Postaw mi kawę na buycoffee.to

Akademickie Śluby Jasnogórskie jako deklaracja ideowa polskich studentów

20 tys. studentów zawierzyło się Matce Bożej (fot. Polona)
0

90 lat temu, 24 maja 1936 roku, w ramach wielkiej pielgrzymki młodzieży, ok. 100 tys. osób, w tym 20 tys. studentów złożyło na Jasnej Górze uroczyste śluby akademickie.

Inicjatorem obrania Matki Bożej za patronkę młodzieży akademickiej i złożenia Jej ślubowania, było środowisko Katolickiej Młodzieży Narodowej, zrzeszającej akademików o poglądach wszechpolskich i narodowo-radykalnych. To pokolenie szkolone w niepodległej Ojczyźnie wychowało się w endeckich organizacjach lub przez jej idee zdominowanych. A obóz narodowy bez woli Romana Dmowskiego tak silnie nie zwróciłby się ku religii katolickiej i samego Kościoła, mimo że już Związek Ludowo-Narodowy programie miał zaznaczone religijne akcenty. To w utworzonym przez powyższego polityka Obozie Wielkiej Polski rozpoczęła się symbioza narodowców z Kościołem Katolickim. Ideę tę przedstawił w zeszycie programowym OWP – „Kościół, naród, państwo” z 1927 roku.

SKLEP-WPRAWO.PL

Pierwsza pielgrzymka studentów na Jasną Górę została zorganizowana 22 października 1932 roku, w 550. rocznicę obecności obrazu Czarnej Madonny w Polsce, przez Związek Akademickich Stowarzyszeń Katolickich, do którego należał KMN. Natomiast głównym inicjatorem obrania Matki Bożej za Patronkę Polskiej Młodzieży Akademickiej, a w konsekwencjach złożenia Jej ślubowania na Jasnej Górze, był dr Juliusz Sas-Wisłocki, towarzysko związany z KMN. Na początku 1934 r. Wisłocki w porozumieniu z delegatami Bratnich Pomocy, a jednocześnie członkami obozu narodowego powołali do życia nieformalną „Siódemkę”, czyli grono inicjatorów ślubowań akademickich. Należeli do niej: Czesław Polkowski, Tadeusz Fabiani, Michał Słomiński, Włodzimierz Radzymiński, Zbigniewem Gołębiowskim oraz Witold Bayer.

15 kwietnia 1934 wystąpili z oficjalnym memoriałem do kard. Aleksandra Kakowskiego, bp. Antoniego Szlagowskiego oraz ks. Edwarda Szwejnica. Działacze ci, jako znani Kościołowi pielgrzymi akademiccy na Jasną Górę, uzyskali wstępną zgodę na przygotowanie aktu Ślubowań. Organizację pielgrzymki akademickiej na Jasną Górę i samego ślubowania, kardynał powierzył z bp. Antoniemu Szlagowskiego, opiekunowi społeczności akademickiej i Bratniej Pomocy UW, oraz ks. Edwardowi Szwejnicowi, duszpasterzowi akademickiemu z kościoła akademickiego św. Anny w Warszawie. Ks. Szwejnic był głównym autorem tekstu przyszłych ślubowań. Ostateczną wersję roty ślubowania zatwierdził bp Szlagowski. Niestety duszpasterz akademicki zmarł nagle w lipcu 1934 i ta tragedia na ponad rok zahamowała przygotowania do aktu ślubowań.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Kontynuatorem dzieła ks. Szwejnica został ks. Edward Detkens, który z ramienia władz kościelnych współpracował z organizatorami pielgrzymki. Przygotowaniami do pielgrzymki majowej zajął się, powołany w grudniu 1935 r. przez nowego duszpasterza – Warszawski Komitet Akademickiej Pielgrzymki Jasnogórskiej. Na jego czele stanął Władysław Pieńkowski. W Prezydium znaleźli się: I wiceprzewodniczący Czesław Polkowski, przewodniczący Iuventus Christiana, jednocześnie członek kolejno Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Wielkiej Polski i ONR; II wiceprzewodniczący Jan Szczęsny, III wiceprzewodniczący Wojciech Dłużewski, działacz harcerski i członek ONR; Jan Werner jako sekretarz generalny wspomnianego Komitetu, także z KMN oraz wspierająca go w pracach sekretarskich Aleksandra Jankowska, studentka prawa UW; skarbnicy: Czesław Cempel i Tadeusz Zgliński. Komitet ten przystąpił do prac przygotowawczych, stawiając sobie nastepujące naczelne zasady:

