Postaw mi kawę na buycoffee.to

D. Wojciechowska: Złowieszcza wiosna 1943 roku we wspomnieniach mojej Mamy Moniki Śladewskiej

1

Oddziały policji ukraińskiej, będąc jeszcze na służbie niemieckiej, dokonywały krwawych napadów na polskie wsie. W naszej rodzinie pierwszy mord miał miejsce 17.03.1943 r. Owego fatalnego dnia zamordowano mamy cioteczną siostrę, Czesię Gąsiorównę, oraz rodzinę jej męża – Mieczysława Stosia, który należał do Związku Strzeleckiego. W ich gospodarstwie, położonym w Chobucie, zginęło wówczas pięć osób; zbiegło dwóch mężczyzn – mąż Czesi Mieczysław i sąsiad Albin Ostrowski. Czesia Stoś, spodziewająca się dziecka, również próbowała ratować się ucieczką. Niestety była to próba daremna – wplątała się w druty i tam dopadli ją ukraińscy policjanci, mordując w okrutny sposób – została przebita bagnetem.

Mieczysław Stoś uciekał; strzelano za nim. Został ranny w palec u nogi. Resztkami sił doczołgał się do lasu i bardzo wyczerpany dotarł do Kowla. Jak długo trwał ten wyścig z czasem i śmiercią – nie pamięta. Wie tylko, że strach dodawał mu sił, że widział ścianę lasu, a zarośla kaleczyły go; pokrwawiony nie został rozpoznany przez rodzinę w Kowlu. Według jego udokumentowanej relacji z rąk niemieckiej żandarmerii i ukraińskich policjantów w sąsiednich wsiach zginęło 80 osób. J. Turowski w książce „Pożoga” na str. 58 podaje: „W dniach 15–21 marca 1943 r. na całym tym terenie wymordowano około 150 Polaków. Dokonano napadu m.in. w Nowej Dąbrowie koło Hołób, w gminie Wielick, w Mielnicy, gdzie zginął ksiądz parafii Mielnica, w Makowiszczach, Bytniu i Gończybrodzie oraz w Maniewiczach”.

SKLEP-WPRAWO.PL

W marcu 1943 r. zaczęły dziać się wydarzenia niezwykłe, na które moja rodzina reagowała w osłupieniu. Ukraińcy, będący na służbie niemieckiej, nie tylko mordowali Polaków, lecz również razem z Niemcami grabili cały dobytek, tak jak to miało miejsce w gospodarstwie kuzynki w Chobucie. Niemcy zabrali inwentarz żywy i zboże, Ukraińcy – resztę. Już wszyscy wiedzieli, że takie zachowania nie mają charakteru krótkotrwałego, lecz stanowią groźną zapowiedź przyszłości. Rok 1943 był rokiem wielkiej tragedii polskiej. Główne natarcie doborowych jednostek UPA wyszło od strony Lwowa. Atakowano przeważnie o świcie; do uciekających strzelano, rannych dobijano bagnetami, schwytanych rąbano i wrzucano do palących się budynków. W sumie ta tragedia dotknęła ponad 2000 wołyńskich miejscowości. Pierwsi Polacy ginęli z zaskoczenia; szybko pozbywano się złudzeń i przystępowano do organizowania samoobrony.

Kolejne zmiany polityki niemieckiej w stosunku do Ukraińców spowodowały powstanie podziemia nacjonalistów ukraińskich. W 1943 r. Ukraińcy już przeszkadzali Niemcom w ściąganiu kontyngentów. Właśnie w tym czasie uciekł do Kowla Niemiec – administrator majątków położonych w pobliżu Ostrowa. Niemcy próbowali opanować ten żywioł, lecz raz dany przez nich potencjał w ręce ukraińskie już nigdy nie został odebrany. Tych sił, niezwykle groźnych w skutkach dla Polaków, powstrzymać nie było można.

SKLEP-WPRAWO.PL

W 1943 r. OUN wydała odezwę wzywającą ukraińskich policjantów do porzucania służby niemieckiej i wstępowania do UPA. W marcu 1943 r. na komendę opustoszały na Wołyniu posterunki policji ukraińskiej; 4–5 tysięcy policjantów w pełnym uzbrojeniu uciekło do lasów i zasiliło szeregi UPA. Ten fakt zaniepokoił nie tylko Polaków, lecz również Czechów – mieszkańców Kupiczowa. Wkrótce wezwano Ukraińców, którzy porzucili posterunki i urzędy, aby podporządkowali się rozkazom OUN. Odrębnie działające zbrojne odłamy, pod wodzą mniej znaczących watażków lub samozwańczych atamanów, łączyły się i pod względem operacyjnym podporządkowywały się sztabowi pod nazwą UPA. Złowieszcze to słowo – jego znaczenie odczuli Polacy na całej niespokojnej ziemi wołyńskiej. Członkowie tej wojskowo-terrorystycznej organizacji zapisali się wyjątkowo okrutnie w historii Wołynia – wymordowali tysiące Polaków, głównie mieszkańców wsi i mniejszych osad. Według programu szowinistów ukraińskich droga do „samostijnej” Ukrainy wiodła poprzez eksterminację Polaków jako odwiecznych wrogów stojących na przeszkodzie ich bytu państwowego, a więc poprzez ludobójstwo. Powstała niezwykle trudna sytuacja i śmiertelne zagrożenie dla ludności polskiej, także ze strony ukraińskiej. Było już dwóch wrogów.

