USA ujawniły treść traktatu pokojowego. Jego zapisy wskazują na kapitulację Stanów Zjednoczonych przed Iranem
Administracja Donalda Trumpa zdecydowała się w środę opublikować pełny tekst projektu porozumienia rozejmowego z Iranem. Treść dokumentu znacząco odbiega od celów deklarowanych przez Waszyngton na początku konfliktu zbrojnego prowadzonego wspólnie z Izraelem przeciwko Islamskiej Republice Iranu.
Projekt, określany jako „memorandum”, przewiduje natychmiastowe i trwałe wstrzymanie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym również w Libanie. Strony mają zobowiązać się do niewszczynania wobec siebie w przyszłości żadnych wojen ani operacji wojskowych, powstrzymania się od gróźb i użycia siły oraz poszanowania wzajemnej suwerenności i integralności terytorialnej. Jednocześnie dokument zastrzega, że trwałe zakończenie działań wojennych zostanie formalnie potwierdzone dopiero w przyszłym, ostatecznym porozumieniu.
Zgodnie z punktem trzecim memorandum, negocjacje prowadzące do zawarcia końcowej umowy mają potrwać 60 dni, przy czym termin ten może zostać przedłużony za zgodą obu stron.
W drugim punkcie zapisano wzajemne zobowiązanie Stanów Zjednoczonych i Iranu do poszanowania swojej suwerenności, integralności terytorialnej oraz nieingerowania w sprawy wewnętrzne drugiego państwa.
Dokument przewiduje również stopniowe zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów. Proces ten miałby zostać zakończony w ciągu 30 dni. W tym samym okresie Iran zobowiązałby się do zniesienia własnych ograniczeń dotyczących żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Szczególnie istotny jest jednak zapis, zgodnie z którym Stany Zjednoczone miałyby wycofać swoje siły zbrojne z bezpośredniego sąsiedztwa Iranu w ciągu 30 dni od zawarcia ostatecznego porozumienia. Gdyby postanowienie to zostało zrealizowane, oznaczałoby ono znaczącą zmianę strategicznej sytuacji na korzyść Teheranu.
Ruch statków handlowych przez Cieśninę Ormuz miałby zostać przywrócony natychmiast po wejściu memorandum w życie. W ciągu kolejnych 30 dni Iran rozpocząłby operację rozminowywania szlaku żeglugowego. Dokument sugeruje także utrzymanie pewnej formy udziału Teheranu w zarządzaniu ruchem morskim w cieśninie. W tym celu Iran miałby podjąć rozmowy z Omanem oraz innymi państwami regionu Zatoki Perskiej w sprawie przyszłej administracji i świadczenia usług morskich, zgodnie z prawem międzynarodowym i prawami państw nadbrzeżnych.
Kolejny punkt memorandum przewiduje przygotowanie przez Stany Zjednoczone oraz ich regionalnych partnerów programu odbudowy i rozwoju gospodarczego Iranu o wartości co najmniej 300 mld dolarów. Szczegóły mechanizmu finansowania i wdrażania tego planu miałyby zostać uzgodnione w ramach końcowego porozumienia w ciągu 60 dni.
W punkcie siódmym Waszyngton deklaruje gotowość do zniesienia wszelkich sankcji nałożonych na Iran, obejmujących zarówno restrykcje wynikające z rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i decyzji MAEA, jak i jednostronne sankcje amerykańskie. Harmonogram ich znoszenia miałby jednak zostać doprecyzowany dopiero w ostatecznej umowie pokojowej.
Iran miałby z kolei oficjalnie zadeklarować rezygnację z pozyskiwania i rozwijania broni jądrowej. Strony rozpoczęłyby także negocjacje dotyczące ograniczenia poziomu wzbogacenia posiadanego przez Teheran uranu. Minimalnym rozwiązaniem miałoby być mieszanie materiału rozszczepialnego na miejscu pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Szczegółowe zasady dalszego wzbogacania uranu zostałyby określone w końcowym porozumieniu.
Do czasu zawarcia pełnej umowy pokojowej strony zobowiązałyby się do utrzymania status quo. Oznaczałoby to między innymi rezygnację Stanów Zjednoczonych z nakładania nowych sankcji na Iran.
Memorandum przewiduje również natychmiastowe zniesienie wszelkich ograniczeń dotyczących eksportu irańskiej ropy naftowej, produktów ropopochodnych oraz związanych z nimi usług, w tym transakcji bankowych, ubezpieczeniowych i transportowych.
Ponadto Stany Zjednoczone zobowiązałyby się do pełnego odblokowania zamrożonych lub ograniczonych irańskich aktywów finansowych po wdrożeniu porozumienia. Procedury dotyczące uwolnienia tych środków miałyby zostać uzgodnione podczas dalszych negocjacji.
Strony przewidują także utworzenie mechanizmu monitorującego realizację memorandum oraz przyszłego traktatu pokojowego. Ostateczne porozumienie miałoby zostać dodatkowo zatwierdzone rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Treść memorandum wyraźnie kontrastuje z celami, które administracja Donalda Trumpa wskazywała na początku konfliktu. Wśród deklarowanych założeń amerykańskiej strategii pojawiały się bowiem zmiana władz i systemu politycznego Iranu, likwidacja zapasów wzbogaconego uranu, likwidacja irańskiego programu rakietowego, a także całkowite zniesienie ograniczeń dotyczących żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Sam Trump wielokrotnie formułował pod adresem Iranu wyjątkowo ostre groźby, w tym dotyczące możliwych katastrofalnych konsekwencji dla państwa i jego społeczeństwa.
Równie istotna jest kwestia Libanu. Administracja Trumpa przez długi czas utrzymywała, że konflikt w tym kraju nie pozostaje w bezpośrednim związku z Iranem i nie powinien być przedmiotem negocjacji prowadzonych z Teheranem. W konsekwencji Waszyngton doprowadził do bezpośrednich rozmów między Izraelem a władzami Libanu, a Donald Trump dwukrotnie ogłaszał zawarcie rozejmu na tym kierunku. Tymczasem opublikowane memorandum wyraźnie ujmuje Liban jako jeden z frontów objętych przyszłym porozumieniem, co oznacza istotne odejście od wcześniejszego stanowiska strony amerykańskiej.


