„Udział mniejszości w walce o niepodległość”. Konferencja pod patronatem Muzeum POLIN

Rozbrajanie Niemców przed Główną Komendą na placu Saskim w Warszawie/ obraz S. Bagieńskiego
4 957

Konferencja naukowa „Niepodległa wielokulturowa” odbędzie się w dniach 3-5 sierpnia w Dukli. Jej organizatorem jest Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Dziedzictwa Żydów Ziemi Dukielskiej „Sztetl Dukla”, patronat sprawuje Zakład Historii i Kultury Żydów przy Uniwersytecie Rzeszowskim. Honorowy patronat objęło Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Konferencja stanowi część wydarzeń Europejskiego Roku Dziedzictwa. Celem konferencji jest przypomnienie o udziale mniejszości w walce o niepodległość oraz w budowaniu nowej, wolnej Polski – czytamy na stronie Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

Znając „rzetelność” POLIN możemy spodziewać się, że rezultatem konferencji będzie teza o Żydach jako wskrzesicielach Rzeczpospolitej. Przecież do udziału w konferencji nie zostaną dopuszczeni prelegenci, którzy opowiedzieliby o żydowskich planach utworzenia Judeopolonii oraz o blokowaniu przez Żydów polskich dążeń niepodległościowych podczas Konferencji Pokojowej w Paryżu. O bolszewickich ciągotach Żydów i kolaboracji z sowieckim najeźdźcą też zapewne nie usłyszymy. A byłoby czego słuchać.

„Kurier Warszawski” z 1 września 1920r. pisał: „W całym szeregu miejscowości wystąpiły żydowskie oddziały wojskowe, udzielając swej pomocy hordzie bolszewickiej; w bardzo wielu miastach znalazła się zawsze pokaźna część ludności żydowskiej, witająca okrutnych najeźdźców życzliwie, a nawet z zapałem.”

A teraz fragment z „Dziennika Porannego” z 13 lipca 1920: „Przypuszczamy, że żaden Żyd nie ośmieli się zaprzeczyć temu faktycznemu stanowi rzeczy. Przecież mamy świadectwo przede wszystkim wodza naczelnego, który w rozmowie z dziennikarzem stwierdził, iż w Łukowie, Siedlcach, Kałuszynie, Białymstoku, Włodawie miały miejsce liczne, czasem nawet masowe ze strony Żydów przypadki zdrady stanu”

Z rozkazu gen. Kazimierza Sosnkowskiego, ówczesnego ministra spraw wojskowych, przed Bitwą Warszawską wycofano z frontu żołnierzy liniowych pochodzenia żydowskiego. Zostali oni użyci do prac na zapleczu frontu, a część została internowana do września 1920 r. w obozie w Jabłonnej. Czy był to przejaw polskiego antysemityzmu? Nie. To była konsekwencja żydowskiej kolaboracji z bolszewikami, która polegała nie tylko na uprawianiu propagandy probolszewickiej, ale na tworzeniu zbrojnych oddziałów żydowskich, które walczyły u boku Armii Czerwonej i razem z nią parły na Warszawę oraz na tworzeniu administracji komunistycznej na zajętych obszarach, tak zwanych „Rewkomów” (Rewolucyjne Komitety), które ściśle współpracowały z czerezwyczajka (CZEKA), zajmującą się, między innymi, wyłapywaniem i mordowaniem Polaków. Dokładnie to samo działo się po wkroczeniu sowietów na ziemie Rzeczpospolitej 17 września 1939 r.

Czy usłyszymy o tym na konferencji pod patronatem Muzeum POLIN?

Źródło informacji: polin.pl, cud1920.pl

Przeczytaj też:

A. i K. Żabierkowie: Braterstwo polsko-węgierskie w niebezpieczeństwie w roku 1920

 

 

Wsparcie - darowizny

Może ci się spodobać również Więcej od autora

% Komentarze

  1. ZbulwersowanyL mówi

    Plemię Kainowe tylko w ubiegłym stuleciu wytracilo ponad 10 milionów Polaków jak podaje najlepszy znawca tematu Henryk Pająk, historyk i pisarz.

  2. Goj mówi

    Polska wielokulturowa. Dzięki żydom mamy w słownikach: lichwa, szaber i hucpa. Ale to chyba nienajlepiej świadczy o ich kulturze.

  3. Wojciech mówi

    W Polsce nie już miejsca dla tych bandytów.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Ta strona wykrozystuje pliki cookies. więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close