Katarzyna TS: Zielona bieda z nędzą

Komisja Europejska przedstawia pakiet dyrektyw "Fit for 55"/ fot. Twitter
17
SKLEP-WPRAWO.PL

Jestem z pokolenia, które załapało się na PRL i doskonale pamięta, jakim syfem była komuna ze swoją gospodarką planową. Tylko ten, kto tego nie doświadczył, może dziś opowiadać androny o tym, że komunizm jest dobry tylko trzeba go właściwie zrealizować. Gdy widzę młodych ludzi zachwyconych Marksem i opowiadających o sprawiedliwości dla ludu, to ogarnia mnie rozpacz. Pożylibyście miesiąc w państwie takiej sprawiedliwości, to z wrażenia mowę by wam odebrało. W PRL dobrem luksusowym był papier toaletowy i guma do żucia. O dżinsach można było tylko pomarzyć. Szynka była w sklepach tylko za Gierka, który nabrał kredytów i rzucił trochę towarów na półki, żeby lud się nie buntował. Ale szybko skończyła się ta sielanka. Przyszła epoka kartek. Karki na cukier, kartki na mięso, kartki na kaszę, kartki na masło, kartki na mąkę, kartki na cukierki, kartki na mleko, kartki na alkohol, kartki na papierosy, kartki na benzynę, a nawet kartki na buty. Dla dzisiejszych lewaków, którzy nad sojową latte zachwycają się komunizmem, to są bajki o żelaznym wilku, ale tak było. Komuna to bieda z nędzą i tak to działa pod każdą szerokością geograficzną. Tego syfu nie da się „właściwie zrealizować”. To zawsze będzie syf.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że po krótkim okresie względnego dobrobytu znowu ruszamy śmiałym krokiem ku komunistycznej przepaści. Tym razem bieda z nędzą ma być wprowadzana pod hasłem walki o klimat. 14 lipca 2021 roku Komisja Europejska przedstawiła pakiet dyrektyw pod nazwą „Fit for 55”. Pod tą tajemnicza nazwą kryją się przepisy, które państwa członkowskie mają wdrożyć, aby zrealizować „ambitny cel” UE polegający na redukcji emisji CO2 o 55% do 2030 roku. Odpowiedzialnym za przygotowanie tych dyrektyw jest wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans. – Wymagamy wiele od naszych obywateli, też wiele od firm, ale w słusznym celu. Chcemy, żeby ludzkość uniknęła wojen o wodę i pożywienie – oświadczył Timmermans.

Jak zatem KE chce nas uchronić przed wojnami o wodę i pożywienie? „Fit for 55” zakłada rozszerzenie systemu handlu emisjami CO2 na transport i budownictwo. Oznacza to wzrost cen paliwa, co przełoży się na wzrost cen towarów. Oznacza to też wzrost cen ogrzewania domów, a przypominam, że w naszym klimacie sezon grzewczy trwa co najmniej pół roku.  Następnym pomysłem KE jest zakaz używania samochodów spalinowych, który ma wejść w życie w 2035 roku. Europejczycy mają przesiąść się na elektryki, a jak kogoś nie będzie stać na taki luksus, to będzie skazany na transport zbiorowy, albo na rower. Oczywiście ceny prądu nadal będą szły w górę, bo 40% miksu energetycznego mają stanowić odnawialne źródła energii w postaci wiatraków i fotowoltaiki, a pula praw do emisji CO2 będzie zmniejszana. Do kompletu wprowadzi się podatek węglowy, czyli cło na towary sprowadzane z państw, które nie realizują „ambitnych celów” klimatycznych. Reasumując: KE chce nam zafundować drastyczne podwyżki cen wszystkiego – od chleba po bilety lotnicze. Prąd będzie towarem luksusowym, swoboda podróżowania odejdzie do lamusa, a na zakup podstawowych artykułów mało kogo będzie stać.

Jeśli w zaistniałej sytuacji ktoś jeszcze myśli, że członkostwo w UE oznacza dobrobyt, to powinien wziąć koło i walnąć się w czoło. Dzięki „ambitnym celom” zaprezentowanym przez Timmermansa zostaniemy po raz kolejny wepchnięci w biedę z nędzą, którą część z nas pamięta z czasów PRL. Nie zapominajmy, że na tapecie jest też kwestia ograniczenia, a następnie zakazu produkcji mięsa oraz innych produktów odzwierzęcych. Wszelkiej maści ideowi weganie z europosłanką Spurek na czele niestrudzenie uwijają się wokół tego tematu i – prędzej, czy później – doprowadzą do tego, że szynkę i kotleta będzie można co najwyżej zobaczyć na starych zdjęciach. O ile takie zdjęcia nie zostaną zakazane, bo po co przypominać ludziom, że kiedyś było inaczej.