1) cała młodzież musi być przygotowana duchowo do ślubowania Jasnogórskiego;

2) każdy akademik musi o pielgrzymce przyszłorocznej wiedzieć i zrozumieć jej najgłębszą treść;

3) brak pieniędzy nie może nikomu przeszkodzić w udaniu się do Częstochowy;

4) w pielgrzymce musi wziąć udział młodzież wszystkich środowisk.

Podobne komitety powstawały później we wszystkich ośrodkach akademickich: Wilnie, Lwowie, Krakowie, Poznaniu, Lublinie, a także w Cieszynie i Gdańsku.

2 lutego 1936 r. podczas Il zjazdu komitetów środowiskowych w Politechnice Warszawskiej warszawski komitet – za zgodą pozostałych (m.in. narodowców ze Lwowa: prezesa Związku Polskich Korporacji Akademickich Jerzego Macielińskiego i Witolda Nowosada) – został przemianowany na Centralny Komitet, reprezentujący wszystkich uczestników przygotowywanego przedsięwzięcia, o czym wszystkich poinformował bp Szlagowski.

Część środowisk młodzieżowych, w tym m.in. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”, z którego po zamachu majowym wyodrębnił się KMN, jak i Związek Harcerstwa Polskiego – przejęty na początku lat 30. przez sanację, krytykowała ideę ślubowań. Co więcej, ci drudzy – za pośrednictwem ks. Jana Mauersbergera, naczelnego kapelana ZHP – próbowali przez donos prymasowi Polski o polityczno-partyjnym charakterze całego wydarzenia, doprowadzić do odwołania wydarzenia. Po wysłuchaniu ich racji Prymas odrzucił te pomówienia:

Widzę, że sprawa ma widoki powodzenia. Podzielam zdanie biskupa Szlagowskiego, błogosławię.

26 kwietnia 1936 roku Ks. kardynał Sekretarz Stanu Eugenio Pacelli (późniejszy Pius XII) przesłał w imieniu Ojca św. ks. Kardynałowi Kakowskiemu list z błogosławieństwem dla młodych pielgrzymów:

[…] Niemałe pokrzepienie i radość sprawiło Ojcu św. pisma Waszej Eminencji powiadamiające Go przed niedawnym czasem, że w miesiącu maju do Sanktuarium Jasnogórskiej Marii Panny przybędą ze wszystkich krańców Polski liczne zastępy Młodzieży Akademickiej. W pełni znana Najwyższemu Pasterzowi potęga miłości oraz niezwykła względem Bogurodzicy pobożność młodzieży polskiej – co jest najskuteczniejszą Waszej Ojczyzny obroną i bezpieczeństwem, bez wątpienia już teraz pozwala Ojcu św. duchem szczęścia winszującym uprzedzić i naprzód już oglądać ów wielki przejaw wiary uczącej się młodzieży, zewsząd tam przybyłej, ku której tak wielka nadzieja religii się obraca. […]

Jego świątobliwość tymi właśnie myślami swego ojcowskiego serca, tem zaprzątającem nieustannie zatroskaniem pragnie usilnie dzielną młodzież pobudzić, aby drogę cnoty, niedostępną dla gnuśnych, ochotnie obrała, wyrażając przez Ciebie, Eminencjo, życzenie, aby Błogosławieństwo Apostolskie, ów zadatek niebieskiej mocy, wykonaniu zamierzeń towarzyszyło.

