Niemiecki polityk domaga się otwarcia gazociągu Nord Stream 2: „Ludzie nie będą musieli marznąć zimą”

Wolfgang Kubicki/ fot. screen
13

W piątek (19.08.2022) wiceprzewodniczący współrządzącej Niemcami partii FDP, Wolfgang Kubicki, wezwał do otwarcia Nord Stream 2, aby zabezpieczyć dostawy gazu do Niemiec. – Federalny minister gospodarki musi zrobić wszystko, abyśmy mieli dostęp do większej ilości energii – powiedział Kubicki w rozmowie z portalem Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND).  – Powinniśmy jak najszybciej otworzyć Nord Stream 2, aby zapełnić nasze magazyny gazu na zimę – stwierdził.

Kubicki podkreślił, że „nie ma powodu, aby nie otwierać Nord Stream 2”. – Jeśli w ten sposób dostaniemy więcej gazu, może nawet całą gwarantowaną umową kwotę, to ludzie nie będą musieli marznąć zimą, a nasz przemysł poważnie nie ucierpi – powiedział.

Polityk FDP stwierdził też, że „gaz z Nord Stream 2 nie jest bardziej niemoralny niż z Nord Stream 1”, ponieważ „to tylko inna rura”. – Putin nie może mieć żadnej wymówki, żeby pozwolić nam umrzeć z głodu. Jeśli zrobi to z otwartym rurociągiem, to będzie musiał otwarcie powiedzieć: „Chcę skrzywdzić naród niemiecki” – oświadczył Kubicki. – Największym sukcesem propagandowym Putina byłoby, gdyby zabrakło gazu, podczas gdy on wciąż zarabiał na nas dobre pieniądze. Należy temu zapobiec – oznajmił.

Na apel Kubickiego w sprawie otwarcia Nord Stream 2 zareagował lider FDP i federalny minister finansów Christian Lindner. Jego zdaniem uruchomienie Nord Stream 2 byłoby „złe i niedorzeczne”. Przeciw uruchomieniu rurociągu wypowiedzieli się także inni politycy tej partii. – Ktokolwiek otworzy teraz Nord Stream 2, nie będzie przez dziesięciolecia mógł pokazywać się na oczy naszym sąsiadom i sojusznikom w Polsce czy krajach bałtyckich, nie wspominając o Ukrainie czy naszym szacunku do samych siebie – napisał na Twitterze polityk FDP Konstantin Kuhle.

Źródło informacji i cytatów: rnd.de, dw.com

Zobacz też:

Kowidowy obłęd trwa! Niemcy zamierzają przywrócić obowiązek maskowania w pomieszczeniach i transporcie publicznym

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. z-k mówi

    Niemcy są narodem praktycznym i jeśli w ich interesie będzie otwarcie rurociągu to nie będą się przejmować zdaniem żadnych banderofilów a jeśli trzeba będzie hołubić banderowców to też nie będą mieli oporów

  2. Hammurabi mówi

    Wyobraźmy sobie sytuację odwrotną. Mianowicie jakiś kraj buduje w porozumieniu z innym jakąś instalację godzącą w interes gospodarczy Stanów, Izraela, Anglii czy Rosji, pomimo ich trwających kilka lat starań o zawieszenie i odstąpienie od realizacji tego projektu.
    Co by się działo wówczas?
    Istnieje prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że w niewyjaśnionych okolicznościach owa instalacja uległaby uszkodzeniu w stopniu eliminującym ją z użycia nawet, jeśli byłaby pilnowana dzień i noc.
    W przypadku jeśli byłby to rurociąg leżący na dnie morza, zadanie jego czasowego bądź kompletnego “wyłączenia z użytku”, byłoby dla doskonale wyszkolonych komandosów chrupiącą bułeczką z masełkiem.
    Tyle w temacie posiadania “cojones”…

  3. Ewa-Maria mówi

    Niemal wszyscy pilnują swoich interesów. Mają rację ponieważ dobro obywateli jest najważniejsze. Tylko Polska ma rząd który interesy Ukrainy przekłada nad własnymi. Byłabym rada gdyby prezydent, premier spakowali manatki i wynieśli się z Polski . Dołączyli do bunkra w którym przebywa Żełęński.
    ” Każdy naród pracuje przede wszystkim dla siebie, a nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny”- Stefan kard. Wyszyński.

  4. Tey mówi

    Teraz ukochani Ukraińcy i Żymianie. Kiedyś – Wietnamczycy, Angolańczycy; Koreańczycy, Kubańczycy…. zawsze inni są umiłowanymi dla “naszych” przywódców, niż Polacy.

  5. gdak mówi

    Niemcy to samolubne mendy – przede wszystkim 🙂 Tacy zawsze byli i tacy zostaną.

  6. verizanus mówi

    @Ewa-Maria; Tey. Skoro dopuszczamy takich do rządzenia to takich mamy. Dopóki zanosimy na ich uposażenie do US to z ich punktu widzenia wszystko jest w najlepszym porządku. Oni to wydadzą na to co im wskażą ich mocodawcy , a jak jeszcze coś zostanie to może być nawet na szpitale i drogi.

