R. Zieliński: NAJLEPIEJ JAKBYŚ SPAŁ, czyli „nawoływacze do niegłosowania”

10 1 094

Na niecałe dwa tygodnie przed wyborami do Sejmu i Senatu na kibolskich forach uaktywnili się nawoływacze do niegłosowania. Detonatorem była oprawa kibiców Legii na meczu z Lechią. Że to niby taki antysystem „mam wszystko gdzieś”.

To jest marzenie systemowców, by ci najbardziej zbuntowani nie szli na wybory. Świat tak jest skonstruowany, że ci, którzy zostaną wybrani są opłacani przez całą resztę. I przez tych, którzy głosowali i przez tych, którzy nie głosowali. Mało tego, co chwilę uchwalają, że gawiedź ma płacić coraz więcej.

OBEJRZYJ: Na kogo zagłosuję w zbliżających się wyborach? Przegląd tyg. wPrawo.pl [WIDEO]

Jedynym momentem, w którym my, czyli owa gawiedź, możemy cokolwiek zmienić, to są właśnie wybory. Nic nas to nie kosztuje, ale możemy odrzucić od żłoba największe, najbardziej żarłoczne świnie.
Albo możemy tym świniom pozwolić na dalsze dojenie społeczeństwa.

Dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że „mój głos niczego nie zmieni“; idealny przykład z historii sprzed niespełna 100 lat. Ktoś jednak Hitlera wybrał. Ba, co prawda nie w wyborach powszechnych, ale i za Stalinem ktoś rękę w różnych wyborach podnosił. Pewnie wielu później pluło sobie w brodę, że dokonali takiego a nie innego wyboru, a ci, którzy nie głosowali w ogóle żałowali, że się nie przeciwstawili, gdy jeszcze mogli to zrobić bez poważnych konsekwencji.

Szansa na sukces
Podczas zbierania podpisów na listy poparcia dla Konfederacji wydawało się, że szanse tej formacji na dostanie się do Sejmu są minimalne. Jednak zdarzyło się kilka rzeczy, które prawdopodobnieństwo sukcesu podnoszą i to znacznie.

Nie zarejestrował się żaden komitet podobny do ekipy Gwiazdowskiego. Przypomnijmy, że sponsorowany przez spółki skarbu państwa (czyli przez PiS) Gwiazdowski zdobył w eurowyborach ponad 70 tysięcy głosów. Czyli tyle, ile zabrakło Konfederacji do przekroczenia progu wyborczego.

Rolę Gwiazdowskiego, czyli rozbijacza prawej strony sceny politycznej miał tym razem odegrać Max Kolonko, ale okazał się jeszcze cieńszym Bolkiem niż Gwiazdowski. Nie zdołał się przebić i nie ma go.
Mało tego. Padł projekt Kukiz’15, który zrzeszał antysystemowców. W eurowyborach Kukiz zebrał 3,5 % głosów. Zatem do wyboru dla przeciętnego śmiertelnika zostali:
pedały
złodzieje
żydofile
PSL
oraz Konfederacja.

Oczywiście nie wszyscy wyborcy Gwiazdowskiego ani Kukiza czy potencjalni wyborcy pięknego Maxa zagłosują na Konfederację, ale około połowa z nich zorbi to na pewno. I już samo to + żelazne elektoraty Winnickiego, Korwina i Brauna daje ekipie #K szansę na jakieś 7-8% głosów.

Gdyby sama matematyka decydowała o tym kto wejdzie i ile dostanie głosów, to nie byłoby kampanii wyborczej. Tymczasem jeszcze niejedno kłamstwo na temat różnych komitetów usłyszymy w TVPis oraz w TVN. Ale widać gołym okiem, że są siły, które chcą wykreować, zwłaszcza wśród młodzieży „modę na niegłosowanie“. Po co? Bo mają w tym własny interes.

