Tamte dni, tamte noce – w kinach film o Żydach homoseksualistach

Kadr z filmu "Tamte noce, tamte dni" / Fot. Youtube
3

Oglądanie filmów to nie zawsze dobra zabawa. Czasami to akt heroizmu, walka z psychicznym cierpieniem zadawanym widzowi przez ”dzieło artystyczne”. Bój o to by wytrwać do końca, przetrwać godziny cierpień i móc ocenić to od czego bolały oczy.

Na ekranach kin w całej Polsce gości film „Tamte dni, tamte noce”. Akcja filmu rozgrywa się ww Włoszech w 1983 roku. Bohaterem filmu jest młody Żyd Elio Perlman, który nawiązuje homoseksualne relacje z starszym Żydem goszczącym u swoich rodziców. Homoseksualne relacje spotykają się z akceptacja żydowskich rodziców chłopaka, ojca zajmującego się badaniem kultury antycznej i równie wykształconej matki.

Film jest kolejnym przejawem nadreprezentacji Żydów w amerykańskim kinie. Wbrew politycznej poprawności głoszącej parytet kobiet i kolorowych, dziwnym trafem nieliczna mniejszość żydowska w USA jest niezwykle często bohaterami filmów – nie adekwatnie często do swojej obecności w amerykańskiej populacji.

Klasycznym motywem amerykańskiego kina jest też ukazywanie Żydów jako osób wybitnie zdolnych, wykształconych, górujących nad innymi swoim intelektem, kulturą i wykształceniem. Podczas gdy np. Polacy w amerykańskim kinie jeżeli są ukazywani to jako prostacy i pozbawieni wykształcenie degeneraci.

Film bardzo naturalistycznie ukazuje homoseksualne flirty i relacje głównych bohaterów. Niewątpliwie wzbudza to odrazę heteroseksualnego widza. Połączenie homoseksualizmu, hedonizmu, bezideowości, żydowskości głównych bohaterów, i otwartości środowiska żydowskiego na ”oryginalne” relacje seksualne (seks, w tym i ten homoseksualny, jest tematem rozmów z rodzicami, którzy wyrażają swoją afirmacje dla homoseksualizmu syna) niebezpiecznie może nasunąć skojarzenia z rozważaniami o kulturowej roli Żydów w świecie zachodnim.

Kup książki

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Henio mówi

    Tylko świnie siedzą w kinie, co bogatsze to w teatrze.

  2. Jan mówi

    Dawno nie czytalem tak gównianej recenzji! Czlowieku, doinformuj sie! Film jest oparty na ksiazce, ktorej bohaterowie sa żydami (nie Żydami), wiec co miał rezyser, zrobic z nich katolików?
    W dodatku to jest film wloski a nie amerykanski?

    Autor recenzji przez lata żył w ubóstwie… w umysłowym chyba nadal pozostaje

  3. Julia mówi

    Jako osobie heteroseksualnej film bardzo mi się podobał. Chyba najlepszy jaki w tym roku widziałam

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.