29 kwietnia 1936 r. w warszawskim Domu Katolickim przy kościele św. Krzyża, w siedzibie KMN, zebrali się delegaci ze wszystkich ośrodków akademickich. Otrzymywano ostatnie ustalenia i raporty z przygotowań do wyjazdu na Jasną Górę. Trwały gorączkowe przygotowania, z jednej strony ostatnie rekolekcje, z drugiej strony np. organizacja kursów dodatkowych pociągów czy sprzedaż kart pielgrzymkowych. Głównym celem tego ostatniego zebrania z końca kwietnia 1936 r., odbywającego się w obecności przedstawicieli wszystkich komitetów lokalnych i ks. Detkensa, było opracowanie specjalnej odezwy, która miała być przekazana wiernym, w tym studentom, 3 maja podczas uroczystości kościelnych. Jedno zdanie brzmi następująco:

Akt ten (Pielgrzymka) jest zamanifestowaniem, że zawsze będziemy walczyć z wrogimi żywiołami masońsko-żydowskimı i innymi.

Ksiądz Detkens chciał to skasować:

– Po co drażnić sfery rządowe, które mogą nam w ostatniej chwili odmówić udzielenia pociągów.

Łańcucki i Macieliński protestowali:

– Nie będziemy tchórzami. Dość walk pod przyłbicą; nie dadzą nam pociągów? Nie odważą się – wiedzą czym to grozi!

Czesław Polkowski łagodził nastrój, ale przychylił się do zdania poprzedników.

– Ta odezwa musi być nasza, musi być młoda, nie możemy być zanadto rozważni, musimy zachować nasz młody poryw i naszą prawdę.

W międzyczasie urażony ks. Detkens wyszedł. Finalnie wyraz „żydowski” został usunięty, jednak „Masoneria” pozostał, a wszyscy przedstawiciele środowisk mieli się podpisać. Odezwa z 3 maja 1936 rozpoczynała się od słów:

Polacy! W czasie przełomu dziejowego, w chaosie zmian i przewrotów, Polska Młodzież Akademicka stanie dnia 24 maja 1936 roku w zwartych i zorganizowanych szeregach na Jasnej Górze, aby tam wobec Boga i Najśw. Marji Panny ślubować wytrwanie w religii katolickiej i obrać na wieczne czasy Matkę Bożą, Królowę Korony Polskiej na Patronkę Polskiej Młodzieży Akademickiej. Dziś w dobie upadku moralnego jednostek, rodzin, narodów, dziś, gdy szatan poprzez bezbożników, wolnomyślicieli, komunizm, bolszewizm, neopogaństwo pragnie panować nad światem, gdy zorganizowana akcja masońska coraz silniej uderza w Ojczyznę naszą, młodzież polska idzie do stóp Matki Bożej, by z Jej pomocą zjednoczyć Naród i zwyciężyć zło […].

Władysław Pieńkowski na łamach majowego wydania pisma „Młodzież Katolicka” podkreślał:

Młodzież zrozumiała rolę ślubowania, zrozumiała, że nadszedł czas, gdy na kompromis nie może już być miejsca. Albo z Chrystusem i Jego Matką albo przeciw Nim. W chwili, gdy wrogowie Kościoła, Narodu i Państwa coraz więcej rozszerzają swe wpływy poprzez komunizm, bolszewizm, neopoganizm i masonerię, usiłując swym jadem zatruć atmosferę kultury polskiej i zdeprawować duszę młodzieży, ślubowanie jasnogórskie i oddanie w przemożną opiekę Bogarodzicy wszystkich wyższych uczelni i Polski całej, staje się nie tylko wielkim aktem religijnym, ale i obowiązkiem narodowym potrzebą społeczną. Jak wielkie będzie jego znaczenie o tem zdecyduje historia.

W dniach poprzedzających Akademickie Śluby Jasnogórskie w komitety organizowały nabożeństwa przed odjazdem studentów do Częstochowy. Największe z nich odbyły się w Warszawie i Lwowie. Na uroczystości warszawskiej młodzieży akademickiej, zorganizowanej 22 maja z okazji pielgrzymki Jasnogórskiej Jerzy Macieliński zakończył swe przemówienie następująco:

A gdy ślubować będziemy Matce naszej i o opiekę nad nami błagać, tom każdy z nas w sercu złoży jeszcze jedno ślubowanie: nie spoczniemy, póki Krzyż i Orzeł Biały nie zwyciężą gwiazdy masońskiej, póki nie zetniemy głowy hydrze, której znakiem jest sierp i młot – mieczem Chrobrego!

