Morderczy rekord na Wyspach, czyli Nowy Rok w Londynie

0

Kilka dni temu pisałem o konieczności przywrócenia niezbywalnego prawa wolnego człowieka do posiadania i korzystania z broni (PRZECZYTAJ). Zwróciłem także uwagę na wciąż rosnącą liczbę przestępstw w Wielkiej Brytanii, a głównie w Londynie, który w minionym roku pobił wszelkie rekordy przestępczości, morderstw i ataków z użyciem broni palnej lub białej, pokonując w niechlubnej konkurencji nawet dotychczasowego lidera – Nowy Jork. Wspólną cechą obu tych miast jest bardzo restrykcyjne prawo do posiadania broni przez zwykłych ludzi. W Londynie, jak w całym Zjednoczonym Królestwie, posiadanie broni jest kompletnie zakazane, a nawet większość policjantów musi zadowolić się gazem i pałkami, zaś dla tych którzy zostali specjalnie przeszkoleni dostępne są paralizatory. Oczywistym jest fakt że przestępca, który i tak nie zważa na prawo, broń zdobędzie jeśli tylko będzie chciał, a przy tym będzie czuł się bardziej bezpieczny, bo uczciwy, praworządny poddany Jej Królewskiej Mości nie ma szans, by w razie konieczności obronić siebie, swoją rodzinę czy bliskich.

Minął tydzień odkąd nastał rok 2019 i wszystko wskazuje na to, że Londyn nie zamierza oddać pierwszeństwa w rankingu. Nowy Rok rozpoczął się w Londynie kilkoma morderstwami jeszcze w sylwestrową noc. Nie obyło się także bez kilku przypadków gwałtów dokonanych przez śniadych „inżynierów”, „doktorów” i innych kulturowych ubogacaczy z ziem spalonych Słońcem. W tym miejscu należy wspomnieć brutalny gwałt na 14-latce tuż przed centrum handlowym. Na londyńskim West Endzie grupa mężczyzn, których nie wpuszczono do lokalu zaatakowała ochroniarzy – jeden zmarł, dwóch zostało ciężko rannych. Jeszcze tej samej nocy zamordowano kobietę w Southwark, a w Hackney odbyła się sylwestrowa strzelanina. Następnie można było przeczytać o zamordowaniu matki i syna we wschodnim Londynie.

Kilka dni temu mężczyzna został zamordowany w pociągu na oczach syna przez wielokrotne pchnięcie nożem. Wyjechali z domu, żeby spędzić wspólnie dzień przed urodzinami ojca, który prezentów już nigdy nie zobaczy.
Sobota. Mężczyzna zostaje zaatakowany przed jednym z pubów w Barking, na szczęście skończyło się tylko na rozcięciu twarzy.
Niedziela. Ponownie wschodnia część miasta. Około 30-letnia kobieta znaleziona martwa na ulicy.

Opisuję zbrodnie jedynie w Londynie i tylko te, które odbiły się największym echem w mediach, i tylko te, które miały miejsce w ostatnim tygodniu. Lista jest dłuższa, a dziś dopiero ósmy dzień Nowego Roku.

Wmawia nam się, że jesteśmy zaściankowym ciemnogrodem, ale jeśli tak wygląda alternatywa, to, proszę, zostańmy nim na zawsze…

Przeczytaj także:

Nawoływanie do likwidacji państwa polskiego? Prof. UW o wspólnocie narodowej: „Jest niebezpieczna” [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.