Stu francuskich intelektualistów przeciwko islamowi! Francja się budzi, ale czy nie jest za późno?

4

Gazeta „Le Figaro” opublikowała opinię-odezwę stu francuskich intelektualistów, w której potępiają islamski fundamentalizm. Sygnatariuszami są najwybitniejsi francuscy profesorowie, dziennikarze, prawnicy, filozofowie, a także ex-muzułmanie. Nie reprezentują żadnej konkretnej opcji politycznej. Znani są w kraju z głoszenia poglądów politycznych od prawicy po lewicę. Połączył ich jeden cel: demaskacja islamskiego fundamentalizmu.

Oto najważniejsze fragmenty z ich odezwy:

„Islamistyczny totalitaryzm stara się zyskać popularność wszelkimi możliwymi środkami i przedstawia się jako ofiara nietolerancji. Tę strategię pokazano kilka tygodni temu, kiedy związek nauczycieli, SUD Education 93, zaproponował kurs szkoleniowy, który obejmował warsztaty o państwowym rasizmie, na które biali ludzie nie mieli wstępu.”

„Czy islamizm chce także segregować francuskich muzułmanów, wierzących lub nie, którzy akceptują demokrację i chcą żyć z innymi? Kto będzie decydował za kobiety, które odmawiają przebywania w zamknięciu? Jeśli chodzi o innych, którzy podobno nie zasługują na ochronę, czy będą trzymani pod kluczem w obozach dla „dominujących?”

„Dzisiaj we Francji wyłania się nowy rodzaj apartheidu, odwrócona segregacja, poprzez którą “zdominowani” starają się zachować godność przez separowanie się od “dominujących”.”

„Ten nowy separatyzm szerzy się pod przebraniem. Stara się wydawać dobry i łagodny, ale w rzeczywistości jest bronią w politycznym i kulturowym podboju w służbie islamizmu.”

Nasz komentarz: To dobrze, że francuskie elity powoli przebudzają się z letargu jaki przynosi im islamski fundamentalizm. Tylko czy nie jest za późno? Czy nie warto było słuchać papieża Benedykta XVI, który jeszcze niedawno (2006), cytując wypowiedź późnośredniowiecznego bizantyjskiego cesarza Manuela II Paleologa przestrzegał: »Pokaż mi – mówi – co nowego przyniósł Mahomet, a znajdziesz tam tylko rzeczy złe i nieludzkie, takie jak jego nakaz szerzenia mieczem wiary, którą głosił.

Benedykt nie blefował, a Francuzi wielokrotnie doświadczyli tego na własnej skórze.

Źródło: sioe.plracjonalista.tv, jihadwatch.org

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Pan Kracy mówi

    Aż się prosi, by sprawę skomentował jakiś Zasrancen z “naszego” rządu albo ktoś z nowoczesnej kropki – wszystko jedno, tak samo by było słychać coś o …antysemityzmie czy innym anty.

  2. Mac mówi

    Ta… Szczególnie cenne są uwagi ex-muzułmanów. Ci za pieniądze z Zachodu i cieple posadki, będą pluć na swoich ziomków. Nie ma nic gorszego od tej zakłamanej hołoty, Judaszów, którzy zasługują na fatwe.

  3. Gryz mówi

    Akurat komentarz Benedykta jest lekko przeterminowany. Przeciwstawił Jezusa Mahometowi, jak w tym wierszyku bodaj Brzechwy “przyganiał kocioł garnkowi”! A na końcu go okradli ?

  4. Constancja mówi

    Nie 98, nie 102 tylko 100 lat zycze francuskim intelektualistom (glownie zydowskiego pochodzenia).
    Zandarm Arnauld Beltrame, ktory wydal siebie terroryscie w zamian za zakladniczke we francuskim supermarkecie, nie mial tyle szczescia.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.