Poseł składa interpelację ws. zarzutów postawionych Jackowi Międlarowi. „Prokurator Trzcińska gwałci doktrynę prawa karnego”

Prokurator Justyna Trzcińska stawia irracjonalne zarzuty Jackowi Międlarowi
8 2 974

W ubiegłym miesiącu, prokurator Justyna Trzcińska z Prokuratury Rejonowej Wrocław-Stare Miasto postawiła Jackowi Międlarowi dwa irracjonalne zarzuty. Pierwszy z art. 256 i 257 k.k. dotyczy słów wypowiedzianych podczas Marsz Wielkiej Polski Niepodległej 11 listopada 2017: „To że synagogi mogą tutaj stać, na naszej polskiej ziemi we Wrocławiu, to że Dutkiewicz i Żydzi mogą się w nich upajać talmudyczną nienawiścią, to jest wynik naszej tolerancji graniczącej z brakiem roztropności”; „tuby propagandowe rodem z tej tuby, która jest obok nas, żydo-ukraińca Szechtera zwanego Michnikiem”, „żydowska, marksistowska horda”. W wypowiedzianych przez Jacka Międlara słowach, Trzcińska dopatrzyła się bezpośredniego nawoływania do nienawiści. Drugi zarzut dotyczy manifestacji z 13 grudnia 2018, kiedy to Jacek Międlar potępił komunizm i wskazał na mecenasa postkomunizmu w Polsce – Tadeusza Mazowieckiego. Prokurator Trzcińska uznała, że krytykując i paląc wizerunek Mazowieckiego, Międlar znieważył jego syna – dziennikarza Gazety Wyborczej.

Nie ma wątpliwości, że wrocławska prokuratura, prawdopodobnie partycypująca w tzw. „układzie wrocławskim”, prowadzi antypolską nagonkę na Jacka Międlara, którego działalność jest solą w oku lewicowego establishmentu. W związku z tym poseł Robert Majka złożył interpelację w sprawie irracjonalnych zarzutów, wskazując na standardy prawa karnego w Polsce, które zostały pogwałcone przez prokurator z Wrocławia.

Szanowni Państwo, w związku z toczącymi się postępowaniami, proszę o wysyłanie skarg do Prokuratora Generalnego na prokurator Justynę Trzcińską. Można posłużyć się treścią interpelacji, która jest zamieszczone poniżej, domagając się postępowania dyscyplinarnego ws. prokurator Trzcińskiej i wszczęcia kontroli nad sprawą. Wszystkim, którzy już takie skargi wysłali, z całego serca dziękuję.
Jacek Międlar

Ministerstwo Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
tel. 22 52 12 888
e-mail: [email protected]

Prokuratura Krajowa
ul. Rakowiecka 26/30,
02-528 Warszawa
[email protected]

TREŚĆ INTERPELACJI NR 33656

Warszawa, 7 września 2019 r., godz. 16.13

W chwili obecnej przeciwko Jackowi Międlarowi, redaktorowi naczelnemu portalu wprawo.pl oraz znanemu działaczowi patriotycznemu, toczą się prowadzone przez prokurator Justynę Trzcińską z Prokuratury Rejonowej Wrocław – Stare Miasto dwa postępowania, gdzie w obu przypadkach Jacek Międlar ma postawione wielce wątpliwe zarzuty.

Sprawa PRZ Ds.407.2018
(WIĘCEJ o sprawie TUTAJ – przyp. red.)

W niniejszym przypadku za swoją wypowiedź z dnia 13 grudnia 2018 r., wyartykułowaną podczas manifestacji z okazji rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, gdzie wieloletniego posła na Sejm PRL, znanego m.in. ze szkalowania osoby biskupa Czesława Kaczmarka w czasie zorganizowanego przeciwko niemu przez komunistów procesu pokazowego, który to oczerniał żołnierzy Wojska Polskiego, walczących z okupantem sowieckim, Tadeusza Mazowieckiego określił mianem „komunistycznego parcha”, ma on postawiony zarzut z art. 160 § 1 kk, tj. znieważenia osoby jego syna, niejakiego Mateusza Mazowieckiego.

Co istotne, Jacek Międlar nie wiedział, że Tadeusz Mazowiecki miał syna i że syn jego istnieje. Nie widział go także na swoje oczy. Jest to o tyle istotne, że obowiązujący pogląd doktryny prawa karnego jasno stanowi, że:

Przedmiotem czynności wykonawczej przestępstwa znieważenia może być wyłącznie indywidualnie oznaczona osoba fizyczna. Nie może nią być grupa osób bądź też inne podmioty (instytucja, osoba prawna, jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej). Takie uregulowanie nie oznacza, iż nie można znieważyć kilku osób. Muszą być one jednak zindywidualizowane (Zoll Andrzej, red., Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., wyd. IV).

Tym samym Jacek Międlar nie mógł znieważyć jakiegoś Mateusza Mazowieckiego, bowiem nie jego osoby dotyczyła wypowiedź, tylko jego ojca – nieboszczyka, który nie korzysta z podmiotowości prawnej.

Przyjęcie przeciwnego poglądu prowadziłoby do wniosku, że nazwanie któregoś żydowskiego – komunistycznego mordercy z czasów stalinizmu mianem „komunistycznego parcha” (np. Józefa Różańskiego, urodzonego jako Goldberg) może obrażać np. jego prawnuki albo krewnych w linii bocznej (np. jego bratanka Jerzego, posługującego się jednak już innym nazwiskiem po swoim ojcu, który to należał jeszcze niedawno do rady programowej Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, gdzie przygotowywał treści, które miały być introdukowane Polakom). Taki pogląd jest w istocie absurdalny.

