Katarzyna TS: Aborcjoniści to MORDERCY!

podpisanie ustawy proaborcyjnej w stanie NY/ fot. twitter
5 1 168

Stany Zjednoczone, styczeń AD 2019: delegatka Demokratów stanu Wirginia, Kathy Tran, zgłosiła poprawkę do prawa stanowego dotyczącego aborcji. O szczegóły tego projektu zapytał Todd Gilbert, przewodniczący Republikanów. Pytanie: Czy w sytuacji gdy zaczyna się poród, gdy kobieta odczuwa, że za chwilę będzie rodzić, gdy ma już rozwarcie, wciąż mogłaby poprosić o aborcję? Odpowiedź: To byłaby decyzja lekarza i kobiety. Pytanie: Rozumiem, ale pytam o to, czy Pani ustawa na to zezwala. Odpowiedź: Tak, moja ustawa by na to pozwoliła.

O czym była ta rozmowa? O aborcji? Nie! Aborcja to termin wywodzący się z łaciny, który oznacza „wywołanie poronienia”. Nie można mówić o „wywołaniu poronienia” w momencie, w którym rozpoczął się poród. Co zatem zaproponowała Kathy Tran? Zaproponowała zalegalizowanie morderstwa dziecka w trakcie jego narodzin i żadne ekwilibrystyki słowne nie zmienią tego faktu. Oto do czego prowadzi propaganda, w której nie mówi się o człowieku, lecz o zlepku komórek; nie mówi się o morderstwie, lecz o aborcji; nie mówi się, że aborcja jest złem, ale organizuje się akcję „Aborcja jest ok”; nie mówi się o gigantycznych zyskach przemysłu aborcyjnego, ale robi się bohaterkę z Natalii Przybysz, która opowiada o tym, że zdecydowała się na aborcję, bo nie chciało jej się zmieniać mieszkania na większe. Gdzie są granice tego szaleństwa? Dokąd to wszystko zmierza?

W 2012 roku „Journal of Medical Ethics” opublikował artykuł dwójki włoskich naukowców, Franceski Minervy i Alberta Giubiliniego, którzy domagają się legalizacji „aborcji postnatalnej”. Pod tym określeniem kryje się postulat prawnego usankcjonowania mordowania noworodków. Według autorów artykułu noworodek to „potencjalna osoba” , która nie posiada wszystkich atrybutów istoty ludzkiej, a więc nie ma „moralnego prawa do życia”. Rodzice powinni mieć prawo zabić dziecko, jeśli uznają, że może ono stanowić „zbyt duże obciążenie” dla nich samych i dla społeczeństwa. Skąd my to znamy?

„Spartiata nie decydował sam o losach swego potomstwa. Zanosił dziecko do miejsca zwanego lesche, gdzie zasiadali najstarsi członkowie jego fyli, którzy przeprowadzali oględziny dziecka. Jeśli było ono dobrze zbudowane i silne, kazali ojcu je wychowywać, przydzielając zarazem jedną z dziewięciu tysięcy działek ziemi. Jeśli jednak było chuderlawe i niekształtne, odsyłali je do tak zwanych Apothetai, jamy ziemi w pobliżu Tajgetu, wierząc, że zarówno dla dziecka, jak i dla polis lepiej będzie, jeśli umrze, skoro od samego początku nie miało zdrowia i siły” – pisał w II wieku Plutarch z Cheronei (cyt. za: R. Kulesza, „Starożytna Sparta”, Warszawa 2003). Czy faktycznie tak było, czy też jest to stworzony w starożytności fake news? Historycy nadal się o to spierają, co nie zmienia faktu, że dwójka włoskich naukowców proponuje dziś powrót do barbarzyńskiej praktyki opisanej przez Plutarcha.

Jak doszło do tego, że osoby, które nawołują do mordowania noworodków, nie siedzą w więzieniu, lecz publikują swoje tezy w renomowanym piśmie medycznym? Sprawa jest bardzo prosta. Doszło do tego metodą małych kroków, czyli przesuwania granicy i wmawiania ludziom, że aborcja nie jest zabijaniem, a „zlepek komórek” nie jest człowiekiem. Eksperyment zakończył się sukcesem, o czym świadczy chociażby wyrok ograniczenia wolności dla Jacka Międlara za to, że nazwał poseł Joannę Scheuring-Wielgus „zwolenniczką zabijania (aborcji)”. Sędzia stwierdziła, że aborcja nie jest zabijaniem, więc określenie użyte przez Jacka jest obraźliwe i za karę ma on odpracować 30 godzin miesięcznie przez pół roku. W efekcie Jacek grabi liście i odśnieża boisko, a poseł Scheuring-Wielgus lansuje się w mediach opowiadając o prawie do aborcji, które powinno być „jak wygodne buty”. A do czego już te „wygodne buty” doprowadziły? Doprowadziły do tego, że aborcjoniści postulują legalizację zabijania od poczęcia, poprzez poród, aż do niemowlęctwa i twierdzą, że zabicie dziecka jest lepszym rozwiązaniem niż oddanie go do adopcji. Dlaczego? Ponieważ matka może doznać psychologicznej traumy z powodu przekazania własnego dziecka innej rodzinie. „Prawdą jest, iż poczucie żalu i straty może towarzyszyć zarówno tradycyjnej aborcji, aborcji postnatalnej, jak i adopcji. Nie możemy jednak zakładać a priori, że adopcja będzie dla matki najmniej bolesna” – piszą włoscy naukowcy w „Journal of Medical Ethics”.

