Postaw mi kawę na buycoffee.to

SBU będzie mogła działać w Polsce. Co naprawdę zmienia nowa umowa?

0

Nowa polsko-ukraińska umowa o współpracy w zwalczaniu przestępczości, po zakończeniu procedury ratyfikacyjnej, otworzy możliwość obecności funkcjonariuszy ukraińskich służb na terytorium Polski. Wśród instytucji objętych porozumieniem znalazła się również Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), odpowiedzialna za kontrwywiad i prowadzenie śledztw dotyczących bezpieczeństwa państwa.

Dokument nie daje jednak ukraińskim funkcjonariuszom takich samych uprawnień jak polskim służbom. Nie będą mogli samodzielnie prowadzić operacji, zatrzymywać osób, przeprowadzać przeszukań, stosować środków przymusu ani prowadzić postępowań karnych na terytorium Rzeczypospolitej. Ich obecność ma ograniczać się do działań uzgodnionych z polskimi organami i prowadzonych zgodnie z polskim prawem.

SKLEP-WPRAWO.PL

Nowe porozumienie ma zastąpić obowiązującą od 1999 roku umowę, która koncentrowała się głównie na walce z przestępczością zorganizowaną. Zakres współpracy zostanie znacząco rozszerzony. Obejmie m.in. terroryzm, sabotaż, cyberprzestępczość, handel ludźmi, przemyt broni, nielegalną migrację oraz inne formy przestępczości transgranicznej.

Po stronie ukraińskiej uczestnikami współpracy będą m.in. Narodowa Policja Ukrainy, Państwowa Służba Graniczna, Państwowe Biuro Śledcze, Narodowe Biuro Antykorupcyjne, Biuro Bezpieczeństwa Gospodarczego, służba celna oraz SBU.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Jednocześnie dokument nie obejmuje wojskowego wywiadu HUR ani Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy. Oznacza to, że instytucje te nie uzyskają nowych uprawnień na podstawie tej umowy.

Jednym z najważniejszych zapisów jest możliwość delegowania do Polski oficerów łącznikowych oraz upoważnionych przedstawicieli ukraińskich służb. Także funkcjonariusze SBU będą mogli zostać skierowani do wykonywania określonych zadań.

Umowa nie definiuje jednak szczegółowo zakresu tych obowiązków. W praktyce mogą one obejmować wymianę informacji, koordynację współpracy, kontakty z polskimi instytucjami oraz udział we wspólnych grupach roboczych. Każde działanie będzie wymagało zgody właściwych polskich organów.

W niektórych przypadkach funkcjonariusze ukraińscy będą wykonywać zadania pod kierownictwem strony polskiej, jednak zakres nadzoru będzie zależał od charakteru konkretnej operacji.

Najważniejsze ograniczenia wynikają z przepisów określających status zagranicznych funkcjonariuszy. Ukraińscy przedstawiciele nie otrzymają uprawnień charakterystycznych dla polskich służb.

Nie będą mogli prowadzić samodzielnej obserwacji operacyjnej, korzystać z informatorów, instalować urządzeń technicznych, prowadzić rozpoznania osób ani środowisk czy wykonywać innych czynności operacyjno-rozpoznawczych.

Nie zastąpią Policji, ABW, Straży Granicznej ani prokuratury. Będą mogli uczestniczyć wyłącznie w działaniach zaakceptowanych przez polskie instytucje.

Jednym z najistotniejszych elementów umowy jest rozbudowany system wymiany danych.

Współpraca może obejmować informacje dotyczące osób podejrzewanych o popełnienie przestępstw, organizacji przestępczych, użytkowników sieci telekomunikacyjnych, rachunków bankowych, pojazdów, broni, nielegalnej migracji, terroryzmu czy handlu ludźmi.

W określonych przypadkach przekazywane mogą być również dane dotyczące obywateli Polski, jeśli pozostają one związane z prowadzonym postępowaniem i spełnione zostaną wymogi wynikające z prawa krajowego oraz zapisów umowy.

Nie oznacza to jednak, że ukraińskie służby uzyskają bezpośredni dostęp do polskich baz danych. Informacje będą przekazywane wyłącznie przez właściwe polskie organy.

