Emeryt skazany za kradzież cukierka o wartości 40 groszy. Prokuratura zaskarży wyrok jako rażąco niesprawiedliwy

14 1 123

Sąd Rejonowy w Kołobrzegu uznał emeryta ze Szczecina winnym kradzieży cukierka o wartości 40 groszy i skazał go na miesiąc ograniczenia wolności. Rzecznik Prokuratury Krajowej, Ewa Bialik, poinformowała, że prokuratura zaskarży ten wyrok jako rażąco niesprawiedliwy.

Jak doszło do kradzieży cukierka? W lipcu podczas zakupów w jednym ze sklepów w Kołobrzegu 69-letni Roman Wawrzyniak zjadł śliwkę w czekoladzie. – Byłem na wakacjach. Poszedłem na zakupy. Kilka produktów włożyłem do koszyka i chodząc między półkami odruchowo tego cukierka wziąłem i zjadłem. Zauważył to pracownik, który do mnie podszedł i powiedział, że go ukradłem – stwierdził w rozmowie z PAP.

Mężczyzna został zabrany na zaplecze i przeszukany. Wezwano policję. Funkcjonariusze wręczyli mu wezwanie na komendę. Wawrzyniak nie mógł stawić się we wskazanym terminie, ponieważ tego dnia miał wyznaczoną konsultację onkologiczną, o czym poinformował policję w rozmowie telefonicznej. – Poinformowałem funkcjonariuszy, że po konsultacji jestem gotowy zgłosić się na komendę. Nie otrzymałem ani telefonu, ani powtórnego wezwania – relacjonuje emeryt.

11 października mężczyzna otrzymał z sądu z Kołobrzegu wyrok nakazowy, w którym zarzuca mu się kradzież 1 sztuki cukierka o łącznej wartości 40 groszy. Został skazany na jeden miesiąc ograniczenia wolności z wykonywaniem prac na cele społeczne w wymiarze 20 godzin. Sąd nie uwzględnił tego, że mężczyzna jest osobą niekaraną.

Jak widzicie, gdy sędzia kradnie 50 złotych starszej kobiecie, to jest to wynik roztargnienia i działanie nieumyślne. Gdy emeryt odruchowo zjada cukierka w sklepie, to jest złodziejem skazywanym na ograniczenie wolności. Nadzwyczajna kasta w formie.

Źródło informacji i cytatów: PAP

Zobacz też:

Sędzia uniewinniony od zarzutu kradzieży 50 zł. Sąd Najwyższy uznał, że to działanie nieumyślne

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. pytek mówi

    Jak w przypadku samochodów – ewidentnie doszło do „czasowego korzystania”, ale NIE można w żadnym przypadku mówić o kradzieży! Sądy w POLIN są twarde dla słabych tubylców, chyba ze maja do czynienia z przedstawicielami Rasy Panów lub ich szabesgojami!

  2. Buran mówi

    To tak jak w Folwarku Zwierzęcym ; Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.
    A poza tym „co wolno wojewodzie…………..”

  3. Daniel mówi

    złodziej to złodziej, jest występek jest i kara, dobrze by było to nagłośnić bo to jest plaga w sklepach

    1. Hammurabi mówi

      Kara ma być adekwatna do winy. Pomyśl, skoro tak gardłujesz w temacie, na ile wieków powinni skazać złodzieja samochodu wartego np. 100 000 zł? Dla ułatwienia podpowiem, że to… 250 000 miesięcy czyli ponad 20 000 lat.
      Nie czujesz dysproporcji?

  4. Robert mówi

    Może ta śliwka w czekoladzie wyrosła w mosadziepejsbukowym CIAsno sadzonym i była owocem zastrzeżonym

  5. OZ mówi

    no, a jakby tak każdy z 9.000 000 emerytów ukradł po jednym cukierku po 0,40 gr – to straty wyniosły by 3 600 000 – więc ‚polskie” sądy zastosowały karę odstraszającą.

    1. Zbigniew mówi

      Albo odwrotnie.

      Kazdy „emeryt lub rencista” – (tak jakby w sowieckim systemie sie czyms sie roznili) tak, jak ja dostaje naglego apetytu na sliwke w czekoladzie i 9 mln R+E kupuje po cukierku, to dla tego sadu lapowka w wysokosci kilkuset tysiecy zloty nie stanowi problemu.

      Najbardziej nieskorumpowani i niezawisli byli sedziowie od spraw ZUS i rodziny udajace sady rodzinne + fundacje placace po 40 tys $ za dziecko skazane do adopcji za granice.

      Mnie dreczy co sie stalo z matka dwojga dzieci skazana na wiezienie za dlug 2 tys zl (1000 to napewno koszty tego skazania) – z ta matka i jej dziecmi porwanymi przez policje o 2-giej rano ?

      Oczywiscie, ze sady nie sa skorumpowane sowietyzmem, ale adopcji zagranicznej nie przeciwstawiaja sie, gdyz sa bezwzglednie uczciwi wobec litery prawa.