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że dyskusja o aborcji toczy się przy pomocy podmienionych pojęć. Tak naprawdę jest to dyskusja o legalizacji zabijania. Aborcjoniści przykrywają ten fakt mówiąc o zlepku komórek, prawie wyboru, wygodnych butach, opresyjnym patriarchacie, wyzwoleniu kobiet i – last but not least – o prawach człowieka, przy czym owe prawa nie dotyczą „zlepka komórek” w fazie prenatalnej i „potencjalnej osoby” w fazie postnatalnej. Taki jest efekt wieloletniego prania mózgów, w wyniku którego zło nazwano dobrem, a dobro złem. To jest naprawdę ostatni moment, w którym trzeba ludziom głośno i wyraźnie powiedzieć, że „król jest nagi”. Trzeba głośno i wyraźnie powiedzieć, że aborcjoniści to MORDERCY, którzy piorą mózgi kobietom nakłaniając je do zabijania własnych dzieci. Mało tego, aborcjoniści doprowadzili już do tego, że do więzienia wsadzane są osoby, które próbują odwieść kobiety od decyzji o zabiciu własnego dziecka. Na mocy takiego przepisu do więzienia trafiła Mary Wagner, która popełniła „przestępstwo” antyaborcyjnej agitacji. Taki przepis znalazł się również w projekcie proaborcyjnej ustawy „Ratujmy kobiety” popieranej przez zwolenniczkę „wygodnych butów” Joannę Scheuring-Wielgus.

Dlaczego aborcjonistom tak bardzo zależy na tym, żeby karać osoby, które mówią, że aborcja jest złem i usiłują odwieść kobiety od decyzji o jej przeprowadzeniu? Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. I to o duże pieniądze. Chodzi o przemysł aborcyjny, który zarabia nie tylko na produkcji aborcyjnego oprzyrządowania, ale również czerpie korzyści z „zagospodarowania” ciał zamordowanych dzieci. Zapewne niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że komórki pobrane ze zwłok tych dzieci wykorzystuje się w przemyśle kosmetycznym do produkcji kremów i kuracji odmładzających. Brak „towaru” może skutkować utratą korzyści finansowych, a są to korzyści ogromne. Ciała zamordowanych dzieci są też wykorzystywane do kuracji komórkami macierzystymi. I tak kręci się biznes zbudowany na masowym morderstwie i propagandowym praniu mózgów pod hasłem „aborcja jest ok”.

Czy uda się to odkręcić? Czy uda się wyrwać ludzi spod tego propagandowego walca? Czy jest szansa na to, żeby w ludzkich umysłach aborcja kojarzyła się negatywnie? Mam nadzieję, że tak. Jeżeli zło nie jest kojarzone jako zło, to żadne przepisy nic tu nie pomogą. W polskim Sejmie od roku leży projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Politycy Zjednoczonej Prawicy tłumaczą, że wstrzymano prace nad projektem, ponieważ mogłoby to doprowadzić do protestów społecznych i przejęcia władzy przez zwolenników całkowitej legalizacji aborcji. Zważywszy na to, co stało się w Irlandii, taki scenariusz jest prawdopodobny i ten argument nie powinien być zbywany wzruszeniem ramion. Obserwowałam, co działo się w Sejmie przy okazji projektu ustawy autorstwa Instytutu Ordo Iuris. Nie było żadnej debaty, tylko szaleństwo pt. obalamy rząd metodą „na aborcję”.

Nie dziwię się, że PiS boi się ruszyć obowiązującą ustawę. Ale przecież można coś zrobić. Można dać ludziom wiedzę. Można pokazać im, w jaki sposób są manipulowani przez aborcjonistów. Wiecie, co mnie zastanawia? Zastanawia mnie, dlaczego w TVP nie pojawił się cykliczny program edukacyjny, w którym działacze pro-life mogliby przedstawiać informacje na temat przemysłu aborcyjnego. Czy misją TVP nie powinno być zdemaskowanie pro-aborcyjnej propagandy i pokazanie, czemu ona służy? To chyba nie grozi utratą władzy, prawda?

