K. Żabierek: Jak sowieci mordowali Polaków w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu

2 2 690

Kreowany na wielkiego przyjaciela Polski i Polaków Jonny Daniels oficjalnie sugeruje, aby muzeum upamiętniające ofiary niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz zostało (…) maksymalnie oderwane od współczesnej Polski1. Miejsce uświęcone krwią tysięcy pomordowanych naszych przodków staje się terenem targów obcych nacji, chcących decydować o naszej historii i ziemi przodków. Pomocna temu jest nie tylko bierność osób kreujących polską scenę polityczną, lecz również brak szerszej wiedzy historycznej wśród społeczeństwa, które nie tylko zapomina o historii tego niemieckiego obozu koncentracyjnego w czasie wojny, ale także o jego dziejach w czasie walk z narzuconą na sowieckich bagnetach władzą komunistyczną.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, tak często przez ostatnie miesiące przywoływana przy różnego rodzaju wystąpieniach totalnej opozycji, zawiera artykuł, w którym zapisane zostały następujące słowa: Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium (artykuł 5 Konstytucji RP)2. Pomimo tego zapisu, po wystąpieniu Jonny’ego Danielsa, stojącego jawnie przeciw niemu, nie podniosły się żadne protesty obrońców Konstytucji.

O niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz napisano już wiele. W tym miejscu wypada chyba przypomnieć tylko, że obóz ten powstał zgodnie z projektem opracowanym w Urzędzie Wyższego Dowódcy SS i Policji we Wrocławiu. Na czele urzędu stał SS-Gruppenfuhrer Erich von dem Bach-Zalewski3.

14 czerwca 1940 roku przewieziono z więzienia w Tarnowie do KL Auschwitz pierwszy transport więźniów politycznych (POLAKÓW) liczący 728 osób, skierowanych tu przez dowódcę SIPO i SD w Krakowie. Więźniowie otrzymali numery od 31 do 758. W grupie tej znalazło się wielu młodych Polaków, złapanych w trakcie próby ucieczki na Zachód, w celu wstąpienia do Polskich Sił Zbrojnych. Cztery dni prędzej w firmie J.A. Topf w Erfurcie opracowano i zatwierdzono rysunek techniczny opalanego koksem pieca do kremacji zwłok dla KL Auschwitz. Przykład ten wskazuje, że władze SS z góry zakładały szczególnie wysoką śmiertelność wśród więźniów polskich w nowym obozie koncentracyjnym4.

Po zajęciu tych terenów przez wojsko sowieckie w styczniu 1945 roku zostali uwolnieni pozostali w obozie więźniowie. Wydawać by się mogło, że tragiczny czas działalności obozu został zakończony. Była to jednak nieprawda. Władza ustanowiona w Polsce przez sowiecki terror rozpoczęła walkę z oddziałami podziemia antykomunistycznego. Poniemieckie obozy koncentracyjne zostały wykorzystane przez reżim komunistyczny w celu rozprawy z polskimi bohaterami niegodzącymi się na nową okupację.

Jak informował korespondent „New York Times” w Polsce Gladwin Hill o ponownym utworzonym obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, (…) obóz otoczony jest drutem kolczastym, przez który przechodzi prąd elektryczny. Ilość więzionych obliczają na około 100.000. Oficjalnie z kół warszawskich podają, że więźniów politycznych jest jedynie 1000, ale urzędnicy w rozmowach prywatnych, przyznają, że jest ich od 60 do 80 tysięcy – ponoć głównie Volksdeutsche5. Dalej za korespondentem: (…) przeprowadzane są obławy i aresztuje się osoby, których jedynym przestępstwem jest podejrzenie o opozycję wobec opanowanego przez komunistów ustroju6.

PRZECZYTAJ: „Powstanie Warszawskie: bohaterstwo i zdrada” oraz kronika filmowa Powstania w kolorze [WIDEO]

Waszyngtoński korespondent „Daily Mail” potwierdzał te informacje, twierdząc: (…) tzw. prowizoryczny rząd warszawski uruchomił ponownie osławiony hitlerowski obóz koncentracyjny w Oświęcimiu7. Dalej pisał, powołując się na oficjalne koła warszawskie, że aresztowani zostali (…) jedynie Polacy zniemczeni lub Volksdeutsche, lecz z innych informacji wynika, że tysiące Polaków aresztowano za opozycję wobec komunistycznego reżimu8.

