Nowy komentarz Jacka Międlara. Mocne słowa o wypowiedzi abp. Światosława Szewczuka i Hucie Pieniackiej
Na kanale YouTube Jacka Międlara opublikowano nowy komentarz poświęcony relacjom polsko-ukraińskim oraz pamięci o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Autor odniósł się zarówno do wypowiedzi zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, arcybiskupa Światosława Szewczuka, jak i do kwestii poszukiwań archeologicznych w Hucie Pieniackiej.
W materiale Międlar krytycznie ocenia wypowiedź hierarchy, wskazując, że – w jego ocenie – podważanie faktu ludobójstwa na Polakach stoi w sprzeczności z ustaleniami wielu historyków oraz zgromadzonym materiałem źródłowym. Autor komentuje również słowa arcybiskupa dotyczące dowodów historycznych, przedstawiając własną ocenę tej wypowiedzi.
Drugim ważnym tematem nagrania jest sprawa Huty Pieniackiej. Międlar zwraca uwagę, że po rozpoczęciu prac poszukiwawczych strona ukraińska wstrzymała możliwość ich dalszego prowadzenia. W opinii autora budzi to poważne pytania dotyczące upamiętniania ofiar oraz współpracy obu państw w zakresie badań historycznych.
Zdaniem Międlara pamięć o polskich ofiarach powinna pozostawać jednym z najważniejszych elementów dialogu historycznego. W swoim komentarzu podkreśla potrzebę dalszych badań, ekshumacji oraz rzetelnego dokumentowania wydarzeń z okresu II wojny światowej.
Nowy materiał stanowi kolejny głos autora w dyskusji dotyczącej polityki historycznej i stosunków polsko-ukraińskich. W nagraniu przedstawia on własną interpretację aktualnych wydarzeń oraz apeluje o dalsze zainteresowanie tematem i pogłębianie wiedzy historycznej.



Po ZBRODNI PRZEMILCZENIA KATYŃ była RZEŹ WOŁYŃSKA, dziś na Ukrainie odwoływanie się do zbrodniczej BANDEROWSKIEJ ideologii?!
We Wrocławiu były bogate w treści wystąpienia na X Konferencji Kresowej i liczny udział w Marszu Pamięci.
Pytanie dlaczego różne rysie mogą grasować, dlaczego KUL zamienił się w ŻULa? Zapewne w dużej mierze jest to skutek inwigilacji KK. Ale też bierności świeckich katolików, którzy biernie na to wszystko patrzą i patrzyli. Ich jedyna aktywnośc idzie w niebezpiecznym kierunku tworzenia jakiegoś równoległego KK z jakimiś lefebroidami, zamiast poprzepędznia różnych rysiów i odzyskania legalnych stolic biskupich. Papież Franciszek znając swoje uwarunkowania i innych ważnych w KK, miał chytry plan uruchomienia świeckich, żeby wstali z kanapy i robili raban. Synodalność albo będzie zagospodarowana przez normalnych katolików albo przejęta przez różnych zboków. Poważni ludzie mogą przecież wysłać list polecony do papieża Leona w sprawie grasujących rysiów i nie będzie musiał UDAWAĆ przed agenturą, że o niczym nie wie.
Siła lewaków polega na tym, że oni robią swoje, zdobywają kolejne przyczółki i nie oglądają się na nic. A nasi WIEDZĄ co oni knują i użalają się nad tym i lamentują i potrafią pokazać, że te lewaki to niedobre są (jakby ich to coś obchodziło)
Teraz głownym sprawdzianem zaangażowania świeckich w KK i ich mocy sprawczej będzie druga godzina lekcji religii w szkole. Agentura w KK ma zadanie do tego nie dopuścić (wiadomo kasa jest potrzebna na inne sprawy a zwłaszcza na różne zagraniczne zobowiązania). I to rodzice powinni robić raban, że oni CHCĄ aby religia normalnie w szkole funkcjonowała.
Dla mnie ta banda samcow w purpurowych czapeczkach to juz jawnie wroga agentura wplywu.