Jeśli podobają się Państwu moje felietony i chcielibyście wesprzeć moją działalność publicystyczną, możecie to zrobić dokonując przelewu na poniższe konto PayPal. Będzie to dla mnie nie tylko wsparcie w wymiarze finansowym, ale również sygnał, że to, co robię, jest dla Państwa ważne i godne uwagi. Z góry dziękuję. Katarzyna Treter-Sierpińska https://www.paypal.me/katarzynats

Przeczytaj też:

Scheuring-Wielgus jak żydowski „król” getta Rumkowski: wydajcie swoje dzieci na śmierć

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Piotr Rubas mówi

    Nie wiem co Pani pisze za androny?
    „Politycy Zjednoczonej Prawicy ” – to nie zadna prawica tylko lewica w najczystszej postaci polukrowana pseudopatriotycznym retuszem

    „wstrzymano prace nad projektem, ponieważ mogłoby to doprowadzić do protestów społecznych i przejęcia władzy przez zwolenników całkowitej legalizacji aborcji”

    Kompletna bzdura – zaklada ze przedstawiciele lewactwa to ludzie honorowi, ktorzy dotrzymuja slowa a tak wcale nie jest – swiadczy o tym los prawodawstwa ws. sodomii na Zachodzie. Na poczatku lewica mowila – zalegalizujmy zwiazki partnerskie , gdy spoleczenstwo sie zgodzilo to chcieli „malzenstw” pedalskich, potem adopcji itd itd. Obecnie kazdy kto sie nie zachwyca pedalstwem i ich zboczeniami jest homofobem.
    Z aborcja jest dokladnie tak samo.
    Nie wiem co ma oznaczac przyklad Iralandii – lewica tak czy tak wprowadzilaby prawo do mordowania nienarodzonych niezaleznie od istniejacego wczesniej prawa.

    „Nie dziwię się, że PiS boi się ruszyć obowiązującą ustawę” – nie chce ruszyc poniewaz Herod Roku Jarodslaw Kaczynski to zagorzaly zwolennik obecnego zgnilego kompromisu pozwalajacego mordowac. PiS niczego sie nie boi, bo po prostu nie chce niczego zmieniac mimo ze judaszowato przestawia sie jako srodowisko katolickie a czesc hierarchow Kosciola jeszcze ich popiera (o zgrozo!)

    Pani argumenty ze nie nalezy zmieniac prawa bo i tak to nic nie da to tak jakby powiedziec ze nie trzeba penalizowac rozbojow czy morderstw dokonywanych przez grupy mafijne bo ci ludzie musza najpierw byc resocjalizowani. Zlo jest zlem i musi byc scigane prawnie. Poza tym dla wiekszosci ludzi prawo stanowi pewien kompas- rzeczy niedozwolone prawnie sa odbierane jako zle.

    Z Pani artykulu ktory zapowiadal sie dobrze, ale konkluzje sa porazajace (podane wyzej cytaty akceptujace istnienie tzw . kompromisu aborcyjnego) wnosze ze uwaza Pani, iz prawo powinno byc stanowione nie wedle tego co jest sluszne i prawe, chocby nie wiadomo jakie zdanie o tym miala wiekszosc, ale wedlug tego co w danej akurat chwili sadzi wiekszosc spoleczenstwa. Czyli klasyczna etyka sytuacyjna. Jesli nie chce Pani pelnej ochrony zycia ludzkiego bo jakas czesc spoleczenstwa sobie tego nie zyczy i postuluje Pani by ja uswiadamiac i jesli zmadrzeja to moze wtedy wprowadzimy zakaz aborcji , to znaczy ze nie kieruje sie Pani logika dwuwartosciowa : zlo-dobro, tak-nie tylko zachciankami wiekszosci. Takie myslenie jest bledne.
    Pozdrawiam

  2. Ania mówi

    Dzięki Bogu Kaja Godek, obronczyni życia najmłodszych przystąpiła do koalicji antytotalitarnej i będzie bronić praw nienarodzonych do życia. Trzeba na tę koalicję propolska i prokatolicka zagłosować.

    1. Andrzej Józef mówi

      Co za modrośc 5 przykazanie.
      NIE ZABIJAJ.

  3. Krzysztof Zieliński mówi

    Dla mnie to wszystko jest przerażające. Nie wiem, czy to prawda, ale w internecie można znaleźć informację, że dzieci zabite podczas aborcji są wykorzystywane w produkcji szczepionek. Jeśli tak jest, to zestawmy to teraz z przymusem szczepień w Polsce. To brzmi jakbyśmy już byli w piekle.
    Jest oczywiste, że jeśli nie jesteśmy w stanie ochronić dzieci to nie jesteśmy w stanie ochronić nikogo. Tak jak jest oczywiste, że obecnie władze sprawują ludzie bez skrupułów kierowani chciwością. Tacy ludzie się nie zatrzymają i to pójdzie dalej od najsłabszych grup – ciężko chorzy, niepełnosprawni, starcy, bezdomni, ludzie z nałogami, długotrwale bezrobotni, ludzie szerzący mowę nienawiści. Jeszcze rok temu wziąłbym to za nonsens, ale teraz wydaje mi się że tak może być.

  4. Alek mówi

    Biznes, wokół którego to wszystko się kręci, to pozyskiwanie dusz na opał do ognia piekielnego. I ta prosta konstatacja pozwala dokładniej zrozumieć motywy i przewrotność zwolenników aborcji. Oni służą ojcu kłamstwa, więc to, że kłamią, nie powinno zaskakiwać. A że był on zabójcą od początku, więc i oni są.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close