Zajrzyj na sklepkibol.pl
https://sklepkibol.pl/pl/p/bluza-Powstanie-Warszawskie/156

Przeczytaj także:

J. Międlar: „Zapier*alajcie”! Niech zwycięży głupota [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Łukasz mówi

    A ile już było tworów typu Konfederacja ?? Wszystkie kończyły tak samo.A poza tym jeżeli ktoś jest nacjonalistą z krwi i kości to nie może głosować na tą formacje bo jak tu pogodzić skrajnie kapitalistyczne poglądy Korwina z dystrybutyzmem.

  2. Dorota mówi

    W polityce właśnie trzeba godzić, ponieważ nie ma innego wyjścia. Grzegorz Braun – mimo, że katolik do kwadratu godzi swoje poglądy z J. Korwinem, żonatym 4 razy, bo oddziela to co ważne od tego co tak ważne nie jest. Przecież Konfederacja niczego nie przeforsuje, bo na rządzenie nie ma najmniejszej szansy, ale niech będzie siłą, która przynajmniej spróbuje blokować i nagłaśniać głupie posunięcia partii rządzącej. Niestety Pani Kasia T-S, którą bardzo cenię i uwielbiam czytać wszystko co napisze też wpisała się w trend „obrażę się i nie pójdę” ( w tym wypadku zaważyły wiatrako-klapki na oczach). Oby takich osób było jak najmniej. Uważam, że osoby, które kierują się zdrowym rozsądkiem i odpowiedzialnością pójdą i zagłosują.

    1. Paweł mówi

      Popieram komentarz Doroty w 100 procentach.

  3. Tomek mówi

    „Zatem do wyboru dla przeciętnego śmiertelnika zostali:
    pedały
    złodzieje
    żydofile
    PSL
    oraz Konfederacja.”

    Chyba ruskie onuce, a nie Konfederacja, jak już tak bawimy się w epitety:). A epitet coraz bardziej uzasadniony, skoro lider tej formacji mówi o sojuszu z Rosją i dywaguje na temat wejścia do strefy rubla, czego dotąd nie robili nawet najwięksi błaźni polityki. Dla większości Polaków to jest po prostu jakaś egzotyka, a nie partia do głosowania. Ostatnio nawet Cejrowski stwierdził, że miarka głupot z ich strony się przebrała. Skończą z 3 procentami.

    1. misiek mówi

      Podaj link, gdzie Braun o tym mówi.
      Co do Rosji, to uważam, że należy szukać z Rosjanami porozumienia, a nie podpuszczani przez neokonów pretekstu do wojny. Która anihilowała by na pewno Polaków raz na zawsze.

      Agentura syjonistyczno-CIA działa…

    2. marju73 mówi

      Egzotyka to żydopisy robiący za patriotów.Zresztą ruska onuca to wymysł tej żydopartii której import ruskiego węgla jakoś nie przeszkadza.

  4. Walko mówi

    Wybory to sprytny sposób na utrzymanie status quo. Na zabetonowanie tego chorego systemu. System podsuwa nam osoby – wybierajcie tylko z tych. Tłumaczą, że trzeba wybrać mniejsze zło. Pójdę do wyborów, jeśli wprowadzą opcję „żaden z nich”. Bo jak na razie to bez względu na to, na kogo zagłosuję, wygrają „oni”. Bo oni są porozmieszczani na wszystkich miejscach list. Oczywiście każdy z nich prywatnie chciałby być wyżej a nie niżej. Więc się lansują. Nie dziwię się. Ale mnie jest zupełnie wszystko jedno, czy w Sejmie czy Senacie brylował będzie pan X czy pani Y. Magdalenka nadal obowiązuje. Pójście na wybory to podpisanie się pod ustaleniami okrągłostołowymi.

    1. misiek mówi

      Ale chyba RN nie uczestniczył w magdalence?

      1. Walko mówi

        Ale jest pilnowany przez Magdalenkowców. To ostatnia niebezpieczna siła. Dlatego – wszystkie ręce na pokład. Sami narodowcy, jak narodowcy. Zawsze jednak najważniejsze, kto trzyma, albo będzie trzymał kierownicę. A w takich okolicznościach kierownicy nie oddaje się byle komu. Dopiero po latach okaże się, że była to kolejna złuda. Ale – powodzenia.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close