Postaw mi kawę na buycoffee.to

Słowa o UPA wywołały burzę. Czarnek żąda dymisji rządu, ale dlaczego PiS zmienił ton wobec Ukrainy dopiero teraz?

minister edukacji Przemysław Czarnek/ fot. screen
0

Przemysław Czarnek (PiS) zażądał w niedzielę dymisji rządu Donalda Tuska. Powodem były słowa wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który w wywiadzie radiowym określił członków UPA mianem „trochę takich ukraińskich żołnierzy niezłomnych”.

Podczas wystąpienia w Nowym Targu były minister edukacji ocenił, że nie chodzi wyłącznie o odpowiedzialność wiceministra, lecz całego gabinetu. Stwierdził, że obecność Szeptyckiego w rządzie jest „potężnym skandalem”, a jego wypowiedzi dotyczące UPA są niedopuszczalne.

SKLEP-WPRAWO.PL

Czarnek nawiązał do piątkowej rozmowy Szeptyckiego na antenie TOK FM. Wiceminister, odpowiadając na pytanie o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej, wskazał, że organizacja ta jest postrzegana na Ukrainie jako formacja walcząca o niepodległość państwa. Użył przy tym porównania do „ukraińskich żołnierzy niezłomnych”, jednocześnie podkreślając odrębność oceny zbrodni popełnionych na Wołyniu.

Polityk PiS zapowiedział również zwiększenie nakładów na naukę do poziomu 3 proc. PKB w ciągu kilku lat. Jego zdaniem obecne finansowanie sektora nauki jest niewystarczające, a dodatkowe środki powinny zostać przeznaczone na rozwój badań, modernizację uczelni oraz podnoszenie jakości kształcenia.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Znaczną część wystąpienia poświęcił także kierunkom lekarskim uruchamianym w czasie, gdy kierował resortem edukacji. Przekonywał, że mimo wcześniejszej krytyki ze strony części środowiska akademickiego, mediów i politycznych przeciwników, obecne władze przywracają tym kierunkom możliwość kształcenia lekarzy. Według Czarnka ma to świadczyć o trafności podjętych wcześniej decyzji.

Były minister wskazywał, że Polska od lat zmaga się z poważnym niedoborem lekarzy, który szacował na od 25 do 40 tys. osób. Jako jedno z rozwiązań problemu przedstawił rozwój kierunków medycznych poza największymi ośrodkami akademickimi. Podkreślał, że uczelnie w takich miastach jak Nowy Targ, Kalisz, Płock, Elbląg czy Lublin dysponują nowoczesną infrastrukturą i są przygotowane do kształcenia przyszłych medyków.

Zdaniem Czarnka rozwój studiów medycznych w mniejszych miastach może zwiększyć dostępność edukacji dla młodych ludzi oraz w dłuższej perspektywie ograniczyć braki kadrowe w systemie ochrony zdrowia. Odpowiedzialność za obecne problemy służby zdrowia przypisał natomiast rządowi Donalda Tuska oraz kierownictwu Ministerstwa Zdrowia.

Polityk PiS skrytykował również Rzeczniczkę Praw Dziecka Monikę Horną-Cieślak w związku z jej reakcją na zakończenie akcji darmowych lodów dla uczniów z czerwonym paskiem na świadectwie w jednej z lodziarni w Pszczynie. Ocenił działania rzeczniczki jako przejaw „absurdu” i sprzeciwił się używaniu określenia „osoby uczniowskie”.

W swoim wystąpieniu przekonywał, że należy posługiwać się tradycyjnymi określeniami odnoszącymi się do płci i ról społecznych. Podkreślał również, że wielu Polaków oczekuje zachowania dotychczasowych norm w edukacji oraz w sprawach związanych z tożsamością i tradycją.

Były minister odniósł się także do polityki kulturalnej prowadzonej przez obecny rząd. Zarzucił władzom wspieranie twórców, którzy – jego zdaniem – krytycznie odnoszą się do polskiej tradycji i tożsamości narodowej, zamiast przeznaczania środków na działalność artystów promujących narodowe dziedzictwo. Krytycznie ocenił również planowane wydatki na kulturę, zestawiając je z problemami finansowymi publicznej ochrony zdrowia.

Komentarz: Czy malejące poparcie i brak nowych pomysłów politycznych skłoniły partię Jarosława Kaczyńskiego do retorycznego, lecz nie rzeczywistego, zwrotu wobec Ukrainy? Najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy Polacy po raz kolejny dadzą się przekonać do takiej strategii?

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.