Dziesięć tysięcy młodzieży z samej tylko Warszawy wyjeżdżało ośmioma pociągami na Jasną Górę. W tym samym czasie z Poznania ruszyły trzy pociągi z blisko trzema tysiącami akademików. Dwa pociągi specjalnie zostały przygotowane, by przewieźć ok. 2000 młodzieży akademickiej ze Lwowa. Ponadto dwa pociągi z ok. 2300 akademików wyruszyły z Krakowa, a z Wilna, Lublina i Cieszyna przyjechały po jednym pociągu. Dwa pociągi przywiozły Polaków mieszkających za granicą. Warto wspomnieć o przybyłych Polakach spoza granic II RP – z Zabrza, Gliwic i Raciborza oraz miejscowości Śląska Opolskiego, w liczbie ok. 2 tys. osób. Uważano, iż na Jasnej Górze następowało zbratanie wszystkich stanów; nastała Polska nowa, bez walki klasowej. Na Jasną Górę dotarło ok. 100 tys. wiernych, w tym 20 tys. z nich było studentami, co stanowiło ok. 50 proc. ogółu.

Rankiem 24 maja pociągi specjalne ze wszystkich stron Polski wjeżdżały na perony Dworca Kolejowego w Częstochowie. Piękny poranek witał przybywających akademików. Aleją Najświętszej Panny Marii podążały ku klasztorowi tłumy młodych pielgrzymów. Szli, pozdrawiając się, wznosząc narodowe hasła i śpiewając religijne pieśni. Tłumy chłopów z Radomia, Opoczna i wsi okolicznych oraz tłumy częstochowskich robotników serdecznie witały akademików. Pielgrzymi wstępowali w progi bazyliki jasnogórskiej, gdzie odprawiono od godz. 6.00 msze św., podczas których zebrani przystępowali tłumnie do Komunii św. Po śniadaniu młodzież zgromadziła się przed tzw. Szczytem na zarezerwowanym dla niej miejscu.

O 9.10 wyruszyła po murach klasztornych procesja z Cudownym Obrazem Bogarodzicy, wyniesionym z kaplicy dopiero po raz trzeci w historii. Na czele przed cudownym obrazem podążali hierarchowie Kościoła: w purpurze ks. kardynał August Hlond, księża biskupi: Antoni Szlagowski z Warszawy, Lisowski z Tarnowa, Adamski ze Śląska, Kubina z Częstochowy, Gawlina, biskup polowy oraz ok. 370 kapłanów. Potem trzech delegatów wszystkich polskich środowisk uniwersyteckich niosło szczerozłoty ryngraf z podobizną Bogarodzicy i napisem: „Marjo, Patronko Polskiej Młodzieży Akademickiej, módl się za nami”. Dalej posuwał się wysoko wzniesiony nad tłumem Cudowny Obraz, trzymany na barkach polskich akademików. A za obrazem kroczyły poczty sztandarowe Polskich Korporacji Akademickich i dalej innych organizacji akademickich. Następnie podążali profesorowie wyższych uczelni: Goetel ze Lwowa, ks. rektor Gerstman, rektor Politechniki Matakiewicz, prof. Fiedler, Szymański, doc. Hilarowicz ze Lwowa, profesorowie Taylor, Hrynakowski, Wodziczko, Stojanowski, Dobrzyńska-Rybicka z Poznania, profesorowie Kalecki, Tatarkiewicz, Pajewski, Przanicki, Paczkowski i Staniszkis z Warszawy, prof. Cywiński z Wilna i prof. Sarno z Krakowa. Potem maszerowały akademickie komitety pielgrzymkowe. Pochód doszedł do miejsca na wałach, nawprost placu, gdzie ustawiony był ołtarz.