Jednocześnie po przekazaniu danych możliwości bieżącej kontroli nad ich dalszym wykorzystaniem mogą być ograniczone. Polska nie będzie miała pełnego wpływu na sposób ich przechowywania czy zakres osób mających do nich dostęp po stronie ukraińskiej.

Umowa przewiduje możliwość prowadzenia wspólnych operacji związanych z tzw. przesyłkami niejawnie nadzorowanymi. Mogą one dotyczyć narkotyków, broni, materiałów wybuchowych, fałszywych dokumentów, pieniędzy czy innych przedmiotów wykorzystywanych w działalności przestępczej.

SBU będzie mogła uczestniczyć w takich działaniach, jednak nie uzyska prawa do samodzielnego organizowania operacji na terytorium Polski. Każda z nich będzie wymagała zgody polskich organów, które zachowają możliwość odmowy lub ograniczenia zakresu współpracy.

Dokument dopuszcza możliwość noszenia przez zagranicznych funkcjonariuszy mundurów i oznaczeń identyfikacyjnych oraz korzystania z pojazdów służbowych.

Nie oznacza to jednak automatycznej zgody na posiadanie czy używanie broni w Polsce. Takie uprawnienie mogłoby wynikać wyłącznie z odrębnych przepisów prawa.

Polska zachowuje prawo odmowy współpracy, jeżeli realizacja wniosku mogłaby naruszyć bezpieczeństwo państwa, suwerenność, prawa obywateli lub pozostawałaby w sprzeczności z polskim prawem.

Umowa przewiduje również obowiązek rejestrowania przekazywania danych, poprawiania błędnych informacji, usuwania danych zbędnych oraz informowania o naruszeniach bezpieczeństwa.

Jednocześnie skuteczność tych mechanizmów będzie zależeć przede wszystkim od jakości decyzji podejmowanych przez polskie służby oraz administrację.

Wymiana informacji z Ukrainą budzi również pytania dotyczące bezpieczeństwa przekazywanych danych.

Mimo postępów reform antykorupcyjnych Ukraina nadal zmaga się z problemem korupcji oraz wyzwaniami związanymi z funkcjonowaniem instytucji państwowych. Dodatkowym zagrożeniem pozostają rosyjskie cyberataki, działalność agenturalna oraz ryzyko nieuprawnionego dostępu do informacji.

Eksperci od lat wskazują również na potrzebę dalszej reformy SBU i zwiększenia cywilnego nadzoru nad działalnością tej służby.

Z tego względu szczególnej ostrożności mogą wymagać sprawy znajdujące się na styku bezpieczeństwa państwa, polityki i postępowań karnych. W każdym przypadku polskie organy będą musiały samodzielnie ocenić zasadność współpracy.

Umowa umożliwia zawieranie dodatkowych porozumień wykonawczych pomiędzy właściwymi organami Polski i Ukrainy. Nie będą one mogły zmieniać polskiego prawa ani przyznawać nowych kompetencji zagranicznym funkcjonariuszom, lecz mogą szczegółowo regulować praktyczne zasady współpracy.

Dokument nie nakłada jednak obowiązku publikowania wszystkich takich uzgodnień ani regularnego przedstawiania parlamentowi informacji o liczbie zagranicznych funkcjonariuszy działających w Polsce, skali przekazywanych danych czy ewentualnych naruszeniach.

Rosnąca skala przestępczości transgranicznej, przemytu broni, handlu ludźmi, cyberataków oraz zagrożeń związanych z wojną powoduje, że współpraca polskich i ukraińskich służb staje się coraz bardziej potrzebna.

Nowa umowa ma stworzyć nowoczesne ramy prawne odpowiadające obecnym zagrożeniom. Nie oznacza jednak przekazania ukraińskim służbom uprawnień właściwych polskim organom.

Największe znaczenie praktyczne będzie miała nie sama obecność funkcjonariuszy SBU w Polsce, lecz zakres wymiany informacji oraz sposób nadzorowania ich dalszego wykorzystania. To od decyzji polskich instytucji będzie zależeć, czy przewidziane w umowie mechanizmy zapewnią właściwą równowagę pomiędzy skuteczną współpracą a ochroną interesów i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.

Komentarz: To nic innego jak stopniowe oddawanie Polski w ręce obcego państwa. Coraz więcej prerogatyw dla Ukrainy na terytorium RP budzi obawy o przyszłość polskiej państwowości.

 

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.