Katarzyna TS: Polacy przepraszają za Zawiszę Czarnego

13 2 154

„Kiedy pomyśli się o wschodzie, jest tam wasza trudna historia. Ale część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu” – to są słowa papieża Franciszka skierowane do Litwinów. Wypowiedź papieża świadczy o dwóch rzeczach: o tym, że nie ma on zielonego pojęcia o historii Europy i o tym, że bezmyślnie powtarza antypolską propagandę, w której robimy za wzorcowych „tych złych”. Na „tych złych” można wskazać palcem w ciemno i przypisać im sprawstwo dowolnej „tragicznej historii”, także litewskiej. I nie ma znaczenia, że to akurat Litwini mają na sumieniu udział w masowych mordach na Polakach (20 tys. ofiar w Ponarach), a nie Polacy na Litwinach. To okazuje się nieistotne. Antypolska propaganda nie opiera się bowiem na faktach, ale jest tworzona wbrew faktom.

Kto stoi za budowaniem w oczach opinii publicznej wizerunku „tych złych” Polaków i jakie są powody tej nagonki? Odpowiedzią jest deklaracja Israela Singera, przewodniczącego Światowego Kongresu Żydów, który w 1996 roku oświadczył: „Jeżeli Polska nie spełni roszczeń Żydów, będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym”. Roszczenia żydowskie wynoszą obecnie 300 miliardów dolarów. Do skoku na taką kasę trzeba się naprawdę dobrze przygotować. Zabezpieczenie takiej operacji od strony propagandowej ma znaczenie kluczowe. I taka akcja propagandowa trwa i przynosi efekty. Światowa opinia publiczna ma automatycznie kojarzyć „tych złych” z Polakami i to w każdym momencie dziejów. Fakt, że papież Franciszek stał się rezonatorem tej propagandy, pokazuje jak bardzo jest ona skuteczna.

Gdyby ktoś jeszcze kilka lat temu powiedział Polakom, że zostaną obsadzeni w roli sprawców „tragicznej historii” Litwinów, to Polacy popukaliby się w głowę i powiedzieli, że takie brednie są niemożliwe. A jednak! Warto zatem mieć świadomość, że będą kolejne rewelacje tego typu. I trzeba uzmysłowić sobie, że możliwa jest każda, ale to absolutnie każda, nawet najbardziej nieprawdopodobnie łajdacka manipulacja. Przykładem niech będzie lansowana od jakiegoś czasu teza, że najlepszą strategią przetrwania dla Żydów podczas Holokaustu był niemiecki obóz zagłady. To jest narracja lansowana przez naukowców z Żydowskiego Instytutu Historycznego i Centrum Badań nad Zagładą Żydów. Ci ludzie nie mają absolutnie żadnych hamulców i dla zrobienia z Polaków „tych złych” gotowi są nawet wmawiać światu, że ratunkiem dla Żydów była wywózka do komór gazowych w Auschwitz-Birkenau.

Spójrzmy, jakie jeszcze narracje o „tych złych” Polakach pojawiają się w obiegu. Jest to np. narracja o pierwszych Piastach jako gangsterach, którzy dorobili się majątku na handlu niewolnikami, a następnie wzięli pod but wolnych słowiańskich kmieci. W takiej narracji państwo polskie jest po prostu produktem mafijnym, a więc z założenia „tym złym”. Takiego państwa nie należy zatem traktować jako państwo cywilizowane. To jest państwo wyrosłe z gwałtu i przestępstwa. To jest państwo „złe”!

Kolejną narracją jest opowieść o Polakach jako zbrodniczych kolonizatorach Europy Wschodniej. W tej narracji Polacy odbierają wolność Rusinom, Litwinom, Ukraińcom, następnie eksploatują ich bez miłosierdzia, a opornych okrutnie mordują. Najwyraźniej papież Franciszek rezonuje tę narrację, wyobrażając sobie „tych złych” Polaków na wzór zachodnioeuropejskich kolonizatorów, którzy traktowali Murzynów i Indian jak podludzi. Kolonialne grzechy Europy Zachodniej stają się w ten sposób grzechami „tych złych” Polaków.

Antypolscy propagandyści próbują też Polsce przykleić zinstytucjonalizowaną kolaborację z III Rzeszą. W tym przypadku mają bardzo poważny problem, bo Polacy nie utworzyli rządu kolaborującego z Hitlerem. Polski Rząd na Uchodźstwie w Londynie kiepsko nadaje się do przedstawienia opinii publicznej jako wykonawca woli nazistowskich Niemiec. Ale takie próby trwają, a przykładem jest niedawna wypowiedź Szewacha Weissa dla izraelskiego radia: „Jednak Rząd Polski na Uchodźstwie, a w szczególności polskie podziemie, a w szczególności Armia Krajowa, były takie przypadki, że byli szmalcownikami lub sami mordowali Żydów”.

