Terlecki kpi z Szumowskiego? „Pandemia zaczyna się cofać. Realne jest przeprowadzenie wyborów 10 maja”

Ryszard Terlecki/ fot. twitter
3

W poniedziałek (27.04.2020) wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) oświadczył w Radio Kraków, że pandemia koronawirusa zaczyna się cofać i realne jest przeprowadzenie wyborów 10 maja. Zapowiedział też, że jeżeli posłowie Porozumienia Jarosława Gowina nie poprą ustawy o wyborach korespondencyjnych to „trzeba będzie współpracę zupełnie na nowo urządzić”.

– Mam nadzieję, że wygra rozsądek, poczucie odpowiedzialności za państwo i to, że jest to niezwykle ważne dla stabilizacji sytuacji państwa w kolejnych wyborach. Będziemy mieli bezpieczną większość, która pozwoli przegłosować ustawę. Jakby tak nie było, trzeba się będzie zastanowić nad losami współpracy z Porozumieniem – powiedział Terlecki. – Porozumienie startowało z naszych list. Jeśli oni zachowają się nieodpowiedzialnie, trzeba będzie współpracę zupełnie na nowo urządzić – dodał.

Odnosząc się do krążących informacji, że w wyniku konfliktu PiS z Porozumieniem w Sejmie mogłaby powstać nowa większość z nowym marszałkiem Sejmu, Terlecki zapowiedział, że takie rozwiązanie nie wchodzi w grę i marszałkiem pozostanie Elżbieta Witek. Stwierdził też, że nie ma możliwości przedłużenia kadencji prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, ponieważ nie zgadza się na to opozycja.

Zapytany o wariant z wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego na kilka dni i przesunięciem terminu wyborów na późne lato lub wczesną jesień odparł, że to są gdybania i należy trzymać się tego, co jest realne, a realne jest przeprowadzenie wyborów 10 maja.

– To jest zgodne z prawem, konstytucją. Może się zdarzyć, że to będzie niemożliwe, bo nastąpi eksplozja zachorowań. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Statystyki są optymistyczne, pandemia zaczyna się cofać. Nie ma powodu, żeby termin zmieniać – podkreślił wicemarszałek Terlecki.

Mój komentarz: Czyżby wicemarszałek Terlecki urządzał sobie kpiny z ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego? Przecież cały czas słyszymy, że szczyt zachorowań jest przed nami i należy siedzieć w domach, żeby wypłaszczać krzywą. Tymczasem Terlecki radośnie ogłasza, że pandemia cofa się. O co chodzi? Oczywiście chodzi o przekonanie Polaków, że wybory 10 maja są absolutnie bezpieczne. A jak jest naprawdę? To akurat nie ma żadnego znaczenia. Minister Szumowski mówi jedno, wicemarszałek Terlecki mówi drugie. W efekcie robi się ludziom wodę z mózgu wmawiając im, że jesteśmy przed szczytem zachorowań w momencie cofającej się epidemii. Oczywistym jest, że tylko jedna z tych wersji może być prawdziwa, ale kto by zwracał uwagę na takie rzeczy. Należy wyłączyć myślenie, obwiązać twarz szmatami i zaufać Poczcie Polskiej. Na wybory marsz!

Źródło informacji i cytatów: Radio Kraków

Zobacz też:

Katarzyna TS: Wyborczy odgłos paszczą

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Krzysztof mówi

    Kłótnia na pokaz , a pózniej idą na drinka.

  2. Koss mówi

    Żadna z tych wersji nie jest prawdziwa, bo epidemii czy pandemii nie ma. Jest tylko medialne pranie mózgów.

  3. Schock mówi

    Pani Tereso, pisze Pani, że „tylko jedna z tych wersji może być prawdziwa”.
    A ja śmiem twierdzić, że żadna z nich nie jest prawdziwa.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.