Postaw mi kawę na buycoffee.to

Spór o ukraińską żywność wraca. Bruksela żąda ustępstw od Polski i Węgier

Rozsypane zboże w woj. kujawsko-pomorskim/twitter.com/Oleksandr Kubrakov
0

Komisja Europejska wezwała Polskę, Węgry i Słowację do zniesienia zakazów importu żywności z Ukrainy — poinformowało w środę RMF FM. W przypadku Polski embargo obejmuje między innymi pszenicę, kukurydzę, rzepak i słonecznik.

Zdaniem Brukseli utrzymywanie jednostronnych restrykcji handlowych nie znajduje już ekonomicznego uzasadnienia i może prowadzić do naruszenia zasad jednolitego rynku Unii Europejskiej. Sygnał skierowano nie tylko do Warszawy, ale również do Budapesztu i Bratysławy.

SKLEP-WPRAWO.PL

Polskie embargo dotyczy m.in. ukraińskiej pszenicy, kukurydzy, rzepaku, słonecznika, a także części produktów powstałych z ich przetwórstwa, w tym śruty.

– Nie uważamy, aby środki grożące fragmentaryzacją jednolitego rynku były uzasadnione – powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Sprawa ponownie znalazła się w centrum unijnej debaty po zamieszaniu legislacyjnym na Węgrzech. 14 maja, wraz ze znoszeniem stanu wyjątkowego przez nowy parlament, wygasło tam dotychczasowe embargo na część ukraińskich produktów. Po wykryciu błędu przepisy zostały jednak szybko przywrócone.

Według RMF FM Komisja Europejska wykorzystała tę sytuację do ponownego wezwania państw utrzymujących krajowe ograniczenia, aby z nich zrezygnowały. Na razie Bruksela nie zapowiada jednak sankcji ani działań prawnych, stawiając przede wszystkim na rozmowy z rządami zainteresowanych państw.

Komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen poinformował po wtorkowym spotkaniu ministrów rolnictwa UE, że nowa umowa handlowa z Ukrainą przewiduje limity na import ukraińskiej żywności oraz specjalne klauzule ochronne, które mogą zostać uruchomione w przypadku nadmiernego napływu towarów.

– Prowadzimy rozmowy z zainteresowanymi państwami członkowskimi, aby szybko znaleźć rozwiązania umożliwiające swobodny przepływ produktów objętych ulgami celnymi – powiedział Hansen.

Z ustaleń RMF FM wynika, że w Komisji Europejskiej narasta frustracja wobec działań Polski, Węgier i Słowacji. Jeden z rozmówców rozgłośni miał stwierdzić, że nowa umowa handlowa z Ukrainą została przygotowana z uwzględnieniem oczekiwań tych państw i miała odpowiadać na zgłaszane przez nie obawy.

Bruksela ma jednak pamiętać o protestach rolników z lat 2022–2023, wywołanych zwiększonym napływem ukraińskiego zboża do państw sąsiadujących z Ukrainą. Z tego powodu Komisja Europejska chce uniknąć kolejnej fali napięć społecznych i obecnie stawia raczej na dialog niż otwartą konfrontację.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.