Antypolska propaganda próbuje też ugryźć temat z drugiej strony. Skoro nie da się tak od razu wmówić światu, że Polacy kolaborowali z Niemcami w sposób zinstytucjonalizowany, to trzeba pokazać „tych złych” Polaków jako masowych kolaborantów oddolnych. Tu jak mróweczka uwija się prof. Jan Grabowski (Abrahamer), który podczas premiery książki „Dalej jest noc” w Muzeum POLIN powiedział, że jego zdaniem Polacy zamordowali 200 tysięcy Żydów w tzw. trzeciej fazie Holokaustu. Narracja jest więc taka: może i ten rząd na uchodźstwie nie kolaborował, ale Polacy wypełniali morderczą misję oddolnie i z wielkim ukontentowaniem.

Pranie mózgów antypolską propagandą, która próbuje napisać naszą historię na nowo, przynosi katastrofalne skutki nie tylko za granicą, ale również i w Polsce. Pedagogika wstydu działa i wielu Polaków zupełnie poważnie twierdzi, że skoro inne narody mają w swojej historii czarne karty, to Polacy też muszą je mieć. Z założenia. Odbywa się więc poszukiwanie strasznych zbrodni Polaków jako narodu i Polski jako państwa. I to, z czego Polacy byli przez lata dumni, czyli fakt, że ani Polacy jako naród, ani Polska jako państwo nie ma na swoim koncie aktów ludobójstwa lub totalitarnej przemocy, staje się powodem do dowodzenia, że jednak ma. Doszło już do tego, że Polacy starają się przedstawić ukraińskie ludobójstwo na Polakach jako usprawiedliwione, ponieważ „Polacy byli kolonizatorami”. Obłęd!

Do czego to wszystko doprowadzi? Do jakiego stopnia Polska i Polacy zostaną opluci i oszkalowani? Gdzie jest granica antypolskiej manipulacji? Obawiam się, że takiej granicy nie ma. Wcale mnie nie zdziwi, gdy w końcu Polacy usłyszą, że muszą przeprosić za Zawiszę Czarnego. Dlaczego? Dlatego, że niemieccy raubritterzy rabowali i mordowali kupców po gościńcach, w związku z czym Zawisza też z pewnością był rabusiem i mordercą. Prof. Grabowski (Abrahamer) doda mu jeszcze antysemityzm, a „Wyborcza” to przyklepie i puści w świat. Jak szaleć, to szaleć!

Przeczytaj też:

Katarzyna TS: Bosak u Roli, czyli antysemityzm indukowany [WIDEO]

 

 

 

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. Robert mówi

    Znam oto taką historię Krymu,który miał się stać Nową Kalifornią dla żydowskich pielgrzymów.Kiedy pan Stalin wprowadzał industrializację,robił to na żydowski,amerykański kredyt,a w zastaw pozwolił na jego parcelizację.Bóg wie czemu i papa Franciszek,dlaczego ten drobny opryszek odszedł w 53 na łono Abrahama,kiedy w 54 ta ziemia miała zostać zabrana za cud rewolucji komunistycznej,który nie wyszedł tak jak żydowskie pieniądze z banków na jego pokrycie.Na szczęście Panie Franciszku był Zawisza Czarny i jest kumaty Putin i jego zielone ludziki

  2. Goj mówi

    Niedługo dowiemy się, że to Polacy tępili Indian, wprowadzili w ZSRR komunę i zamordowali w Rwandzie milion Tutsi. W międzyczasie zaatakowali Serbów i Chorwatów podczas rozpadu Jugosławii i zrobili rozpad Korei. A i zapomniałem, że zrobili globalne ocieplenie swoimi kopalniami, w których nie ma węgla.

  3. Jacek NH mówi

    Jak twierdzi były nuncjusz apostolski w USA – abp Carlo Maria Viganò, Franciszek miał od 2013 roku wiedzieć o nadużyciach i przypadkach molestowania jakich miał dopuszczać się kardynał Theodore McCarrick. Według arcybiskupa Viganò, papież miał chronić kardynała McCarricka

  4. Jacek NH mówi

    Papież Franciszek odznaczył orderem świętego Grzegorza Wielkiego proaborcyjną aktywistkę Lilianne Ploumen. Wyróżnienie to jest najwyższym odznaczeniem nadawanym osobom świeckim, za szczególne zasługi dla Kościoła.

