółowo rozpatrywany przez komisje w czwartek.

Uczestniczący w posiedzeniu poseł Konfederacji Robert Winnicki wskazywał na bezsens opierania polskiej energetyki na wiatrakach, które są niewydajnym, a przede wszystkim niestabilnym źródłem energii. Przypomniał też, że kontrola NIK przeprowadzona w 2014 roku wykazała, że 1/3 ówczesnych elektrowni wiatrowych została wybudowana na gruntach samorządowców lub pracowników samorządowych, a to jest działanie generujące prywatne zyski i społeczne koszty. Winnicki zwrócił też uwagę na fakt, że przy porównywaniu kosztów energetyki węglowej i wiatrowej, podawane są koszty brutto liczone razem z podatkami i opłatami, które UE nałożyła na energię z węgla. A więc energetyka węglowa jest obciążana, a energetyka wiatrowa – dotowana. Tym sposobem sztucznie zawyża się koszt energii uzyskiwanej z węgla i zaniża koszt energii uzyskiwanej z wiatraków.

Wsparcie - darowizny

W środę (25.01.2023), podczas konferencji prasowej w Sejmie, poseł Winnicki wraz z posłem Konradem Berkowiczem zapowiedzieli, że Konfederacja będzie głosować przeciw rządowemu projektowi ustawy wiatrakowej, którą „należy wyrzucić do kosza”.

– Rząd Morawieckiego zachowuje się jak narkoman na głodzie, tzn. potrzebuje coraz większej ilości pieniędzy, żeby nimi przekupić Polaków w roku wyborczym. To jest jedyny powód, dla którego procedowana jest obecnie w Sejmie ustawa wiatrakowa – powiedział Winnicki. – Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że energetyka wiatrowa nie rozwiąże problemów Polski, jeśli chodzi o zaopatrzenie w energię elektryczną – podkreślił. – Zdajemy sobie sprawę, że postawienie w pobliżu nieruchomości farmy wiatrowej powoduje spadek wartości tej nieruchomości – dodał.

Winnicki przywołał też opinię Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny, który w 2016 roku wskazał, że minimalna odległość elektrowni wiatrowych od domów powinna wynosić co najmniej 2 kilometry. Przypomniał też, że w 2014 roku Jarosław Kaczyński mówił, iż „elektrownie wiatrowe to przekleństwo polskiej wsi”, a w 2013 roku Donald Tusk deklarował: „Nie damy wprowadzić się w błąd wielkim, przemysłowym lobby i nie będziemy wmawiali Polakom, że baterie słoneczne i wiatraki to jest energetyczna przyszłość”.

– My jesteśmy za tym, żeby Polska miała zróżnicowany miks energetyczny i żeby w tym miksie energetycznym były również źródła odnawialne, ale nie dajmy się zwariować i nie dajmy się temu dyktatowi, który jest dziś forsowany i nie wierzmy w bajki, że to rozwiąże problemy energetyczne Polski – podsumował Winnicki.

Poseł Berkowicz wskazał, iż obecna nowelizacja ustawy doprowadzi do tego, że  poszkodowane będą osoby, które wybudowały domy w miejscach dotychczas ustawowo chronionych przed sąsiedztwem wiatraków. – To jest naruszenie nabytych praw, w związku z czym pojawią się słuszne pozwy sądowe, a odszkodowania będą kosztowały ogromne pieniądze polskich podatników – powiedział Berkowicz. Wskazał też, że ze względu na dotowanie energii wiatrowej nie ma mowy o działaniu rynkowym i wyborze faktycznie najbardziej opłacalnego źródła energii. – To się w Polsce jeszcze nie opłaca, dlatego trzeba tę ustawę po prostu wyrzucić do kosza – podsumował.

Czy zatem Konfederacja jest za bezwarunkowym utrzymaniem zasady 10H? Niestety, nie. Na Twitterze Konfederacja informuje, że złoży do ustawy poprawkę, w myśl której budowa wiatraka w pobliżu domów mieszkalnych, w odległości mniejszej niż wynikająca z zasady 10H, byłaby możliwa pod warunkiem wyrażenia przez społeczność lokalną zgody w referendum.

Nie wiem, czy posłowie Konfederacji chcą się tą poprawką zabezpieczyć przed zarzutem braku poszanowania dla wolności gospodarczej lub zarzutem blokowania swobodnego dysponowania nieruchomościami, ale wiem, że otwarcie jakiejkolwiek drogi dla likwidacji zasady 10H doprowadzi do tego, że wiatraki zostaną pobudowane obok domów. Referendum nie jest żadna gwarancją, że tak się nie stanie. Dlaczego? Dlatego, że do tego, aby wynik referendum był wiążący, wystarczy udział 30% uprawnionych do głosowania, a przekupstwo, oszustwo i fałszerstwo to metody działania, które były standardowo stosowane przed wprowadzeniem zasady 10H. Naiwny ten, kto myśli, że byłoby inaczej po umożliwieniu likwidacji 10H na drodze referendum.