Padła krótka komenda i kompania wojskowa zaprezentowała broń. Zapadła zupełna cisza, a Obraz Bogarodzicy został zamieszczony na ołtarzu. Pielgrzymkę przywitał Przeor Ojców Paulinów O. Norbert Motylewski:

Witam cię ukochana młodzieży, któraś przybyła do stóp Jasnej Góry, by złożyć śluby miłości, przywiązania i wierności dla Najświętszej Panienki, by obrać królową Korony Polskiej za swą patronkę. Zgromadziłaś się młodzieży ze wszystkich ognisk całej Polski. Jako sługa i minister jasnogórskiej Pani wychodzę na twoje spotkanie i witam cię serdecznie, najdroższa młodzieży.

O godz. 10.30 rozpoczęła się msza św. celebrowana przez Ks. Prymasa. Tłumy wiernych modliło się w ciszy, a części śpiewane liturgii były wykonywane kolejno przez chóry: „Ambroziano” z Warszawy, akademicki chór z Krakowa oraz akademicki chór z Lublina. Po Eucharystii Prymas odczytał orędzię Ojca św. do polskiej młodzieży akademickiej. Na prośby Kardynała Aleksandra Kakowskiego, Ojciec Święty Pius XI dekretami Św. Penitencjarii Apostolskiej z dnia 4 kwietnia 1936 r. udzielił odpustu na 300 dni za odmawianie wezwania przez Polaków – katolików „Mario, Patronko Polskiej Młodzieży Akademickiej, módl się za nami”, oraz odpustu zupełnego na zwykłych warunkach raz do roku tej młodzieży akademickiej, która w czasie pielgrzymki na Jasnej Górze złoży wyznanie wiary i ślubowanie, według roty przez Ordynariusza miejscowego zatwierdzonej. Następnie piękne przemówienie wygłosił bp Szlagowski. Podkreślił, że odtąd Marię na całym świecie zwać będą Patronką Polskiej Młodzieży Akademickiej.

[…] Z niedzielnym ślubowaniem młodzieży łączymy wielkie nadzieje. Wierzymy, ze niewypełnione śluby Jana Kazimierza z roku 1656 ta młodzież pocznie wytrwale realizować, przepajając idea służenia Bogu i Królowej Korony Polskiej nie tylko własne dusze, ale i cale polskie i katolickie społeczeństwo. Gaude Mater Polonia – Ciesz się matko, Polsko – bo dzielne masz dzieci! […].

O godz. 11.20 rotę ślubów odczytał bp Antoni Szlagowski, za którym słowa przysięgi powtarzał zgromadzony tłum. Uczestnicy powtarzali słowa przysięgi, klęcząc. Na czele zgromadzonych powiewały niezliczone sztandary Polskich Korporacji Akademickich, zaś w pierwszym rzędzie uklękli korporanci z prawicami wzniesionymi w geście przysięgi.

ROTA ŚLUBOWANIA AKADEMICKIEGO

Wielka Boga – Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico! My, młodzież akademicka, z całej Polski zebrana, prawowierni spadkobiercy odwiecznej praojców naszych pobożności, upadając do stóp Twoich Przenajświętszych, Ciebie, Matkę Boża i Królowe Korony Polskiej obieramy na wieczne czasy za Matkę i Patronkę Polskiej Młodzieży Akademickiej i oddajemy pod Twoją przemożną opiekę wszystkie wyższe uczelnie i Polskę całą. Wsłuchani bowiem w mocarne głosy wielkiej przeszłości naszej, wpatrzeni w świetlne obrazy chwały narodowej, wierzymy mocno, że Ojczyzna mila wtedy tylko potężna i szczęśliwą będzie, gdy przy Tobie i Synu Twoim jako córa najlepsza wytrwa na wieki.

Przyrzekamy przeto i ślubujemy Chrystusowi Królowi i Tobie, Królowej naszej, Patronce Polskiej Młodzieży Akademickiej, że zawsze i wszędzie stać będziemy przy Świętej wierze Kościoła Katolickiego w synowskiej uległości dla Stolicy Apostolskiej.