– Bo my musimy być silni i zdrowi, choćby na skrobi, choćby na skrobi. Bo my musimy być dziś mniej pazerni, roślinożerni, roślinożerni. Nam polędwica oraz schab nie smakuje tak jak szczaw – śpiewał kabaret Tey w 1980 roku. Spurkoidom wyjaśniam, że nie była to pochwała weganizmu, ale krytyka braku mięsa w ofercie PRL-owskich sklepów. Nie było co jeść! Takie osiągnięcia ma na swoim koncie system, którym zachwyca się dziś młoda lewica. A Komisja Europejska funduje nam powrót do PRL bredząc o zapobieganiu wojnom o wodę i pożywienie.

Zielona bieda z nędzą coraz bliżej. Klimatyczne oszołomy klaszczą ze szczęścia i wołają o więcej. Ludzie, którzy ostrzegają przed zieloną komuną, są stygmatyzowani jako faszyści i negacjoniści klimatyczni. Głos rozsądku jest głosem wołającego na puszczy. Burze, powodzie, pożary lasów i susze są przedstawiane jako zjawiska, które można powstrzymać realizując „ambitne cele” klimatyczne. Czy jeśli elektrownie węglowe zostaną zamknięte, to nigdy już nie będzie burzy? Czy jeśli zakaże się korzystania z samochodów spalinowych, to nigdy już nie będzie powodzi? Czy jeśli wprowadzi się podatek węglowy, to nigdy już nie będzie pożaru lasu? Czy jeśli zabroni się konsumpcji mięsa, to nigdy już nie będzie suszy?

Jeśli Europa Zachodnia postanowiła przetestować na sobie uroki komuny, to trudno. Gdy zobaczą jak to jest, może pójdą po rozum do głowy. Ale dlaczego Polska ma po raz kolejny pakować się w systemową biedę z nędzą? Po co nam ten zielony komunizm? Mało nam było? Zamiast uciekać, kładziemy głowę pod topór. I to z myślą, że jest to świetne rozwiązanie, które zapewni nam dobrobyt. Ratunku!

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Zobacz też:

Katarzyna TS: Czas małych Hitlerków – wPrawo.pl

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Bronka mówi

    Pani Katarzyno, proszę nie ściemniać, mleko nie było na kartki. ☹️

  2. QWERTOLINO mówi

    Mleko nie było na kartki bo nie zdążyli kartek natrzepać. Tzw. ,,przejściowe trudności,, w druku – brak papieru, farby drukarskiej i legendarnych ,,mocy produkcyjnych,, drukarni. Czekam na spadek cen lokomotyw. ,,Zapiski oficera Armii Czerwonej,, Sergiusza Piaseckiego będziemy już czytać bez śmiechu. Cytat: ,,Skończy się wasze kiełbasiane życie a o butach skórzanych też szybko zapomnicie,,. I znów uniojewropejska władza radziecka z tobą od dziecka, powlecze nas ku ,,świetlanej jutrzence swobody,, gdzie ,,tak wolno dyszyt czełowiek,,. Potem … utylizacja mniej wartościowych wtykaczy patyków w rozpędzone, jedynie słuszne koła ,,postępu,,. Towarzysz Mauzer znów zabierze głos jak piryndził Majakowski.

  3. Katarzyna Treter-Sierpińska mówi

    Na kartki było mleko w proszku dla niemowląt.

  4. Jadwiga mówi

    Wydrukujcie sobie artykul Pani TS i czytajcie raz do roku. Zrobcie sobie zdjecia sklepow, gdzie jeszcze mozna wszystko dostac. I trzymajcie dla prawnukow, zeby wam wierzyli w to, co mowicie. Pamietam czasy, kiedy trzymalam miedzy recznikami mydlo od prababci, ktore jeszcze pachnialo olejkiem migdalowym az w koncu go zuzylam i zaczelam zapominac, jak pieknie pachnialo. Trudno sobie wyobrazic jak beda zyly nastepne generacje. I jakie jeszcze ksiazki beda czytac. Wiem tylko, ze pisarze namawiajacy do zmian 100 lat temu nie sa i nie byli czesto drukowani ani nagradzani Noblem a ich ksiazki sa teraz nie do nabycia w przeciwienstwie do tych, co swieca teczowym blaskiem.