      Smutne, gdyz PiS sam sie zdeveloperowal, skorumpowal zamiast zlikwidowac te rodziny sadow rodzinnych – Jaki ma juz inne tematy – tematy brednie i tylko ble ble ble jak jakis wyszkolony ubek – nigdy go nie lubilem i mialem racje, taki zwykly gadajacy przewod pokarmowy.

      Za to pana Winnickiego szanuje i lubie – ciekawe co z tego bedzie?

  6. Hammurabi mówi

    Może trzeba upubliczniać nie tylko kuriozalne wyroki, ale i nazwiska wraz z wizerunkami tych, którzy je wydają? Wiadomo, że, nadzwyczajna kasta pomimo wewnętrznych tarć trzyma się i będzie się trzymała mocno, dlatego skoro oni skazują, należy i ich skazać na społeczny ostracyzm.
    Jaką inną formę walki z tak ekstremalną głupotą, nienawiścią i brakiem rozsądku można podjąć?
    Sędziowie są nietykalni, niezawiśli, „nieomylni” (nawet jak się pomylą konsekwencji nie ponoszą), sądzą według prawa ponad którym stoją i według własnego uznania.
    Zwykły człowiek wobec takiego tworu składającego się z pogardy i arogancji podszytych poczuciem absolutnej bezkarności i procedurami których sami sędziowie do końca nie mogą opanować, jest niczym więzień pozbawiony praw, którego los leży w rękach zdegenerowanego kapo.
    Pytam się, gdzie jest rzecznik praw obywatelskich? Panie Bodnar, pełno pana w sprawach krążących wokół ochrony „Praw” homoseksualistów a co ze zwykłymi ludźmi?

    1. Zbigniew mówi

      Wiekszosc z nich na czele z tym bodnarem (jak nazywa sie naprawde ?) sa skorumpowani stanowiskami.

  7. Hammurabi mówi

    Kim lub właściwiej czym jest RPO wspaniale określił Pan Michalkiewicz:
    „List Otwarty obywatela polskiego do pana Adama Bodnara, osadzonego na operetkowej posadzie rzecznika praw obywatelskich

    Słuchaj Synu!

    Przez uprzejmość nie będę już precyzował – jaki Synu – chociaż nie zamierzam ukrywać, że ta intytulacja wynika nie tylko z różnicy wieku między nami, ale również, a może nawet przede wszystkim – z intencji okazania Ci pogardy z powodu wypowiedzi, iż „musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu holokaustu. W tym także naród polski.”

    Wypowiedź ta dowodzi, że nie wiesz, co to jest naród. Wprawdzie z Twego życiorysu wynika, że jesteś wypustnikiem (celowo nie używam słowa „absolwent”, tylko jego rosyjskiego odpowiednika: „wypustnik”, które, jak sądzę, znacznie lepiej Cię charakteryzuje) rozmaitych uczelni, ale najwyraźniej nie przykładałeś się do nauki.

    Tacy niedoukowie są plagą naszego nieszczęśliwego kraju, zwłaszcza gdy są osadzani na różnych, nawet operetkowych posadach, jak Twoja.

    Tedy kierując się chrześcijańskim obowiązkiem, nakazującym „nieumiejętnych nauczać” (zob. Katechizm Kościoła katolickiego – uczynki miłosierne co do duszy), uprzejmie Ci wyjaśniam, że naród to wspólnota etniczna, która zorganizowała się politycznie. Tym właśnie różni się on od narodowości, która ma wprawdzie wspólny język, historię, obyczaje, religię – ale nie zorganizowała się politycznie, to znaczy – nie wytworzyła hierarchii, czyli szlachty, dzięki której staje się narodem.

    Taka ewolucja wynika z rozwoju dziejowego, ale zdarzają się też przypadki uwstecznienia narodu do poziomu narodowości – jak to stało się w przypadku Czechów po bitwie pod Białą Górą w 1620 roku – i dopiero w wieku XIX doszło do odrodzenia narodowości czeskiej, jako narodu.

    W świetle tego wyjaśnienia widoczna jest w całej rozciągłości fałszywość Twego twierdzenia, jakoby w realizowaniu holokaustu uczestniczył także „naród polski”. Naród Polski w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej był politycznie zorganizowany w państwo, które w żaden sposób, nie uczestniczyło w holokauście. Nawet polskie instytucje pozarządowe, które oficjalnie działały w Generalnym Gubernatorstwie w postaci Polskiego Czerwonego Krzyża i Rady Głównej Opiekuńczej również w jakiejkolwiek formie nie uczestniczyły w realizowaniu niemieckiego programu „ostatecznego rozwiązania”.

    Przeciwnie – gdybyś przeczytał wspomnienia Adama hr. Ronikiera (ale co tam marzyć o tym!), będącego w okresie okupacji niemieckiej prezesem RGO, to wiedziałbyś, że RGO współpracowała w niesieniu pomocy humanitarnej z przedstawicielami społeczności żydowskiej w Polsce, a nawet z delegacjami Żydów amerykańskich – oczywiście do czasu wypowiedzenia przez Rzeszę Niemiecką wojny Stanom Zjednoczonym.

