Agentka SB buduje społeczeństwo obywatelskie. Wspiera ją warszawski ratusz!

Jolanta Gontarczyk/Lange (w środku)/ fot. facebook Stowarzyszenie Pro Humanum
3
SKLEP-WPRAWO.PL

Jolanta Gontarczyk (TW „Panna”) i jej mąż Andrzej Gontarczyk (TW „Yon”), współpracownicy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa w latach 70. i 80., przeniknęli w RFN do środowiska działaczy „Solidarności” i przystąpili do funkcjonującej w Carlsbergu Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów, organizacji o charakterze antysowieckim i antykomunistycznym kierowanej przez ks. Franciszka Blachnickiego. Rezultatem działań Gontarczyków było m.in. osłabienie organizacji i problemy z funkcjonowaniem należącej do niej drukarni. Podejrzewani o współpracę z SB udali się na wyjaśniająca rozmowę z ks. Blachnickim, który zmarł kilka godzin po ich wyjściu. Jako oficjalną przyczynę zgonu podano zator płucny. Podejrzewano, że Gontarczykowie podali ks. Blachnickiemu truciznę, ale wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach umorzył postępowanie w tej sprawie postanowieniem z dnia 6 lipca 2006.

Agenturalną przeszłość Gontarczyków ujawnił tygodnik „Wprost” w 2005 roku. Do tego czasu funkcjonowali w Polsce jako „działacze emigracyjnych struktur politycznych powiązanych z tzw. rządem londyńskim i Solidarnością Walczącą” (tak określił ich Jerzy Urban po ich przyjeździe do Polski w 1988 roku). W latach 90. Jolanta Gontarczyk zaangażowała się w inicjatywę ustawodawczą w zakresie legalizacji aborcji oraz związków tej samej płci. Związana z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. W rządzie Marka Belki pełniła stanowisko zastępcy dyrektora Departamentu Administracji Publicznej w MSWiA.

Co teraz robi Jolanta Gontarczyk? Pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolanta Lange, jest prezesem Stowarzyszenia Pro Humanum założonego w 2006 roku zajmującego się „budowaniem otwartego społeczeństwa obywatelskiego, przeciwdziałaniem dyskryminacji i zapobieganiem wykluczeniu społecznemu”. Stowarzyszenie Pro Humanum prowadziło szkolenia antydyskryminacyjne dla policji, szkół i organizacji pozarządowych. Wielokrotnie otrzymywało dofinansowanie do warszawskiego ratusza. W czerwcu 2017 roku stowarzyszenie zostało operatorem Centrum Wielokulturowego w Warszawie. Jolanta Lange jest współautorką „Poradnika antydyskryminacyjnego dla funkcjonariuszy policji”.

Reasumując: Agentka SB Jolanta Gontarczyk vel Lange, która wraz z mężem inwigilowała środowisko polskich patriotów w RFN, jest obecnie „panią od antydyskryminacji” współpracującą z Urzędem m.st. Warszawy. Agentka SB stoi na czele stowarzyszenia szkolącego funkcjonariuszy policji, młodzież szkolną oraz organizacje pozarządowe. W zaistniałej sytuacji warto zadać pytania następujące: Ile organizacji pozarządowych zajmujących się budowaniem społeczeństwa obywatelskiego zostało założonych przez pracowników lub współpracowników komunistycznej służby bezpieczeństwa? Ile z nich powstało z inspiracji lub jest kontrolowanych przez zagraniczne służby, np. niemieckie lub rosyjskie? Kto tak naprawdę stoi za działaniami różnej maści aktywistów budujących w Polsce społeczeństwo obywatelskie?

Źródło informacji: prohumanum.org, Twitter (Agnieszka Wolska)

Zobacz też:

Katarzyna TS: Tęczowa zaraza tęskni do Rewolucji Październikowej

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. piotr p mówi

    Społeczeństwo otarte to społeczność domu publicznego.

  2. robert mówi

    Manuela Gretkowska o abd Marku Jędraszewskim. „Ubiera się jak drag queen w karnawale”

  3. Robert B. mówi

    „Społeczeństwa otwarte” są dobre wszędzie tylko nie w bezcennym Ishahellu i bezcennej diasporze…

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.