Katarzyna TS: „Polacy zgodzili się zapomnieć Rzeź Wołyńską”

zamordowani przez UPA Polacy jadący pociągiem relacji Bełżec - Lwów/ fot. Wojciech Iwulski
18

W czwartek (10.11.2022) doradca prezydenta Ukrainy, Ołeksij Arestowicz, udzielił wywiadu rosyjskiej dziennikarce i pisarce Julii Łatyninie. Arestowicz oświadczył, że „gdyby nie Polska, nas już by nie było wśród żywych w każdym znaczeniu tych słów: militarnym, politycznym, wojennym, informacyjnym itd.”. – Polska praktycznie uratowała Ukrainę – powiedział doradca Zełenskiego.

Arestowicz podkreślił, że gdy inni bali się wesprzeć Ukrainę militarnie, Polska przekazywała jej uzbrojenie. – Polacy dawali wszystko, co mogli. Odmawiali sobie i mam wrażenie, że oddali nam więcej niż zostawili sobie nie kalkulując, nie licząc się z osłabieniem własnych zdolności obronnych. Dawali wszystko. To wojskowy aspekt. A teraz polityczny. Naprawdę nie można wyobrazić sobie większego naszego ambasadora niż Polacy we wszystkich organizacjach międzynarodowych. Oni biją się o nas bardziej niż my bylibyśmy w stanie o siebie walczyć. Druga sprawa to uchodźcy. Polacy przyjęli bezwarunkowo bardzo dużo Ukraińców, uchwalili prawa praktycznie zrównujące ich z prawami obywateli polskich, tylko bez prawa wyborczego – wyjaśnił.

Doradca Zełenskiego podkreślił, że działania na rzecz uchodźców z Ukrainy to „nie tylko skutek wysiłku państwa”, ale „podejścia całego narodu polskiego”. – Polska pokazała się jako najlepsza siostra Ukrainy, kochająca, prawdziwa. Wszystkim Polakom, rządowi i polskiemu narodowi, składam uniżony pokłon – powiedział Arestowicz.

To są bardzo piękne słowa i nic dziwnego, że portal TVP Info przedstawił je w artkule pt. „Przetrwaliśmy dzięki Polsce”. Doradca Zełenskiego pełen uznania dla naszego kraju. W artykule TVP Info znalazł się też taki fragment: Arestowicz odniósł się także do trudnej przeszłości, która przez lata kładła się cieniem na wzajemne stosunki. Przekonywał, że „trzeba zrobić wszystko, aby nie było żadnej rywalizacji między Polakami a Ukraińcami, bo jesteśmy dwoma największymi narodami w tej części Europy”.

Po prostu miód, malina i kochajmy się. Czytelnicy artykułu na TVP Info ocierają łzy wzruszenia. Problem w tym, że portal TVP Info nie raczył poinformować o wypowiedzianych w tym wywiadzie słowach Arestowicza, po których normalnemu Polakowi opada szczęka. Piszę „normalnemu”, bo poziom propagandowego ogłupienia przerobił już część Polaków na osoby, które z normalnym zachowaniem mają niewiele wspólnego. Bezkrytyczna ukrainofila zastąpiła im nie tylko myślenie, ale pozbawiła też instynktu samozachowawczego. Ale i dla nich słowa Arestowicza mogłyby zabrzmieć niepokojąco i mogłaby się im zapalić czerwona lampka. Dlatego TVP Info wolało przemilczeć rewelacje ujawnione przez doradcę Zełenskiego. Jakie to rewelacje? Oto fragment wywiadu, w którym Arestowicz mówi o „trudnej przeszłości” polsko-ukraińskiej:

Polacy zgodzili się zapomnieć tzw. Rzeź Wołyńską i wszystkie problemy jakie między nami były. Oni powiedzieli, że zamknięcie tej karty historii daje szansę zbudowania nowych stosunków. Oni wycofali wszystkie pretensje. My o tym nie rozmawiamy. To wielki krok, ponieważ w pamięci polskiego narodu była to bardzo trudna karta. To, jak niełatwo było to odrzucić, to jeszcze jeden przykład wartości ludzkich w skali narodu i dalekowzroczność polskiego kierownictwa.