  5. Solonarybna mówi

    I dla tego musimy mieć dostęp do broni. To jest jedyna możliwość obrony przed oszołomami u władzy. Żadne „wybory parlamentarne” niczego nie zmienią. To jest tylko teatrzyk dla ludzików żeby wydawało im się, że mają jakąś władzę.

  6. Robert mówi

    Trzecia dawka szczepionki przeciw COVID – 19 w Izraelu. Rząd o ważnej zmianie.

  7. UPS mówi

    Strach przed ludem !
    Młodzi tego nie pamiętają, ale nawet za komuny władza nie przejawiała, aż takiego strachu przed społeczeństwem.
    Do prawie każdego urzędu można było wejść, bez jakichkolwiek przepustek.
    Wszystko to funkcjonowało, bez ochroniarzy, zamków magnetycznych, bramek detektorowych (sądy).
    Po prostu petent wchodził, zgłaszał się w recepcji, która informowała go, gdzie ma lub może załatwić swoją sprawę.
    Szczytem wszystkiego jest publiczna służba zdrowia.
    Zamiast zmian organizacyjnych ułatwiających obsługę pacjentów, przyklejono na drzwiach każdego gabinetu lekarskiego komunikaty, podparte przepisami prawa, przypominające, kim jest pracownik służby zdrowia i co grozi za naruszenie jego nietykalności, poprzez słowne lub czynne wyrażenie opinii o jego fachowości (czytaj o służbie zdrowia).
    Jeden z blogerów napisał; „„polityczna prostytucja to rzecz wstydliwa, chowana gdzieś w kuluarach sejmu lub na posiedzeniach rządu”.
    Ja dodałem; „Na chwilę obecną brylujące gremia polityczne zaczynają przenosić standardy, najstarszego zawodu i przybytku świata na ogół społeczeństwa i instytucje państwowe, sobie pozostawiając funkcje alfonsów.”
    P.S. Nie jest to pochwala socjalizmu. Pragnę zwrócić jedynie uwagę, że jego idee wprowadza się poprzez covidowy terror i pod hasłem globalizacji. To o czym piszę wyżej świadczy, że przygotowania do wprowadzenia zamordyzmu podejmowane były, nie tylko u nas, od momentu transformacji ustrojowej zgodnie z zasadą „My rządzimy wy słuchacie”

  8. Repatriant mówi

    dodam: do długiej i maszynowej

  9. Alan mówi

    Myślę, że tylko w największych miastach zostaną wyeliminowane spalinowe auta. Zanim skończą się paliwa kopalne nas już nie będzie na tym świecie. W komunie niektóre rzeczy były fajne, ale fakt, bieda z nędzą też była.

  10. anonim mówi

    Komune stworzyli zydzi, pod pretekstem szczescia dla ludu. Wiemy jakie to bylo szczescie, piekne tylko w propagandzie. Jezeli spolecznosc miedzynarodowa nie usunie tej anomalii spolecznej i zakaly ludzkosci, to zawsze bedziemy miec krtzysy swiatowe, pandemie, ocieplenie klimatu i inne podobne brednie.

  11. Pani M. mówi

    @Robert

    „Trzecia dawka szczepionki przeciw COVID – 19 w Izraelu. Rząd o ważnej zmianie”

    Umknęło ci trollu, że tylko dla nielicznych – dla ludzi cierpiących na immunosupresję lub mających w inny sposób mocno obniżona odporność.

  12. czytelniczka mówi

    Może tak być jak Pani pisze z dużym prawdopodobieństwem, ze naród czeka nieciekawa przyszłość ekonomiczna , zdrowotna po tzw. preparatach genowych oraz trzeba się liczyć z przymusem władzy i pozbawieniem ludzi praw do wolności jeśli nami będą rządzić tacy obłąkani ludzie.

  13. hens mówi

    To ty jesteś tu żydowskim trollem, stara ksywa @Matka.

  14. Zbigniew mówi

    W temacie wyjscia z tej UE, odzyskania samodzielnosci (samo – dzielnosci) oprocz tego co pisze pani Kasia duzo dobrego zrobi kolejny kryzys swiatowy finansowy.

    Znowu jakis hitlerek – miliarderek dostanie kredyty wirtualne i zlikwiduje niesplacalne dlugi razem z wierzycielami i znowu bedzie lament, ze winna jest samodzielnosc Polski

  15. W K mówi

    Tacy teraz przejmą po wyborach pełnię władzy. w Niemczech, ale CDU może się nie chcieć tak łatwo poddać. Teraz w Niemczech będą niestabilne lata i to jest najlepszy moment na POLEXIT.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.