Co dziwne, w ww. sprawie, gdzie znieważenie jest ścigane z oskarżenia prywatnego, zostało wszczęte śledztwo przez prokuratora, który musiał wiedzieć, że zarzut jest niedorzeczny.

Sprawa PRZ Ds. Ds.374.2017
(WIĘCEJ o sprawie TUTAJ – przyp. red.)

W tymże przypadku prokurator zleciła przeanalizowanie wypowiedzi Jacka Międlara z obchodów rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w 2017 r., gdzie opinię językową wydała pracownica Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego, nieposiadająca w tym zakresie wiedzy specjalnej.

Niemniej jednak, konkluzją jej pracy jest teza, że wypowiedź Jacka Międlara „zawiera treści zmierzające do wywołania u osób trzecich negatywnych emocji”.

W związku z tym prokurator prowadząca postawiła Jackowi Międlarowi zarzut z art. 256 § 1 kk (nawoływanie do nienawiści).

Powyższe jest o tyle godzące w zdrowy rozsądek, że każda publiczna wypowiedź jakiejkolwiek osoby, dotycząca chociażby jakiejś grupy religijnej, która w swej istocie zawiera informacje nieprzyjemne – np. że w Islamie doktrynalnie dozwolona jest pedofilia – a naturalnie mogące wywoływać w naszym kręgu kulturowym negatywne emocje u odbiorców, może być uznana za nawoływanie do nienawiści.

W świetle powyższego zdaje się, że istnieje różnica pomiędzy wywoływaniem negatywnych emocji a wywoływaniem uczucia nienawiści. Dodatkowo należy wskazać, że wyżej wymieniona biegła wskazała w swojej opinii, że krzyż celtycki – krzyż chrześcijański zwany także krzyżem jońskim – jest „symbolem zakazanym”, przy czym nie wskazuje, rzekomo przez kogo miałby być zakazany. Wskazana kwestia stawia pod znakiem zapytania kompetencje sporządzającej opinię jako pracownika naukowego Instytutu Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego, a tym samym wypowiadania się w kwestiach symboliki chrześcijańskiej, narodowej oraz wznoszonych haseł na manifestacjach patriotycznych.

Podsumowując, proszę, aby Pan Minister udzielił odpowiedzi na następujące pytania:

Sprawa pierwsza:

1. Czy prokurator, formułując względem Jacka Międlara zarzut znieważenia, zna obowiązujące tezy doktryny w zakresie tego przestępstwa?
2. Czy w obliczu tezy doktryny działanie prokuratora, który prowadzi śledztwo w spawie z oskarżenia prywatnego, nosi znamiona przekroczenia obowiązków?
3. Czy działania względem Jacka Międlara mają charakter nękania?

Sprawa druga:

1. Czy prawidłową metodologią działania jest, aby prokuratur powoływał biegłego z zakresu innej specjalności niż przedmiot opinii?
2. Czy w ocenie Prokuratury Krajowej – w kontekście czynu z art. 256 kk – dążenie do wywołania negatywnych emocji jest tożsame z nawoływaniem do nienawiści?
3. Czy Pan Minister ma wiedzę, kto zakazał krzyża celtyckiego na terenie RP. A jeżeli nie jest to symbol zakazany, to czy pracownik naukowy z Instytutu Politologii nieposiadający wiedzy faktycznej w kwestiach, którymi ma się zajmować, powinien sporządzać jakąkolwiek opinię na zlecenie prokuratury?

Moim zdaniem sprawa zasługuje na zainteresowanie się losem Polaka, obywatela państwa polskiego, stąd zająłem się tą sprawą jako Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Zatem uprzejmie proszę o jednoznaczne odpowiedzi na wyżej wymienione pytania w niniejszej interpelacji i aby zapoznał się ze sprawą i odpowiedź osobiście podpisał Premier Rzeczypospolitej Polskiej Pan Mateusz Morawiecki.

Na odpowiedź na interpelację w przedmiotowej sprawie czekam w terminie ustawowym wyłącznie w formie pisemnej oraz proszę o przesłanie jej na mój adres mail w formacie PDF.

Z poważaniem
Robert Majka
Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

Przeczytaj także:

Katarzyna TS: „Sędzia Statkiewicz to nazistka?”. Proces Międlar vs. Lempart w pigułce

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Wojciech mówi

    Ani krok w tył z szubrawcami, brawo dla Pana posła za interwencje.

  2. jmac mówi

    Szkoda że Pan poseł Robert Majka nie startuje do parlamentu z list Konfederacji. Pzdr.

  3. Piotr mówi

    Panie Jacku to ta Trzcińska jako prokurator podlega Ziobrze? Ładne kwiatki, jeżeli on takie coś dobrał do roboty. Lebiegi z pis-u.

  4. Gość mówi

    Na Posła R. Majkę jak zwykle można liczyć. Będzie Go brakowało po wyborach.

  5. marju73 mówi

    Szacunek dla posła Roberta Majki.

  6. zz top mówi

    parchowi walesie jakos nikt zarzutow nie POstawil,za straszenie o skakaniu z okien.

  7. Robert mówi

    Cały akt oskarżenia między bajki,to tak jakby Trzaskowski znieważył cały Toruń,puszczając na niego gówno z Przyczajki

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close