Na łamach „Dziennika Żołnierza APW” redakcja zamieściła list byłego więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz (numer 809). W swoim liście pisał on: (…) Sądziliśmy, że niemieckie obozy koncentracyjne zniknęły raz na zawsze (…) Tymczasem w obozie w Oświęcimiu zmieniły się tylko mundury warty, trupią czaszkę zastąpił młot i sierp. Obóz zaludnił się na nowo i niestety znów, tak jak w roku 1940, rozpoczęło się od Polaków. Trzecią część olbrzymiego kompleksu obozów Oświęcimia (całość mogła pomieścić ok. 200 tys. ludzi) wypełniają obecnie obywatele polscy, przeważnie żołnierze Armii Krajowej i członkowie organizacji podziemnych. Dla zamydlenia oczu społeczeństwa, zrobiono ich na Volksdeutschów. Ubrani przeważnie w niemieckie mundury, z wymalowaną na piersiach i plecach literą „V” , pomieszani dla zachowania pozorów z rzeczywistymi Volksdeutschami z terenu b. Gubernatorstwa, głodni, maltretowani ciągłymi przesłuchaniami, giną za drutem kolczastym, ludzie, którzy przez 5 lat prowadzili krwawą walkę z okupantem niemieckim. (…) Obóz jest brudny, zawszony, kanalizacja nie czynna, światło tylko w budynkach zamieszkałych przez oddziały wartownicze (więźniowie zwą ich rosyjscy SS-mani”), przy płocie elektrycznym i w wieżyczkach strażniczych z karab. maszynowymi. Żołnierze rosyjscy wyciągają od wygłodniałych więźniów za kawałek chleba ostatnie pieniądze, zegarki, kosztowności, a nawet buty9 .

Tragiczna historia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu nie zakończyła się w momencie wycofania się Niemców z terenów Polski, trwała ona jeszcze długo przy wsparciu sowieckiego żołnierza i przy pełnej zgodzie komunistów polskich tworzących marionetkowy rząd polski. Nie możemy tego zapomnieć ze względu na pamięć o naszych przodkach, którzy ginęli w tym obozie.

1 https://dorzeczy.pl/kraj/106316/Auschwitz-maksymalnie-oderwac-od-Polski-Zamieszanie-po-slowach-Jonnyego-Danielsa.html aktualizacja 14.08.2019 r.
2 https://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm aktualizacja 14.08.2019 r.
3 Oświęcim. Hitlerowski obóz masowej zagłady, red. W. Michalak, s. 13.
4 D. Czech, Kalendarz wydarzeń w KL Auschwitz, Oświęcim-Brzezinka 1992, s. 14.
5 Straszna prawda. Jeszcze o Oświęcimiu, „Dziennik Żołnierza APW”, 1945, nr 256, s.3.
6 „New York Times” zdziera czerwoną zasłonę. Oddane do druku po wyjeździe z Polski, „Dziennik Żołnierza APW”, 1945, nr 271, s. 2.
7 Służalcy Moskwy, stosując osławione metody hitlerowskie, wtrącili do Oświęcimia 60-80 tys. „podejrzanych”, „Dziennik Żołnierza APW”, 1945, nr 254, s. 1.
8 Straszna prawda. Jeszcze o Oświęcimiu, „Dziennik Żołnierza APW”, 1945, nr 256, s. 3; Służalcy Moskwy, stosując osławione metody hitlerowskie, wtrącili do Oświęcimia 60-80 tys. „podejrzanych”, „Dziennik Żołnierza APW”, 1945, nr 254, s. 1.
9 Oświęcimski obóz śmierci wznowił działalność, „Dziennik Żołnierza APW”, 1945, nr 266, s. 3.

Przeczytaj:

„Zamiast rosy piły polską krew…” 75. rocznica bitwy pod Monte Cassino

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Zbigniew mówi

    Pan Zabierek dla rownowagi wobec takiej Tokarczuk a o tej nagrodzie Nobla mamy wyrobione zdanie.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close