Przyrzekamy i ślubujemy, że wiary naszej bronić i według niej rządzić się będziemy w życiu naszem osobistem, rodzinnem, społecznem, narodowem, państwowem.

Przyrzekamy i ślubujemy, że z wszelką usilnością szerzyć będziemy cześć i nabożeństwo dla Ciebie;

że każdego roku w uroczystej pielgrzymce przychodzić będziemy na Jasną Górę, jako wybrani synowie Twoi do stóp Matki naszej umiłowanej.

Tak nam dopomóż Bóg i Ty, Bogarodzico Dziewico, Bogiem sławiona Maryjo! Marjo, Patronko Polskiej Młodzieży Akademickiej, módl się za nami!

Fakt historyczny został dokonany. Wojsko zaprezentowało broń i ze wszystkich piersi wybrzmiał „Mazurek Dąbrowskiego”. Po chwili odśpiewano „Bogurodzicę”. Po ślubowaniu Prymas Hlond poświęcił wykonane ze złota i z drogich kamieni votum oraz jego kopie. Wieczorem tego dnia zawisło ono na wieki pod cudownym obrazem.

Następnie akademicy ustawili się w szeregi i ponownie z pocztami korporacji na czele, udali się na grób Nieznanego Żołnierza. Tam przemówienie wygłosił Jerzy Macieliński.

Lecz przyszły w dziejach narodu polskiego te czasy, kiedy ci, którzy za całość państwa polskiego odpowiedzialni byli, nie chcieli docenić tej przemożnej opieki, która Ojczyznę naszą jak okręt burzą skołatany do bezpiecznego portu prowadziła. Którzy miast wiary świętej i czci Królowej Polskiej dochowywać, inne obce nam duchem obyczaje, obcą wierze naszej etykę wprowadzić chcieli w życie państwowe. I miast polepszyć, pomniejszały się dusze narodu polskiego. I znów nie opuściła nas ta, której dajemy miano Ucieczki naszej, pomogła nam odrodzić się duchowo, dała nam tych, którzy słowem i czynem najlepsze uczucia głęboko drzemiące poruszyli, którzy przez wiarę, naród znękany z toni wyprowadzają.

Prezydium Związku Polskich Korporacji Akademickich złożyło wieniec u stóp płyty grobu Nieznanego Żołnierza. Po chwili milczenia, bez żadnej komendy, studenci wysunęli wprzód prawice z „narodowym pozdrowieniem” i pełną piersią zaśpiewali „Hymn Młodych”.

Po przerwie obiadowej, o godz. 15.30, przedstawiciele wszystkich środowisk uniwersyteckich złożyli swoje wyznanie wiary na Jasnej Górze. Przysłuchiwał się temu Ks. Prymas, zacni goście i tłumy przed klasztorem. Zgromadzone w liczbie ok. 50 tys. Po wysłuchaniu hymnu Sodalicji Marjańskiej przemawiali: Roguszczak ze Śląska, Antoni Krzyżanowski z Krakowa, Sawicki z Wilna, Witold Nowosad ze Lwowa, Amborski z Lublina, Polkowski z Warszawy, Tasiemski z Poznania, Aleksiewicz z Gdańska i Szałkowski z Cieszyna. Warte odnotowania jest wystąpienie Witolda Nowosada – długie, ale bardzo żywe i porywające:

[…] Ale wiemy też, że bardzo nam potrzeba Bożej pomocy. I oto wołamy na Jasnej Górze do Matki Najświętszej, do Tej, o „której nigdy nie słyszano, aby kto, uciekając się do Niej, miał być od niej opuszczony”, wołamy, aby uprosiła u Syna Swego łaskę szczęścia dla Polski – a my polska młodzież akademicka, abyśmy się wiernie trzymali Chrystusowej religii miłości przeciwko wszelkiej nienawiści, przeciwko wszelkiej podłości i abyśmy najszybciej umieli stworzyć z naszej Ojczyzny Katolickie Państwo Polskiego Narodu!