Podczas ubiegłorocznych obchodów rocznicy Krwawej Niedzieli premier Mateusz Morawiecki oświadczył: Nigdy nie pozwolimy na wymazanie z pamięci czy zakłamanie tej strasznej i ważnej części dziejów. A podczas obchodów 11 lipca 2022 roku zadeklarował: Nie spocznę, dopóki nie odnajdziemy ostatniego grobu, miejsca pochówku zamordowanych z Wołynia i całych Kresów Wschodnich. Ta rzeczywistość musi zostać w całości odkryta. Nie będzie żadnego pojednania opartego o fałsz, zapomnienie i kłamstwo. To musi być punkt wyjścia do pojednania.

Od lipcowej celebry minęły cztery miesiące i oto dowiadujemy się od doradcy prezydenta Ukrainy, że „Polacy zgodzili się zapomnieć Rzeź Wołyńską”, co ma być przykładem „dalekowzroczności polskiego kierownictwa”. Co na to polskie kierownictwo? Nic. Od wywiadu minęło już 5 dni i polskie kierownictwo nie odcięło się od słów Arestowicza o zgodzie na zapomnienie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. O czym to świadczy? Czy „polskie kierownictwo” faktycznie zgodziło się na zapomnienie Wołynia? Obawiam się, że tak właśnie jest. Przypominam, co o Rzezi Wołyńskiej powiedział Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Toruniu w czerwcu 2022 roku: Idziemy teraz dobrą drogą. Drogą, która pozwoli nam naprawdę zapomnieć, wybaczyć, zrobić to, do czego są zobowiązani chrześcijanie. Dopiero gdy z sali zwrócono mu uwagę, że o Wołyniu nie można zapomnieć, Kaczyński zreflektował się i powiedział: Ktoś tutaj zwrócił uwagę, że nie należy zapominać. No może rzeczywiście nie mam racji, może zapominać nie należy. Ale wybaczyć należy.

Wielokrotnie pisałam, że prędzej Polacy zostaną zmuszeni do akceptacji ukraińskiej gloryfikacji banderowskich zbrodniarzy niż Ukraińcy zrezygnują ze swoich „herojów”, czyli Bandery i OUN-UPA. Jak do tego doprowadzić? Jest na to tylko jeden sposób: trzeba wymusić na Polakach, żeby zapomnieli o Rzezi Wołyńskiej. A jak to wymusić? Oczywiście metodą propagandowego salami, które krok po kroku relatywizuje ukraińskie ludobójstwo na Polakach. Niestety wielu Polaków rezonuje ten przekaz i rzuca się do gardła każdemu, kto przypomina o Wołyniu i nie godzi się na gloryfikację ukraińskich zbrodniarzy. Spójrzmy zatem na te narracje, które mają wybić Polakom z głowy upominanie się o prawdę na temat Rzezi Wołyńskiej.

Narracja pierwsza – ponieważ Ukraina walczy z Rosja, więc nie mówmy o Wołyniu, a do tematu powrócimy po wojnie. Naiwniakom, którzy rezonują ten przekaz, Arestowicz właśnie wylał na głowy kubeł zimnej wody informując, że „polskie kierownictwo” zgodziło się na to, żeby „zapomnieć tzw. Rzeź Wołyńską” i jest to przykład „dalekowzroczności”. Oznacza to, że żadnego powrotu do sprawy po wojnie nie będzie, bo przecież byłby to przejaw krótkowzroczności i przypominania o czymś, o czym należy zapomnieć.

