Prezes fundacji „Nie lękajcie się” wyłudził pieniądze od ofiary księdza pedofila

Marek Lisiński/ fot. screen
2 912

Marek Lisiński, prezes fundacji „Nie lękajcie się”, pomagającej osobom wykorzystanym seksualnie przez księży, wyłudził 30 tys. zł od jednej z ofiar i domagał się 50 tys. zł od braci Sekielskich, autorów filmu „Tylko nie mów nikomu”. Gdy informacje wyszły na jaw, Lisiński zrezygnował ze stanowiska. O sprawie informuje „Gazeta Wyborcza”.

PRZECZYTAJ I OBEJRZYJ: J. Międlar: Stanisław Dziwisz – skuteczny „filtr” Jana Pawła II [WIDEO]

Lisiński wyłudził pieniądze od kobiety zgwałconej w dzieciństwie przez księdza Romana B. Kobieta otrzymała milionowe zadośćuczynienie od Towarzystwa Chrystusowego. Lisiński poprosił ją o pożyczkę na rzekomą operację raka trzustki. Nalegał na zachowanie sprawy w tajemnicy i wypłatę gotówki do ręki, a po otrzymaniu pieniędzy odmówił okazania dokumentacji medycznej. Kobieta poprosiła o jej okazanie zdziwiona tym, że rzekomo operowany Lisiński nie zaprzestał działalności medialnej i nie wygląda na chorego.

Lisiński miał być jednym z bohaterów filmu „Tylko nie mów nikomu”, ale został z niego wycięty, gdy za udział w filmie zażądał  pieniędzy od braci Sekielskich: 25 tys. w postaci wpłaty na fundacje i 25 tys. dla niego.  – Nagraliśmy rozmowę z nim w listopadzie 2017 roku i od tamtej pory nie udało mi się umówić na kolejny wywiad – opowiada Sekielski. – Podczas pierwszego nagrania bardzo oszczędnie mówił o tym, co go spotkało, tłumaczył, że jeszcze na to za wcześnie. Dlatego zależało mi na tym, aby jeszcze raz usiadł przed kamerą. Przekładał terminy, aż w końcu zażądał tych 50 tysięcy złotych. Nie mogliśmy się na to zgodzić, żadna z ofiar nie chciała od nas pieniędzy.

„Niestety swoim zachowaniem zawiodłem zaufanie samych ofiar duchownych, które zwróciły się do mnie po pomoc, jak i osób działających w Zarządzie i Radzie Fundacji, które nie wiedziały o moich działaniach (…). Bardzo proszę o niełączenie moich działań z działalnością Fundacji „Nie lękajcie się”. Wszystko co robiłem, robiłem tylko i wyłącznie we własnym imieniu. Jednocześnie informuję, że w żadnym momencie nie naruszyłem środków finansowych zgromadzonych na koncie Fundacji na żadne cele prywatne oraz niezgodne ze statutem Fundacji” – napisał Lisiński w oświadczeniu wydanym po rezygnacji z funkcji prezesa fundacji.

Konta organizacji i pełnomocnictwa przejęła rada fundacji, do której należy m.in. Joanna Scheuring-Wielgus. Posłanka towarzyszyła Lisińskiemu podczas spotkania z papieżem Franciszkiem, który pocałował go w rękę po przekazaniu raportu fundacji nt. pedofilii w Kościele.

Źródło informacji: wyborcza.pl

Przeczytaj też:

J. Międlar: Recenzuję film „Tylko nie mów nikomu”

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robin mówi

    Prawdopodobnie dostał kasę od Pisuara politycznego ŻEBY skompromitować organizację i ICH członków, tak samo przekupują radnych lub posłów żeby mogli rzundzić.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close