Po tych przemówieniach przedstawicielom wszystkich środowisk wręczone zostały ryngrafy oraz gwoździe pamiątkowe, które wbito w drzewce sztandarów. Potem przemówił prezes Centralnego Komitetu Pielgrzymkowego Pieńkowski. Zebranie zakończono odśpiewaniem „My chcemy Boga”.

O godz. 17.00 przed cudownym obrazem Matki Boskiej odprawione zostało nabożeństwo za Polskę. Po nim Ojcowie Paulini pożegnali te środowiska akademickie, które pierwsze opuszczały gród jasnogórski. O godz. 17.45 odbyło się uroczyste nabożeństwo majowe, a o godz. 18.45 procesja z cudownym obrazem do kaplicy. Już powoli zapadał zmrok, gdyż od wschodu szły ciężkie chmury i w powietrzu wisiała burza. Wtedy na zakończenie Prymas Polski powiedział:

Droga młodzieży! W przyszłość Polski ponieście te śluby jako program waszej pracy. Przyjechaliście dotąd akademiczkami i akademikami, wracacie stąd apostołami.

Potem powoli 20 tysięczny tłum zaczął zmierzać ku dworcowi na pociągi powrotne. Jak napisano w książce pamiątkowej wydanej przez środowisko lwowskie:

Polska tysiącletnia złączyła się na Jasnej Górze z Polską nową.

Rota ślubowania, nawiązująca do słynnych ślubów króla Jana Kazimierza, była faktycznym uwieńczeniem zwrotu katolickiego, który dokonał się w młodym pokoleniu ówczesnej Polski. Był także wyrazem zespolenia wiary Chrystusowej i polskiej idei narodowej. Młodzi zobowiązali się również, że co roku będą powracać w to samo miejsce celem odnowienia Ślubów. Akademickie Śluby Jasnogórskie odbiły się szerokim echem w ówczesnej prasie, wywołując wielotygodniowe polemiki. Szczególne kontrowersje wzbudził cytowany fragment przysięgi, a także przyrzeczenie dochowania wierności Kościołowi i Stolicy Apostolskiej.

Trzeba zaznaczyć, iż jeszcze pół wieku wcześniej, w końcu XIX wieku, taka manifestacja katolickiej młodzieży akademickiej nie byłaby możliwa, gdyż ówczesne pokolenie zostało uwiedzione materialistycznymi, ateistycznymi ideologiami. Wspominał o tym Stanisław Grabski:

A sprawa religii? Ta dla nas nie istniała, bośmy wszyscy już w siedemnastym roku życia przestawali wierzyć. Nie miałem w ósmej klasie bodaj ani jednego kolegi, który by chodził do kościoła i przystępował do sakramentów świętych. A jeśli który to robił, to tak po cichu, żeby o tym koledzy nie wiedzieli i się z niego nie wyśmiewali.

Jakże inaczej było już w końcu lat 30. XX wieku. Wielka manifestacja wiary przyszłej polskiej inteligencji robiła ogromne wrażenie. Krakowski „Czas” pisał:

Kto by odważył się przypuszczać podobną rzecz lat temu kilkadziesiąt, czy nawet tylko kilkanaście. Kto mógłby podobną rzecz przypuszczać zwłaszcza spośród tych, którzy byli świadkami sławnej „zimmermaniady” przed laty w Krakowie, którzy na murach Collegium Novum nie widzieli żadnego ogłoszenia katolickich organizacji, bo nie dopuszczała do tego nieprzychylnie nastawiona dla katolicyzmu młodzież. Jakże bardzo w porównaniu z tamtymi zmieniły się czasy dzisiejsze, a raczej ludzie dzisiejsi! Wre religijne życie akademików. Podczas wielkopostnych rekolekcji – akademickie kościoły nie mogą pomieścić tłumów słuchaczy.

Wspomniana „zimmermaniada” była protestem studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego w 1910 roku, sprzeciwiających się objęciu katedry nauk społecznych przez wybitnego socjologa, ale księdza, prof. Kazimierza Zimmermana. Na inauguracyjnym wykładzie socjalistyczna bojówka usunęła profesora z mównicy i wezwała do strajku młodzieży.