Narracja druga – powinniśmy wybaczyć Ukraińcom i przestać żyć przeszłością. Osobom, które rezonują ten przekaz zupełnie nie przeszkadza, że Ukraińcy w ogóle o żadne wybaczenie nie proszą, bo gdyby poprosili, musieliby przyznać, że ich przodkowie dokonali ludobójstwa na Polakach. A wtedy musieliby przyznać, że ich bohaterami są zbrodniarze. Tego oczywiście zrobić nie chcą. Zamiast prawdy o przeszłości jest jej zakłamywanie. Zamiast prośby o przebaczenie jest gloryfikacja Bandery, Szuchewycza i OUN-UPA. Jak można budować wspólną przyszłością z kimś, kto gloryfikuje zbrodniarzy z przeszłości?

Narracja trzecia – Polacy źle traktowali Ukraińców przed wojną, więc sami na siebie sprowadzili odwet. Osoby rezonujące ten przekaz to najbardziej przerażająca grupa durniów pozbawionych moralności i empatii. Jak w ogóle można usprawiedliwiać ludobójstwo i to jeszcze przeprowadzone ze szczególnym okrucieństwem? Co Ukraińcom zrobiły polskie niemowlęta, że usprawiedliwione ma być ich nabijanie na sztachety? Co zrobiły im dzieci, kobiety, mężczyźni i starcy, których Ukraińcy nabijali na widły, rąbali siekierami, rżnęli piłami? Co im zrobili polscy sąsiedzi, którym wyłupywali oczy, odcinali języki, rozpruwali brzuchy, wywlekali wnętrzności, obdzierali ze skóry, obcinali ręce i nogi? Przecież podczas Rzezi Wołyńskiej kula w głowę to była lekka śmierć! To, co z Polakami wyprawiali Ukraińcy, jest tak przerażające, że włos się jeży. I to ma być usprawiedliwione? Tylko niemoralny, pozbawiony empatii potwór może szukać usprawiedliwienia dla takiego bestialstwa. A takie potwory wyhodowała wśród Polaków propaganda budująca narrację o bezwarunkowej solidarności z Ukrainą.

Reasumując: dzieje się to, przed czym wielokrotnie ostrzegałam, czyli Ukraina nie zrezygnuje z gloryfikacji zbrodniarzy, a „polskie kierownictwo” to akceptuje. W zaistniałej sytuacji nie powinno nikogo dziwić, że policja dokonała zatrzymania Jacka Międlara i potraktowała go jak przestępcę, ponieważ podczas Marszu Polaków miał powiedzieć o tym, że Stepan Bandera i OUN-UPA to zbrodniarze. A tego dziś w Polsce mówić nie należy. Należy zapomnieć o Rzezi Wołyńskiej.

Wszystkim, którzy liczą na to, że operację zapominania o Wołyniu uda się przeprowadzić z sukcesem, wyjaśniam, że to się nie uda. Tak jak nie udało się przeprowadzić operacji fałszowania zbrodni w Katyniu. Polacy, którzy w ramach sojuszu z Ukrainą rezonują dziś narracje mające doprowadzić do zapomnienia ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, zachowują się tak samo jak Polacy, którzy w ramach sojuszu ze Związkiem Sowieckim rezonowali narrację o niemieckim sprawstwie zbrodni katyńskiej. Jedni i drudzy stali się sługami kłamstwa. Ale kłamstwo ma krótkie nogi. Daleko się na nim nie zajedzie. Krew pomordowanych Polaków woła z dołów śmierci na ukraińskiej ziemi. Nie ma takiej siły, która by to wołanie zdołała zagłuszyć.

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Katarzyna TS: „Ruska ku*wa”

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Hammurabi mówi

    Krótko.
    Powiadam wam, jeśli Polacy umilkną – w sprawie zagłady swoich braci – KAMIENIE WOŁAĆ BĘDĄ!
    Ja zaś mocno wierzę w to, że prawdy o tej bestialskiej zbrodni uciszyć się już nie da.
    Może wieloma nakładami, draństwem, przekupstwem, oszustwem i prześladowaniem ogień prawdy zostanie przytłumiony, jednak on po chwili znów wybuchnie i to ze zwielokrotnioną siłą.
    Prawda jest taka, że wołanie o pamięć dla setek tysięcy zamęczonych rodaków ucichnie tylko wówczas, kiedy ducha odda ostatni prawdziwy Polak.