    Ale Ty o tym wszystkim najwyraźniej nie wiedziałeś i dlatego wygłosiłeś opinię, wpisującą się w skoordynowane polityki historyczne: niemiecką, której celem jest stopniowe zdejmowanie z Niemiec odpowiedzialności za II wojnę światową, a przynajmniej – rozmywanie tej odpowiedzialności – oraz żydowską, które celem jest przerzucanie tej odpowiedzialności na winowajcę zastępczego, by podtrzymać możliwość materialnego eksploatowania holokaustu.

    Podobne opinie wygłaszają przedstawiciele piątej kolumny w Polsce; rozmaici folksdojcze i skorumpowani łajdacy, uczestniczący w realizowaniu w Polsce tzw. „pedagogiki wstydu”, której celem jest wzbudzenie w Polakach poczucia winy wobec Żydów, by w ten sposób doprowadzić nasz naród do stanu bezbronności.

    Uprzejmie zakładam, że Twoja opinia nie wynikała z podłości, tylko z ignorancji – ale w takim razie nie ulega wątpliwości, że jesteś głupszy, niż nawet przewiduje ustawa określająca warunki na zajmowaną przez Ciebie, operetkową posadę. W tej sytuacji chyba sam rozumiesz, że żadne „przeprosiny” nie wystarczą, że powinieneś niezwłocznie podać się do dymisji, a ze swoim życiem postąpić, jak przystało na człowieka honoru.

    Oczekuję tego od Ciebie jako obywatel polski – a myślę, że nie jestem w tym oczekiwaniu odosobniony – który ma interes prawny w tym, by ktoś taki, jak Ty, ani go nigdzie nie reprezentował, ani też nie był rzecznikiem jego praw. Łączę stosowne wyrazy”.

    Stanisław Michalkiewicz

  8. Rochel57 mówi

    Natychmiast wyp…..ić bezpowrotnie sądzących, bo nie są to żadni Sędziowie. Normalny Sędzia na taki wniosek, skargę, czy jak by nie nazwać, powinien wywalić za drzwi każdego z tak kretyńskim zaskarżeniem.
    Opiszę sytuację z Lidla /w Katowicach przy ul.Słonecznej/, której byłem sprawcą. Wkładałem zakupy do sklepowej reklamówki. Mijałem się z innymi klientami przy stoisko z alkoholami i niechcący trąciłem wino na regale -spadło i się stłukło. Poszedłem do kasy by za szkodę zapłacić /chyba ok. 38 zł ?/, a tam kasjer powiedział, żeby się nie przejmował, że nie w tym mojej winy i jeszcze przyszła Pani i posprzątała. Było mi głupio i czułem się dosłownie zażenowany.., A tu za cukierka taka zadyma. Po prostu wstyd i kompromitacja już z poziomu policji, że przyjęła tak głupie zgłoszenie. Szkoda gadać. Państwo typowo policyjne i restrykcyjne.

  9. AAAAAAAAAleeee zaraz..... mówi

    może był po prostu roztargniony? A może był żydem? Może cukierek sam mu się wepchnął do buzi bo w końcu nie wiadomo z jaką szybkością przedmiot przemieścił się w powietrzu… może ten pan chciał tylko obejrzeć cukierek i nagle cukierek wyleciał mu z ręki i jedyna możliwość to złapanie go buzią….. no jest przecież mnóstwo możliwości i wyjaśnień!

  10. Buran mówi

    Kupując coś w kwiaciarni strąciłem wazon który się stłukł. Mimo moich nalegań, właścicielka nie chciała przyjąć wynagrodzenia za stratę mówiąc ; to się zdarza, nic się nie stało.
    Przypadek tego emeryta ze Szczecina to jest kolejny przykład ukazujący jakość polskiego sądownictwa.
    Tu jedynie słuszna wydaje się recepta p.W.Cejrowskiego „WSZYSCY WON”.

  11. Zbigniew mówi

    Mialo byc, ze kradziez jest dopiero od 1000 Zl i co z tego zostalo – glupkowata policja i niezrowaznieni sedziowie.

    Nikt mi nie wmowi, ze ten sedzia jest normalnym czlowiekiem i nie ma problemow z niepelnosprawnoscia umyslowa a takze z psychika a za nim cale to osmieszone niesprawne srodowisko sadownicze.

    Na sprawy rodzinne mialo byc wprowadzenie sedziow wybieranych a sa klany rodzinne i dochod z handlu dziecmi – PiS musi byc w tym niezle umaczany, jezeli veto A Dudy przyjal jako prawidlowosc i go wspiera.

    Dla mnie J Kaczynski wspierajacy veto AD jest juz tylko falszem, takim zgaszeniem swiatla, aby wyborcy chodzili po omacku jak niewidzacy.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close