  7. anonim mówi

    Te zawirowanie w geopolityce związane z wojną na Ukrainie pokazuje jak na dłoni w których państwach rządzą propaństwowcy a których agentura wpływu i klakierzy. Niestety Polaka to tylko państwo z ,,piosenką i chorągiewką” czyli teortyczne w którym rządzą słudzy narodu ukaińskiego, a tak naprawdę syjonistycznego interesu światowego. W takiej sytuacji państwa proobywatelskie nidy nie będą traktować poważnie takich sług. O tym jakim jesteśmy kondominium świadczy między innymi jak władze traktuja niekoszernych gości. W Rzeszowie na powitanie prezydenta Turcji przysłali wicewojewodę młokosa Radosława Wiatra. Czy to jest zgodnie ze zwyczajem dyplomatycznym? Co innego gdyby do polski przyleciał jakiś brookliński parch, to wtedy przywiatała by go cała świta: judy , maowieckie, kliksztajny, witki, schechtery, schuldichy i inne antypolskie gady. Juda nie lubi prezydenta Turcji, bo jak był przed paroma miesiącami w Polsce to z szacunkiem powiedział Lachystan a nie polin.

  8. W K mówi

    Budowali nie po to, żeby wysadzić w powietrze, jak Polacy elektrownię, lecz po to, żeby korzystać z tego, co wybudowali.

  9. Hammurabi mówi

    @W K
    Nie zrozumiałeś. Budowali owszem ale wyłącznie po to, by uzależnić resztę Europy od swojego przyszłego monopolu opartego na tych rurach. To takie działanie jakby Twój sąsiad wespół z np. dostawcą gazu którzy od zawsze byli Twoimi śmiertelnymi wrogami, zawarli porozumienie i wybudowali osobny rurociąg by przyłożyć Ci ekonomiczny nóż do szyi. Dlatego Polsce niezbędna do przeżycia jest i będzie dywersyfikacja dostaw nawet po wyższej cenie surowca. Jeśli i tego nie zrozumiesz, to już chyba pozostaje pismo obrazkowe!

  10. Rebih mówi

    Kubicki próbuje zepsuć interes Amerykanom? Niedobry Kubicki…. Seryjny morderca z CIA może nawet już pobiera zaliczkę na delegację…

  11. Rebih mówi

    @Hammurabi. Nie ma “innego” gazu, bo złoża są w Rosji i Iranie, a prowadzona od lat przez USA i przydupasów wojna z Rosją, zmierzająca do przejęcia tych złóż na razie nie przybliżyła Amerykanów do realizacji tych celów.
    Rosyjski gaz można oczywiście kupić drożej, jak ktoś lubi – Polska w ramach szumnie głoszonej “dywersyfikacji” od dawna kupuje rosyjski gaz z Niemiec i Czech.
    A cena surowca ma kluczowe znaczenie dla ceny końcowego produktu. Cena końcowego produktu z kolei ma kluczowe znaczenie dla konkurencyjności i przetrwania gospodarki. Niewiele przemysłu pozostało w UE, która opiera swą gospodarkę głównie na dodruku pieniądza i pożyczaniu.
    Będzie jeszcze mniej.
    Wszystko można kupić, ale żeby mieć za co, trzeba też coś sprzedać.
    Dlatego wprowadzenie rozliczeń w rublach było tak skutecznym kopniakiem w unijne krocze. Rubli na razie Bruksela nie umie drukować.
    Ze sprzedaży dziewcząt, chłopców i organów ludzkich Europa nie utrzyma sie przy obecnych wskaźnikach demograficznych.

  12. Hammurabi mówi

    @Rebih
    Gaz, gaz, gaz… Starej daty jestem i pamiętam peany w dziennikach telewizyjnych na temat “bratniej” współpracy z wielkim ZSRR i rurociągu “Przyjaźń”.
    Pamiętam polskie uzależnienie od radzieckiej ropy. Monopol…
    Ja pamiętam ale nasi wspaniali rządzący i wielu innych już nie.
    Wskoczyliśmy opóźnieni o minimum siedemdziesiąt lat w rozwoju i bogaceniu w dobrodziejstwa unijne, naiwni jak małe dzieci, lub niczym przysłowiowy wiejski głupek…
    Cóż za radość! Poczucie bezpieczeństwa… Mogliśmy zrezygnować z własnego “przestarzałego” przemysłu na rzecz zachodnich montowni, z tego brudnego, śmierdzącego węgla którego obfitość udokumentowanych złóż mamy na dziesiątki, jeśli nie setki lat, na rzecz gazu, wiatraków i fotowoltaiki i atomu.
    I tak znów wróciliśmy z “dalekiej podróży”, tym razem pod inny, “jamalski” rurociąg.
    Z pełną świadomością napisałem o dwóch sąsiadach będącymi śmiertelnymi wrogami Polski. Historia nie pozostawia w tym temacie żadnego miejsca na gdybanie. Zarówno Niemcy jak i Rosja postrzegały, postrzegają i będą postrzegać Polskę, jako twór przeszkadzający realizacji ich planów sprecyzowanych już lekko ponad sto lat temu, w roku 1922, konkretnie w kwietniu w Rapallo, po fiasku rozmów “wielkich mocarstw” w Genui.
    Wszelkie ich działania muszą być “filtrowane” przez historyczne zaszłości, by wiedzieć co jest a co może być, tak jak z bałtyckimi rurami omijającymi Europę środkową.
    Inna sprawa to konieczność której być nie powinno. Mam na myśli pozyskiwanie metanu na terenach Rzeczpospolitej bo są jego całkiem niemałe zasoby. Jeśli do tego doliczyć technologię zgazowywania węgla w pokładach (gaz syntezowy – mieszanina metanu, wodoru i tlenków węgla), wykorzystanie energii spływu wody, zaczyna się rysować bardziej optymistyczna przyszłość, pod warunkiem zachowania własnej waluty.
    A co do rubli, to owszem doraźnie Rosja może swój budżet podratować. Pytanie co za te ruble będzie mogła kupić, biorąc pod uwagę jej uzależnienie od zachodnich technologii.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.