Morderczy rekord na Wyspach, czyli Nowy Rok w Londynie

0 1 861

Kilka dni temu pisałem o konieczności przywrócenia niezbywalnego prawa wolnego człowieka do posiadania i korzystania z broni (PRZECZYTAJ). Zwróciłem także uwagę na wciąż rosnącą liczbę przestępstw w Wielkiej Brytanii, a głównie w Londynie, który w minionym roku pobił wszelkie rekordy przestępczości, morderstw i ataków z użyciem broni palnej lub białej, pokonując w niechlubnej konkurencji nawet dotychczasowego lidera – Nowy Jork. Wspólną cechą obu tych miast jest bardzo restrykcyjne prawo do posiadania broni przez zwykłych ludzi. W Londynie, jak w całym Zjednoczonym Królestwie, posiadanie broni jest kompletnie zakazane, a nawet większość policjantów musi zadowolić się gazem i pałkami, zaś dla tych którzy zostali specjalnie przeszkoleni dostępne są paralizatory. Oczywistym jest fakt że przestępca, który i tak nie zważa na prawo, broń zdobędzie jeśli tylko będzie chciał, a przy tym będzie czuł się bardziej bezpieczny, bo uczciwy, praworządny poddany Jej Królewskiej Mości nie ma szans, by w razie konieczności obronić siebie, swoją rodzinę czy bliskich.

Minął tydzień odkąd nastał rok 2019 i wszystko wskazuje na to, że Londyn nie zamierza oddać pierwszeństwa w rankingu. Nowy Rok rozpoczął się w Londynie kilkoma morderstwami jeszcze w sylwestrową noc. Nie obyło się także bez kilku przypadków gwałtów dokonanych przez śniadych „inżynierów”, „doktorów” i innych kulturowych ubogacaczy z ziem spalonych Słońcem. W tym miejscu należy wspomnieć brutalny gwałt na 14-latce tuż przed centrum handlowym. Na londyńskim West Endzie grupa mężczyzn, których nie wpuszczono do lokalu zaatakowała ochroniarzy – jeden zmarł, dwóch zostało ciężko rannych. Jeszcze tej samej nocy zamordowano kobietę w Southwark, a w Hackney odbyła się sylwestrowa strzelanina. Następnie można było przeczytać o zamordowaniu matki i syna we wschodnim Londynie.

Kilka dni temu mężczyzna został zamordowany w pociągu na oczach syna przez wielokrotne pchnięcie nożem. Wyjechali z domu, żeby spędzić wspólnie dzień przed urodzinami ojca, który prezentów już nigdy nie zobaczy.
Sobota. Mężczyzna zostaje zaatakowany przed jednym z pubów w Barking, na szczęście skończyło się tylko na rozcięciu twarzy.
Niedziela. Ponownie wschodnia część miasta. Około 30-letnia kobieta znaleziona martwa na ulicy.

Opisuję zbrodnie jedynie w Londynie i tylko te, które odbiły się największym echem w mediach, i tylko te, które miały miejsce w ostatnim tygodniu. Lista jest dłuższa, a dziś dopiero ósmy dzień Nowego Roku.

Wmawia nam się, że jesteśmy zaściankowym ciemnogrodem, ale jeśli tak wygląda alternatywa, to, proszę, zostańmy nim na zawsze…

Przeczytaj także:

Nawoływanie do likwidacji państwa polskiego? Prof. UW o wspólnocie narodowej: „Jest niebezpieczna” [WIDEO]

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close