W kinach film o mormonie Tedzie Bundym jednym z najbardziej znanych amerykańskich seryjnych zabójców, który inspirował się pornografią [ZWIASTUN]

Kadry z filmu "Podły, okrutny, zły"
4 2 800

W kinach w całej Polsce, w tym i w warszawskim kinie Kinoteka, widzowie mają okazje zobaczyć film „Podły, okrutny, zły” o jednym z najbardziej znanym amerykańskim seryjnym zabójcy Tedzie Bundym, który może zasiać w widzach wątpliwość co do win bohatera obrazu.

Reżyserem filmu jest Joe Berlinger. W rolach głównych wystąpili: Lily Collins, Zac Efron, James Hetfield, John Malkovich, Haley Joel Osment, Jim Parsons, Angela Sayafran. Obraz ukazuje losy znajomości, przed uwięzieniem i po nim, Teda Bundego i samotnej matki Liz Kloepfer. Pary, która tworzyła szczęśliwą rodzinę. Ukazany w filmie proces Bundego był pierwszym transmitowanym na żywo przez amerykańską telewizję, co spowodowało, że oskarżony zdobył rzesze fanek (codziennie w więzieniu dostawał kilkaset erotycznych listów od kobiet).

Historia opowiedziana jest z perspektywy samotnej kobiety, która odnajduje bratnią duhę, szczęście rodzinne, by po kilku latach musieć się skonfrontować z oskarżanymi wysuwanymi wobec ukochanego. Widzowie przez prawie cały film nie widzą zbrodni, tylko słyszą oskarżenia kierowane pod adresem Teda. Tylko w jednej scenie ukazana jest zbrodnia, jednak widzowie nie wiedzą, czy jest to retrospekcja, czy wizualizacja bohaterki – co sprawia, że w widzu rodzi się wątpliwość wobec winy Bundego. Tym samym film wpisuje się w znany z lat 70 nurt amerykańskiego kina społecznego biorącego w obronę oskarżonych, w nurt okazujący zagrożenie ze strony wymiaru sprawiedliwości.

Ted Bundy urodził się w 1946 roku i został stracony 40 lat później w 1986 roku. Był jednym z najbardziej znanych seryjnych morderców, twierdził, że zamordował ponad 30 kobiet (udowodniono mu 20 zabójstw). Swoje ofiary dusił lub zabijał uderzeniem w głowę. Przed śmiercią gwałcił swoje ofiary, dokonywał też nekrofilskich gwałtów na trupach swoich ofiar.

Był wychowywany przez swoich dziadków, którzy go adoptowaliby uchronić swoją córkę przed niesławą z powodu pozamałżeńskiej ciąży (istnieje teoria, że był owocem kazirodczego związku ojca z córką). Przez lata myślał, że jego matka jest jego siostrą.

W dzieciństwie był dobrym uczniem, grzecznym, choć samotnym dzieckiem. Jako nastolatek dopuszczał się drobnych kradzieży i fałszowania biletów na wyciągi narciarskie. Już w dzieciństwie miał się fascynować przestępstwami na tle seksualnym. Twierdził, że do zbrodni zainspirowała go pornografia (co niestety nie jest ukazane w filmie).

Studiował psychologie, orientalistykę, prawo (był lubiany przez kolegów i wykładowców), był wolontariuszem w centrum pomocy dla samobójców, miał romanse, działał i pracował w partii republikańskiej, od 1969 do 1976 pierwszego wyroku był w związku z rozwódką występująca oficjalnie pod zmienionym imieniem Elizabeth.

Jest wiele teorii co do tego, kiedy zaczął zabijać. Kika z jego ofiar przeżyło jego ataki. Atakował gównie młode atrakcyjne kobiety. W trakcie okresu, kiedy mordował, zmienił wyznanie z metodysty na mormona. Ciał części ofiar nie udało się odnaleźć, nie udało się też zidentyfikować kilku ofiar, o których mówił Bundy (w filmie twierdził, że fantazjował po skazaniu, by oddalić moment egzekucji). Po aresztowaniu kilkukrotnie udało mu się uciec z więzienia i dokonać kolejnych zbrodni.

Został skazany na podstawie zeznań jednego świadka i odcisku zębów pozostawionego na po ugryzieniu jednej z zamordowanych kobiet. Uwieziony poślubił jedną ze swoich fanek, z którą w więzieniu spłodził córkę. Podejrzewa się, że Bundy mógł zamordować prawie 100 kobiet – przed egzekucją stwierdził, że do zbrodni motywowała go pornografia.

Ofiary Bundego były białymi kobietami od 15 do 25 roku życia, pochodzącymi z klasy średniej, zazwyczaj studentkami o podobnym wyglądzie (długie brązowe włosy). Swoje ofiary zwabiał do samochodu (prosząc o pomoc) i zadawał im cios łomem w głowę. Ofiary dusił i gwałcił genitalnie lub analnie. Zwłokom swoich ofiar robił makijaż i dokonywał na nich nekrofilii.

Przeczytaj także:

Teksas podtrzymuje „zakaz dla homoseksualizmu”! Lewica dostała białej gorączki

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robert B. mówi

    To była osobowość psychopatyczna. Radzę doczytać, co to w ogóle jest, żeby umieć takich na swojej drodze życiowej rozpoznawać i odpowiednio się przed nimi bronić.

  2. Klaudia mówi

    Ted Bundy nie był mormonem! Należał do metodystów.

  3. Tomasz mówi

    I jaki sens ma pisanie w tytule o mormonie? Co to ma wspólnego z faktem, że gość był mordercą na tle seksualnym? Z kolei pornografia ma oczywiście negatywne skutki, ale Bundy po prostu zwalał na nią swoją winę – nie należy zdejmować z gościa odpowiedzialności za to co zrobił w imię walki z porno za wszelką cenę. Btw, porno sprawia, że ludzie mniej cudzołożą w realu 🙂

  4. Tomek mówi

    Film o „mormonie” Tedzie Bundym. To ja równie głupio zapytam o film o „katoliku” Johnie Waynie Gacy (w dodatku z pochodzenia Polaku) – mordercy 33 młodych chłopców.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close