Źródło informacji: sejm.gov.pl, Twitter, YouTube

Zobacz też:

Wiatrakowa patologia powraca. Likwidacja odległości 10H jako kamień milowy KPO. Katarzyna Treter-Sierpińska w wRealu24 [WIDEO]

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. z-k mówi

    Cholera wie co z moją Konfederacją? Jedynie Grzegorz Braun konsekwentnie trzyma tam polską linię. Reszta od przypadku do przypadku. Zagłosowali gremialnie (abo dostali pieniądze albo bezwzględny rozkaz) za oddaniem zasobów naturalnych, część poparła TVN, wypowiedź Winnickiego o skurwysynach nie kochających ukraińców……wypada chyba nie iść na te wybory bo wybór pomiędzy chłamem i barachłem nie ma sensu ale absencja też nie ma sensu. Więc chyba pójdę i zagłosuję na Grzegorz Brauna lub na kogoś od Niego. Przemawia Pan piękną polszczyzną Panie Grzegorzu ale, na Boga, krócej i zwięźlej bo gawiedź oduraczona bełkotem Michnika, Sakewycza, Gosiewskiej, Tuska, Olejnikowej…….misternie złożonych zdań nie pojmuje

  2. Ewa-Maria mówi

    Na wybory należy pójść. Może Twój głos będzie decydującym. Te wybory są dla Polski i przyszłych pokoleń, być lub nie być. To dla naszych dzieci, wnuków.

  3. verizanus mówi

    W czasie wyborów ważna jest też modlitwa, a także mieć na uwadze kto pilnuje urny, liczy głosy i podaje wyniki dalej.

  4. Быдлошевский Л.З. mówi

    Lasow nie mamy bo Konfederacja kazała oddać Berlinowi a jak nie to trzeba w masce chodzić w lesie albo wejść nie można bo stoją i pilnują ….To już nie jest nawet koniec Polski…Tu nie ma niczego
    …Chyba do Rosji zwiewać należy bo tam tylko w Europie jaka taka wolność została…Kupiłem za gotówkę 9 mieszkań rozrzucilem po Polsce po zaborach i jedno w Berlinie i na gówno to wszystko komu potrzebne…Lasy sprzedają Niemcom czy innym pedałom i nekrofilom a dzieci się nie rodzą bo je zabijają w łonie matek….Nawet kościół katolicki gnije od wewnątrz w maskach i komunia ma stojąco…Kościół ma szaty inne niż w 1968 roku a księża się dupa do tabernakulum odwrócili i łacinę zapomnieli….Tylko ks. Rydzyk został na włościach i z wodą geotermalna i w nim Zbawienie jak widać jest…- 🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇧🇾⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇺🇦⚰️🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺🇷🇺💞💞💞

  5. Hammurabi mówi

    “Miks” to w swoich głowach mają ci, którym wmówiono, że las wiatraków zapewni im tanią energię, zdrowie i długie, szczęśliwe życie.
    Brednie głoszone przez pana Morawieckiego któremu udzielona w Davos audiencja zaszkodziła w sposób szczególny i widoczny są tego przykładem a potwierdzeniem poselsko-samorządowy bełkot. Te coraz powszechniejsze zakazy, nakazy, opłaty, ograniczenia dyktowane przez państwo i “lokalne samorządy” wdzierające się szturmem w życie Polaków już od dawna powinny być ostrzeżeniem.

  6. verizanus mówi

    Można sobie protestować, nie chcieć, być przeciw itd itp, ale i tak będzie jak nakażą różne “studenty” i inne co mają REALNĄ władzę 😉

  7. Roman mówi

    Oj ta Konfederacja i jej utopijne pomysły, a było referendum w sprawie budowy jakiejkolwiek elektrowni a Polsce?

    Zasada 10H to jeden z najbardziej debilnych pomysłów, oczywiście nie powinno być możliliwe budowanie wiatraka zbyt blisko zabudowań chociażby z skutków potencjalnej awari śmigła. Ale podstawowym kryterium powinno być oddziaływanie akustyczne wiatraka. Pamietam jak w okolicy próbowano zrobić pomiary hałasu już postawionego wiatraka, okazało się to niemożliwe z powodu hałasu dobiegajacego z pobliskiej drogi krajowej, odgłos przejeżdzających samochodów miał większy poziom.

    Na razie w Polsce na tworzenie przepisów monopol ma lobby energetyczno-górnicze, które tkwi w latach 60 ubiegłego wieku, gdzie kilkadziesiąt wielkich molochów miało produkować energię, a konsument miał za nią płacić, po drodze płacąc za straty przesyłowe.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.