Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dlaczego Andrij Sadowy bez przeszkód wjechał do Polski? W tle wielomilionowy spór z polską firmą

Mer Lwowa Andrij Sadowy z ukraińską młodzieżą przed pomnikiem Stepana Bandery we Lwowie / Fot. Facebook
0

Andrij Sadowy, mer Lwowa, pojawił się w Gdańsku na konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy. Jego obecność wywołała jednak kontrowersje ze względu na trwający spór pomiędzy władzami Lwowa a polską firmą, która twierdzi, że poniosła wielomilionowe straty w wyniku decyzji podejmowanych przez stronę ukraińską.

Według informacji podawanych przez przedstawicieli przedsiębiorstwa, wartość roszczeń ma sięgać około 40 milionów złotych. Sprawa od kilku dni jest szeroko komentowana w mediach i wśród polityków zajmujących się relacjami polsko-ukraińskimi.

SKLEP-WPRAWO.PL

Mimo narastających kontrowersji Sadowy przyjechał do Polski, aby uczestniczyć w wydarzeniu poświęconym przyszłej odbudowie Ukrainy. Konferencja w Gdańsku zgromadziła przedstawicieli administracji publicznej, samorządów, biznesu oraz organizacji zaangażowanych w projekty odbudowy kraju po zakończeniu wojny.

Krytycy obecności mera Lwowa wskazują, że udział w tego typu wydarzeniach powinien zostać poprzedzony wyjaśnieniem wszystkich sporów dotyczących polskich podmiotów gospodarczych. Ich zdaniem państwo polskie powinno stanowczo reagować na przypadki działań, które mogą godzić w interesy polskich przedsiębiorców.

WSPARCIE WPRAWO.PL

Zwolennicy dialogu podkreślają natomiast, że ewentualne spory gospodarcze powinny być rozstrzygane przez właściwe instytucje i sądy, a nie poprzez działania polityczne. Ich zdaniem utrzymywanie kontaktów pomiędzy samorządami i przedstawicielami obu państw pozostaje istotne, zwłaszcza w kontekście przyszłej współpracy przy odbudowie Ukrainy.

Sprawa relacji między władzami Lwowa a polską firmą pozostaje nierozstrzygnięta i prawdopodobnie jeszcze przez dłuższy czas będzie przedmiotem publicznej debaty zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

```html

Druga część „Genocidum atrox” filmu dokumentalnego Jacka Międlara „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”.

Wspieraj pracę autora

```

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.