  2. józef mówi

    Mój teść przeżył – jako kilkunastoletni chłopak rzeź wołyńską- Równe, Klewań. Jak to można zapomnieć? Żadna chwała herojam- pogarda i hańba!!!!!!!! A ich pobratymcom gloryfikującym bandytów też!!!!!

  3. Krzesimir mówi

    Tak jak tusk stracił władzę, bo nie chciał by Polacy pamiętali o Wołyniu, tak pis i zdrajcy z tego obozu stracą władzę, to rzecz pewna. Precz z popisem!

  4. Kamil mówi

    Tak jak kiedyś napisy na murach „precz z komuną” uwidaczniały prawdziwe nastroje społeczeństwa, tak teraz spłoczenstwo hasłem „Wołyń pamiętamy !” winno pokażą ze PRAWDY nie da się zabić !!

  5. W K mówi

    Ukraińcy korzystają z ukraińskiego ludobójstwa na Polakach i nie zamierzają przestać. Widać, że tego nie zmienimy, lecz gdy Polacy zaczną rządzić Polską, Ukraińcy precz z Polski.

  6. zagłoba sum mówi

    Niestety, POLAKÓW zostało juz tylko 10, no, moze 20 procent. Reszta to ciemna, ogłupiona prymitywną propagitką biomasa, która zrobi wszystko, co kaze jej telewizor…

  7. beno mówi

    Tak, dla nas normalnych POLAKÓW jest nie do pojęcia zamilczanie najgorszego, najbardziej zwyrodniałego z możliwych w dziejach ludzkości potwornego LUDOBÓJSTWA na Naszych Rodakach z Kresów. Ale kaczyński i reszta bandyckiej ferajny dają niezbite dowody antypolskiej działalności nie tylko na siłę “uspokajając” temat, poprzez sowicie opłacanych szubrawców w “mediach głównego nurtu” ale w dodatku aresztują patriotów głoszących prawdę o tym, zamykając im usta jeszcze przed ich otwarciem (J. Międlar i nie tylko) Zwracam się więc do tej garstki (obym się mylił, co do liczebności) Polaków, którzy zrozumieją to doskonale: Nie poddawajcie się NIGDY, ponieważ okazując słabość, tchórzliwość, obojętność i milczenie wobec relatywizmu i oszustwa skazujemy nasze przyszłe pokolenia na życie w kłamstwie i iluzji rzeczywistości. Skutki z tego mogą być tylko tragiczne.

  8. alojz mówi

    Arestowicz w tym samym wywiadzie mówił, że w przyszłości ukraina będzie WALCZYĆ Z POLSKĄ o przywództwo w regionie i negocjować nowe zasady współpracy. Dlaczego o tym nie powiecie? Zatem nie liczcie na ukraińską litość jeśli ukraina wygra. Głupie bydło może zapomnieć o Wołyniu i przebaczyć, ale oni o Zakerzoniu nie zapomną.

  9. wit mówi

    Ogromnie martwi to, że rządzący mogliby skłonić się do zapomnienia Rzezi Wołyńskiej. To jest mało prawdopodobne. Wydaje się raczej, że kierują się w tej chwili przeświadczeniem, że działają dla dobra Polaków, bo według starej zasady wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem, a jak bije się dwóch wrogów to tym lepiej.

  10. Buran mówi

    W tym miejscu można tylko zacytować napis z Pomnika Ofiar UPA we Wrocławiu:
    JEŚLI ZAPOMNĘ O NICH, TY BOŻE ZAPOMNIJ O MNIE.

  11. Negro mówi

    Duda przehandlował pamięć o Polakach za stołek zagranicą i z całą resztą pod dyktando żydostwa, które decfacto trzęsie UPAdliną i ich wasala USA. Ewentualnie jeszcze to jest casus tych taśm z tego burdelu.

  12. Realista mówi

    PEŁNA ZDRADA ! Wyszło kolejne szydło z worka.