Jednak pomimo tak znaczącej przemiany polskich akademików, wszystko zostało zaprzepaszczone nieudolnością władz państwowych, które swoją polityką zagraniczną doprowadziły do tragedii wrześniowej, a w konsekwencji skazały na wyniszczenie najlepsze córki i synów Polski przez demoniczne ideologie: niemiecki narodowy-socjalizm oraz internacjonalistyczny komunizm. To właśnie ta młodzież stanowiła trzon konspiracji antyniemieckiej, a po 1944 roku podziemia antykomunistycznego. Nie było to dziełem przypadku, gdyż jak powiedział w wywiadzie dla „Polonii” bp Szlagowski:

Dziś młodzież akademicka stanowi potęgę, która wzrośnie niebawem niepomiernie, kiedy rozwinie się praca w samem społeczeństwie, oparta na tych szerokich podstawach stworzonych w tem społeczeństwie, w chwili ślubowania tu na stokach Jasnej Góry… Już przed ślubowaniem składało nam wiele osób, jak i grup różnego rodzaju oferty i programy… Ale uważamy jednak, ze ten program realny na codzień, jak i ten na dalszą przyszłość, wyjść musi z serca i rozumu tych samych ludzi, którzy doprowadzili do tego odrodzenia moralnego wśród młodzieży akademickiej. Musi wyjść jakby z łona tej odrodzonej polskiej, katolickiej społeczności akademickiej, aby nie było rozdźwięku między myślą, słowem i czynami. Teraz po ślubowaniu przychodzi czas na program społeczny, a za odrodzeniem religijnem rychło już nadejdzie i odrodzenie społeczne.

Chociaż warto wspomnieć, iż tradycja Akademickich Ślubów Jasnogórskich znalazła kontynuację również pod okupacją niemiecką. Patronat nad pielgrzymkami przejął wtedy ks. Tadeusz Jachimowski. Co ciekawe, w 1943 roku w 36-osobowej grupie studentów pielgrzymów przybyłych na Jasną Górę przedstawicielem Krakowa był Karol Wojtyła, a Lwowa Maria Mirecka-Loryś.

A także po latach komunistycznego zniewolenia młode pokolenie narodowców pamiętało o ślubach i w ich 50. rocznicę, 24 maja 1986 r., zorganizowali pociąg specjalny z Warszawy do Częstochowy. Ponadto akademicy przybywali z innych stron Polski. Jeden z organizatorów, Rafał Mossakowski, wspomina, że przybyli przedwojenni inicjatorzy, w tym sam Wojciech Dłużewski.

Plakat propagandowy komitetu organizacyjnego (Polona)
Plakat propagandowy komitetu organizacyjnego (Polona)

Moment ślubowania (Polona)
Moment ślubowania (Polona)
Witold Nowosad (Album Akademickie Śluby Jasnogórskie_Polona)
Witold Nowosad (Album Akademickie Śluby Jasnogórskie_Polona)
Pocztówka-cegiełka, awers ryngrafu pamiątkowy i śpiewnik pielgrzymkowy (zbiory autora)
Pocztówka-cegiełka, awers ryngrafu pamiątkowy i śpiewnik pielgrzymkowy (zbiory autora)
Prymas Hlond celebruje mszę św. (NAC)
Prymas Hlond celebruje mszę św. (NAC)
Procesja z Cudownym Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej (NAC)
Procesja z Cudownym Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej (NAC)
Ks. Edward Szwejnic - duszpasterz studentów (Pismo _Młodzież Katolicka__Polona)
Ks. Edward Szwejnic – duszpasterz studentów (Pismo _Młodzież Katolicka__Polona)
Przyjaciel młodzieży akademickiej bp Antoni Szlagowski (NAC)
Przyjaciel młodzieży akademickiej bp Antoni Szlagowski (NAC)
20 tys. studentów zawierzyło się Matce Bożej (fot. Polona)
20 tys. studentów zawierzyło się Matce Bożej (fot. Polona)

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.