W roku 1943 Polacy zostali całkowicie osaczeni. Część przedostała się do miast. Niemcy najczęściej ładowali ich do pociągów i wywozili w głąb Rzeszy na roboty. Wiosną 1943 r. antypolskie działania propagandowe przybrały na sile. Skutkiem ich było wybijanie szyb w polskich domach, jeśli tylko zbierała się w nich grupa młodych Polaków, najczęściej w celach towarzyskich. Pierwszy przypadek rzucenia cegłą miał miejsce w domu Michalewiczów w Nowym Dworze. Niewinne tłuczenie szyb sygnalizowało nadchodzącą burzę. Rozpalana na zebraniach psychoza nienawiści szybko dawała rezultaty. Słowa „Sława Bogu” lub „Jezusu Chrystu” zostały zamienione na „Sława Ukrainie”; przy ich wypowiadaniu podnoszono rękę do góry. W czasie burzliwej wiosny 1943 r. coraz częściej moja rodzina dowiadywała się, kto i w jaki sposób został zamordowany. W lesie świniarzyńskim, położonym w pobliżu Kupiczowa, zamordowano młodego Leona Sakowicza z Janówki; jego brat Stanisław zdążył zbiec. W Radowiczach UPA zamordowała Leśniewskiego i jego synów Eugeniusza i Antoniego. Zamordowano dwóch braci – Stanisława i Bolesława Mariańskich. Rodzice rozpoczęli ich poszukiwania i nie wrócili; po kilku miesiącach odnaleziono ich w lesie lityńskim. Do sąsiada prababci – Bielińskiego – przybiegły dzieci jego siostry i oznajmiły, że tatuś, Ukrainiec, siekierką zarąbał mamusię – Polkę. Przekazywano wieści: tu zabito księdza, tam nauczyciela z rodziną lub kierownika poczty. Tymczasem w Nowym Dworze, na usypanym kurhanie, w obecności popa odbywały się tajemnicze misteria, niezrozumiałe dla Polaków obrzędy. Dzielono się jakimś ciastem, stawiano krzyż, przystrajano go – tłum falował.

Wici chlebowe krążyły po wsiach – był to znak gotowości do rozprawy z Lachami. Popi rozgrzeszali – zabicie Lacha i komunisty nie jest grzechem; w cerkwiach święcono narzędzia zbrodni. Śpiewy oznajmiały: „smert Lacham”, „idemo Lachiw rizaty za Ukrainu naszuju maty”.

Znakiem gotowości do rzezi Polaków w wiosce było postawienie na skraju wsi krzyża, przy którym ukryta była lista osób przeznaczonych do zamordowania.

Złowieszcza wiosna 1943 roku była początkiem doktrynalnych, precyzyjnie zaplanowanych, bestialskich mordów masowych bezbronnej ludności polskiej i polskich obywateli innych narodowości. W lecie Kresy spłynęły krwią.

Główną przyczyną bezbronności Polaków wobec masowego ludobójstwa był czynnik psychologiczny. Ludzie żyjący od lat wśród swoich sąsiadów – Ukraińców, powiązani z nimi dobrymi stosunkami sąsiedzkimi, często przyjaźnią i więzami rodzinnymi – musieli w krótkim czasie przełamać w swojej świadomości stereotyp gotowego do współpracy sąsiada, przyjaciela czy powinowatego, aby ujrzeć w nim wroga niosącego śmiertelne zagrożenie. Ludzie oszukiwali się, że dochodzące wieści dotyczą jakichś innych wiosek, gdzie być może Polacy czymś zawinili ukraińskim sąsiadom. Ginęli więc zdumieni i przerażeni tym, że męczeńska, nierzadko śmierć spotyka ich z ręki dobrego znajomego czy krewnego. Liczenie na powiązania rodzinne okazywało się zawodne, bo upowcy mordowali nie tylko Polaków, ale i Ukraińców – szczególnie tych, którzy odmawiali wymordowania swoich polskich współmałżonków i dzieci. Mordowali rodziny udzielające Polakom pomocy, a nawet ludzi wyrażających się krytycznie o zbrodniach.

„Świadek i badacz zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej” – Monika Śladewska: https://sklep-wprawo.pl/p/swiadek-i-badacz-zbrodni-ludobojstwa-na-wolyniu-i-w-malopolsce-wschodniej-monika-sladewska/
„Świadek i badacz zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej” – Monika Śladewska: https://sklep-wprawo.pl/p/swiadek-i-badacz-zbrodni-ludobojstwa-na-wolyniu-i-w-malopolsce-wschodniej-monika-sladewska/

Może ci się spodobać również Więcej od autora

1 komentarz

  1. Dozdrajców mówi

    Kim jesteśmy, że pozwalamy „naszym” rządom milczeć a czasami przytakiwać ludobójcom?!

  2. SKLEP-WPRAWO.PL

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.