    Kaczyński, Gliński , Macierewicz , Morawiecki ZDRAJCY STANU !!!

    Uzmysłów to sobie sobie !

  13. Misiek13 mówi

    To nie Polacy zgodzili sie zapomniec o ukrainskim ludobojstwie na Wolyniu,tylko zdradzieck rzad PISu.A co powinno spotkac zdrajcow chba kazdy wie

  14. 9%HWSg4fah6I#m mówi

    Słowa Arestowicza nie są piękne, lecz obrzydliwe.
    Jutro się z nich wycofa. To Żyd, więc przyjdzie mu to łatwo, znacznie łatwiej niż Morawieckiemu, bo Arestowicz nawet jak na Żyda jest wyjątkowo bezczelny.
    Trzeba sie tez zastanowić, jaki miał cel w tym wywidadzie udzielonym rosyjskiej dziennikarce. Spodziewam sie, ze chodzi o to, aby Polaków wskazać jako podżegaczy wojennych, tak oślepionych rusofobią, że nawet napluli na [email protected]
    Arestowicz już zaczął umywac ręce.

  15. Rebih mówi

    Tymczasem Ukraina zaatakowała terytorium Rzeczpospolitej czyli terytorium NATO przy użyciu pocisków S-300, takich samych jakimi dokonała w lutym zniszczenia wysokościowca w Kijowie.
    Nie jest to pierwszy ukaiński atak na NATO. Wiosną ukraiński dron naładowany materiałami wybuchowymi przeleciał przez Węgry i spadł w Chorwacji dokonując eksplozji.

  16. richard mówi

    Nie zapomnieli ale prawdy nie ma jak z Nazistami!,a jasno wynika że koloniści miejscowi Niemcy napuścili do mordu Ukraińca i nie żeby bronić bo to zrobili ale prawdę piszcie za tym stał Niemiec,geszeft i stul pysk do tej chwili, smutne co dać się wyrolować im i żydowskiemu kierownictwu Rothschilda

  17. Jacek mówi

    Ale Rosjanie nue są naszym wrogiem , tylko banderowcy

  18. Karol mówi

    Odniosę się do tytułu felietonu. To nie Polacy zgodzili się zapomnieć Rzeź Wołyńską tylko prezydent Duda razem z ministerstwem spraw zagranicznych, Kaczyński i Morawiecki – a to zasadnicza różnica. Pan Duda ma tradycje rodzinne we wspieraniu Ukraińców. Całe ministerstwo spraw zagranicznych wraz z Raułem kontynuuje działania na szkodę Polski. Takie działania prowadzili również jego poprzednicy: Skubiszewski, Bartoszewski, Geremek, Sikorski. Jest takie stare polskie przysłowie: ,,Plujesz świni w oczy a ona mówi, że deszcz pada”. Myślę, że to przysłowie oddaje działania rządu polskiego i Dudy na bezczelne prowokacje rządu ukraińskiego. I ta służalcza uniżoność polskiego rządu i prezydenta względem uzależnionego aktora filmowego, którego kolega wypromował na prezydenta. Wstyd mi, że głosowałem na Dudę. Chwalenie się, że to jego przyjaciel jest żenujące. Kaczyński stracił realną ocenę zagrożenia ze strony Ukrańców i pcha nas do wojny. Ukraińcy dali sygnały co nas czeka po wojnie. Blokady polskich ciężarówek, pociągów, chwalenie się, że to Ukraina będzie przewodzić w sprawie Trójmorza i będzie liderem państw na wschodzie Europy, pojawiające się żądanie zwrotu pięciu powiatów na wschodzie Polski. Oto co nas czeka ze strony Ukrainy.
    Czy Kaczyński o tym nie wie ? Myślę, że wie. Postanowił zrealizować wizję strategów amerykańskich o utworzeniu unii państw Polski i Ukrainy i utworzeniu rezerwowego państwa – Jak się wyraził przyjaciel Dudy, który stwierdził, że chciałby aby Ukraina stała się drugim Izraelem.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.