    1. MSW mówi

      Mieliśmy już przychylnego nam papieża Benedykta XVI. Papież Franciszek jest latynosem, z innej bajki i dlatego nie zna naszej historii. Nie zdziwi mnie, gdy pod wpływem ukraińskiego lobbingu wyniesie greckokatolickiego biskupa Andrieja Szeptyckiego na ołtarze. Papież będzie teraz dodawał dziegdziu do zupy, bo sam czuje się bardzo zle z powodu afery pedofilskiej w kościele.

  5. Hammurabi mówi

    Wszystko to prawda. Wszystkie działania wrogich Polsce i Polakom sił podporządkowanych idei przesuwania w nieskończoność granic „antypolskiej manipulacji” są faktem.
    Mnie jednak w kontekście Watykanu interesuje inny fakt. Tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy polskich pielgrzymów corocznie udaje się do Rzymu, by brać udział w audiencjach, uroczystościach i innych działaniach watykańskich. Rozmodleni, oszołomieni, nieomalże przeżywają ekstazę na widok papieża machającego z oddali łapką gawiedzi. I co? Prócz flag i transparentów z nazwami miejscowości – NIC. Franciszek może pieprzyć androny a oni bezmyślnie łykają każde jego słowo.
    Aż się prosi, by Franio przeczytał na transparentach że kłamie, że albo jest skończonym durniem albo idiotą albo zwykłą wzorcową szują.
    Że co? Że nie wolno, bo to przecież papież? Nieomylny i przewspaniały? Świątobliwość bez skazy?
    Pani Katarzyno, dotknęła Pani tematu tabu. Tematu który jest jak nieusuwalny glejak w mózgu narodu polskiego. Tematu strasznego i brzemiennego w skutki na przestrzeni wieków.

    1. Alek mówi

      Nie po to się idzie w gości, aby gospodarzowi plwać. Ludzie jadą do Rzymu po papieskie błogoslawieństwo. I jak je otrzymają, to jest nieważne, czy papież jest święty czy wręcz przeciwnie. Gdy błogosławi, zsyła Boże błogosławieństwo.
      Nie jadą tam do kumpla, tylko do namiestnika Chrystusowego.
      Nie będziemy się wtrącać, jak Chrystus się z nim rozliczy z jego włodarstwa.
      Bądźmy jednak pewni. Bóg jest sędzią sprawiedliwym. Nagradza, ale i karze. Karze czasem nawet na tym świecie. I wie więcej niż my.

      1. Hammurabi mówi

        „W gości” to sobie możesz przyjacielu jechać na proszony obiadek do cioci. Watykan jest państwem – kościelnym, jednak państwem – prowadzącym własna politykę, mającym własną strategię i interesy. Papież, jest główną postacią tego państwa i ze słowami nie tylko powinien ale musi się liczyć.
        To, że „namiestnicy chrystusowi” od wieków prowadzą swoją politykę, że na jej ołtarzu (bynajmniej nie chrystusowym) „posługują” wiadomo przecież od dawna! Taki sam „namiestnik” błogosławił heroinie Katarzynie, taki sam twierdził, że miejsce Polski jest pod panowaniem Habsburgów. Taki sam! Piszesz, że „nie będziemy się wtrącać”… To zupełnie tak samo, jak nie wtrącaliśmy się przez wieki, podczas kiedy czynili to z powodzeniem inni. Kiedy siłą, oszustwem, przekupstwem i koneksjami uzyskiwali papieskie „błogosławieństwo”. Tak, my z pokorą całowaliśmy pierścienie i pozwalaliśmy by ich właściciele rozpierd… nasze państwo już od rozbicia dzielnicowego, od przywilejów nadających ich właścicielom królewskie prawa.
        Bóg jest sędzią sprawiedliwym… Owszem. Tylko, że wyłącznie dla tych, którzy sami o swoje interesy potrafią zadbać. Przypomnij sobie przypowieść o talentach. Reprezentujesz poziom owego sługi gnuśnego, który swój zakopał w ziemi. Na nieszczęście tego kraju, nie tylko Ty, bo takich jest bardzo wielu. Wolicie rozczytywać się w przepowiedniach, klaskać, machać łapkami niż walnąć słowem na odlew tak, by w uszach zadzwoniło.
        Skoro nie potraficie słowem, to i jak przyjdzie potrzeba pięścią również rady nie dacie.

  6. Mario mówi

    Watykan jest szantarzowany przez lewackie żydostwo za swoje przestemstwa czyny w czasie wojny i po wojnie żeby ukryć przeszłość pieprzą co im każą

Zostaw odpowiedź

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close