Znany adwokat o sprawie Greczkowicza: Sąd uznał, że napadnięty nie ma prawa do obrony koniecznej

Fot. Collage wSensie.pl/Pixabay
4 2 627

Zdarzenie, które miało miejsce w nocy 9 sierpnia 2015 roku w pobliżu Piwnic Gorywodów w Bytomiu zdaje się być jednym z tych, które zdarzają się dość powszechnie. Pijany agresor zaczepia kogoś pod klubem i dalej następuje naturalna reakcja na atak, czyli obrona. Ta w prawie nazywana jest obroną konieczną. Winny teoretycznie jest napastnik, jednak jak pokazuje sprawa Tomasz Greczkowicza, tylko teoretycznie.

Mimo, że Tomasz Greczkowicz odepchnął zaczepiającego go i opluwającego, pijanego Bartosza Zająca, sąd uznał napadniętego winnym nieumyślnego spowodowania śmierci (nie uznał zdarzenia za obronę konieczną), bo napastnik w wyniku odepchnięcia przewrócił się i upadając uderzył głową w podłoże. Bartosz Zając po dwóch dniach hospitalizacji zmarł, jednak nie z przyczyn odepchnięcia, a z powodu uderzenia głową o krawężnik. Mimo, że sąd w pełni podzielił linię obrony w tej kwestii, wyrok skazujący dla Tomasza Greczkowicza stał się faktem.

W sprawie, w której występuję jako obrońca doszło do pewnego dysonansu. Polega on na tym, że wyjaśnieniom, relacjom mojego klienta sąd dał wiarę i co więcej, na tych wyjaśnieniach w dużej mierze sąd oparł ustalenia faktyczne, a jednocześnie nie poszedł o krok dalej i nie uznał, że w tej konkretnej sytuacji procesowej panu Tomaszowi przysługiwała obrona konieczna. Tym samym przysługiwało mu prawo odparcia ewidentnie bezprawnego, rzeczywistego i bezpośredniego ataku, który zaistniał – tłumaczył w rozmowie z Robertem Wyrostkiewiczem, w programie „Nocna wymiana myśli” serwisu Sensie.pl mec. Adam Gomoła reprezentujący w sądzie Greczkowicza.

Jego zdaniem zgromadzony materiał dowodowy daje argumenty ku temu, że Tomasz Greczkowicz działał w warunkach obrony koniecznej. Zdaniem mec. Gomoły należ przyjąć, że „to napastnik, a nie napadnięty powinien przewidywać skutki swojego zachowania”.

Jak tłumaczy adwokat, różnica jest taka, że napastnik działa z premedytacją, a osoba napadnięta nie ma czasu na chłodną kalkulację.

Gomoła przekonywał, że wynikiem odepchnięcia Bartosza Zająca przez Greczkowicza, były co najwyżej otarcia, a śmierć była efektem niezamortyzowanego odpowiednio, w wyniku upojenia alkoholowego, upadku i uderzenia głową o podłoże. Taka interpretacja zdarzeń potwierdzona ekspertyzami biegłych także została podzielona przez sąd. Mimo wszystko, mimo zgromadzonych dowodów, sąd pierwszej instancji uznał Tomasza Greczkowicza winnym nieumyślnego spowodowania śmierci, jednak wydał wyrok w zawieszeniu. Sąd Apelacyjny w Katowicach podważył wyrok Sądu Rejonowego w Bytomiu i uznał, że za feralne odepchnięcie agresora Greczkowicz ma odbyć karę bezwzględnego pozbawienia wolności w wymiarze 20 miesięcy.

Pozostaje pytanie, czy warto się jeszcze bronić? Kolejne pytanie zadane przez część dziennikarzy brzmi inaczej: czy warto się bronić przed napastnikami, kiedy są rodzinami znanych polityków, jak miało to miejsce w przypadku zmarłego Bartosza Zająca? Ale to już inna opowieść.

Autor tekstu: Daria Plewa

Przeczytaj także:

J. Międlar: „Antysemicki odcisk palca” i ultimatum dla Stopy [WIDEO]

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. To ja mówi

    Może zaczepiający był z „narodu wy…nego”? Im wolno wszy……………………………….o.

  2. PolishPolackski mówi

    Polska to dziki kraj.
    Bez dwóch zdań.

    1. Wojciech mówi

      Nie Polska tylko polscy sędziowie. Ale nic to, i na nich przyjdzie czas.
      Mądrze zrobili Niemcy przejmując NRD. W/g zasady WSZYSCY WON! wysłali wszystkich sędziów i prokuratorów na emerytury 🙂

  3. George mówi

    W państwach totalitarnych, największą zbrodnią nie jest zabójstwo, czy gwałt tylko wzięcie swoich spraw w swoje ręce i wyręczenie organów państwa. Tego toalaniactwo nie może tolerować. Tak było za PRL-u, tak jest teraz. W tym względzie nic się nie zmieniło. Były przecież przypadki, kiedy to człowiek napadnięty we własnym domu, po odebraniu noża bandycie zadała mu cios i też został skazany z takiego samego paragrafu jak Greczkowicz – tzn. przekroczenia warunków obrony koniecznej. Spsiałe sądy przeniesione w nienaruszonej postaci z PRL-u wydają spsiałe wyroki.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close